Degustacja portfolio „Sommelier Dystrybucja”

Udostępnij ten post

Sommelier Dystrybucja to winiarskie ramię Destylarni Sobieski. Okazja, aby bliżej spojrzeć na ich portoflio przytrafiła się we wrześniu, gdy otrzymaliśmy zaproszenie na doroczną degustację „Wielkie marki i nowości”. Zaprezentowano na niej ponad 20 producentów zarówno z Europy jak i Nowego Świata. Lekko licząc do spróbowania było ponad 150 win, dlatego ograniczyliśmy się do najciekawszych (oczywiście naszym subiektywnym zdaniem) stolików.

Z szeregu win musujących dłużej zatrzymaliśmy się przy Prosecco Valdobbiadene Col de L’utia Extra Dry (47,97 zł). Dość subtelne, jabłkowe, z odpowiednią dozą kwasowości. Ułożone i orzeźwiające. Dobre+. Poważny, delikatnie mineralny i orzechowy jest Champagne Vilmart Grand Cellier Brut 1er Cru (232,47 zł). Ma dobrą strukturę, choć to zaledwie preludium do prawdziwej klasy szampanów. Bardzo dobre-.

Cave Turkheim to spółdzielnia z Alzacji, która zrzesza ponad 240 lokalnych winogrodników. Wina produkowane z typowych dla regionu odmian jak Sylvaner, Riesling, Pinot Gris czy Gewurztraminer były poprawne, ale daleko im do wielkości. Szybsze bicie serca wywołały dwie pozycje. Pierwsza z nich to Turckheim Riesling Reserva 2015 (55,35 zł). Jest przyjemnie skoncentrowane, ma dobre ciało i przyjemnie mineralny finisz. Owocowość jest soczysta, pod dyktando cytryn i kwaskowych jabłek. Bardzo dobre-. Wosk i miód lipowy znajdziemy w Turckheim Riesling Grand Cru Hengst 2012 (104,55 zł). Mocna kwasowość jest na swoim miejscu, ale brakuje nieco lepszej koncentracji. W tej cenie lepiej wybrać dwie butelki poprzedniego wina. Bardzo dobre-.

Przy kolejnym stoliku mogliśmy wybierać wśród kilkunastu etykiet z Burgundii, Doliny Loary i Rodanu.

Dolina Loary, a zwłaszcza dwie apelacje leżące naprzeciw siebie po dwóch stronach rzeki Pouilly Fumé i Sancerre to miejsce skąd pochodzą bodajże najlepsze Sauvignon Blanc na świecie. Osobiście bardzo lubimy te wcielenia. Mineralne, soczyste, choć trochę zbyt wygładzone jest Château du Nozet Pouilly Fumé 2015 (121,77 zł). Bardzo dobre-.

Gdy myślimy o Chablis do głowy przychodzą nam wina kwaskowe i chłodne. Spotkało nas zaskoczenie, ale pochodzące z ciepłego rocznika Regnard Chablis „Grand Régnard” 2015 (146,37 zł) pokazało zupełnie inne oblicze. Jest bogate, maślano-woskowe z długim, stalowym, kwaskowym finiszem. Bardzo dobre+.

Leżąca w burgundzkiej Côte de Beaune gmina Meursault słynie z jakości win z Chardonnay. Andre Goichot Meursault 2015 (233,70 zł) to butelka dobrze poukładna. Ma w sobie odpowiednią dawkę jabłkowo-gruszkowej owocowości, ale wzbogaconą o akcenty dymne i dość delikatne nut waniliowe. Ciało mocne, solidnie zbudowane, ale nie za ciężkie. Bardzo dobre-.

Białe wina z Doliny Rodanu nie są etykietami, które często trafiają do naszych kieliszków. Zwykle nie mają intensywnej kwasowości, którą tak lubimy w białych pozycjach. W przypadku Domaine E. Guigal Côtes du Rhône Blanc 2015 rzeczywiście nie ma jej zbyt wiele, pojawiają się nuty białych kwiatów i słodkich jabłek. Wino jest bardzo skoncentrowane, wręcz oleiste, ale ma również odświeżający, mineralny posmak. Bardzo dobre-. Od tego samego producenta (docenianego co prawda bardziej za wina z północnej części Doliny Rodanu, ale który ostatnio robi spore zakupy bardziej na południe o czym pisaliśmy przy okazji Domaine de Nalys) bardzo smakował nam również Domaine E. Guigal Gigondas 2015. Owocowość jest dojrzała i słodka – czujemy ciemne wiśnie i śliwki. Taniny są dość miękkie, wino ma przyjemny balans pomiędzy owocową koncentracją i kwasowością i nadaje się do odłożenia na 2-3 lata. Bardzo dobre.

Podejrzewamy, że w ofercie tego importera znajdowały się również inne ciekawe pozycje (w zasadzie w miarę solidnie spróbowaliśmy jeszcze win z Bordeaux i Włoch, ale tutaj nie znaleźliśmy perełek), ale zwyczajnie nie mieliśmy czasu spróbować win ze wszystkich stolików. No cóż, czekamy na kolejną okazję.