Corino – nowy producent Barolo w katalogu Vinoteki 13

Udostępnij ten post

Jesienny szczyt degustacyjny w Warszawie trwa w najlepsze. Ostatnie dwa tygodnie to niemal maraton degustacyjny, ilość prezentacji, kolacji i eventów może przyprawić o zawrót głowy. Choćbyśmy chcieli i mieli mnóstwo wolnego czasu, nie sposób brać udział w nich wszystkich. Dlatego staramy się dobierać najatrakcyjniejsze dla nas kąski. Jednym z nich była wizyta rodziny Corino z La Morra w Vinotece 13.

fullsizerender-2W 1952 roku rodzina Corino przybyła do Annunziaty, leżącej nieopodal La Morry (co ciekawe ich posiadłość znajduje się 300 metrów od odwiedzonej przez nas w sierpniu Tiziany Settimo). Początkowo (jak zresztą wielu w tamtych czasach) oprócz winorośli zajmowała się uprawą również innych owoców i warzyw. W 1957 roku wypuścili pierwszy rocznik win sygnowanych własnym nazwiskiem. Po kolejnych jedenastu latach w rękach rodziny znajdowało się już 15 hektarów upraw (połowa wydzierżawionych), jednak zdecydowana większość winogron była przeznaczana na sprzedaż innym producentom, a własna produkcja pozostawała relatywnie niska. Dopiero w połowie lat 80-tych na rynek została wprowadzona pierwsza butelka Barolo. W 1987 roku zarządzający wówczas rodzinnym biznesem bracia Giuliano i Renato, za namową ich przyjaciela i prekursora moderny w Barolo, Elio Altare, postanowili zainwestować w winnicę i skupić się na produkcji jakościowych, skoncentrowanych win. W 2005 roku doszło do podziału winnicy, w rękach Guliano pozostało 8 hektarów winorośli (5 hektarów Nebbiolo, oraz po 1,5 hektara Barbery i Dolcetto). Dziś prowadzi on winnicę wraz ze swoją żoną Stefanią. Oboje poprowadzili też tę degustację.

W naszym wpisie o Tizianie Settimo wskazaliśmy, że w sporze tradycji z moderną, opowiedziała się ona po stronie tradycjonalistów. Można wręcz powiedzieć, że w zdominowanej przez modernistów tej gminie (La Morra) jest ona  ewenementem (dla nas jak najbardziej pozytywnym). Rodzina Corino to zadeklarowani przedstawiciele szkoły modernistycznej (przyjaźń z Elio Altare zobowiązuje). Podczas maceracji używają rotofermentatorów (dzięki którym maceracja trwa jedynie 5-6 dni), a ich Barolo fermentują w baryłkach. Dla przypomnienia tradycjonaliści stosują macerację znacznie dłuższą, trwającą zwykle około 20 dni (przez co do wyciśniętego soku przechodzi znacznie więcej tanin i kwasowości), a wino starzone jest w dużych beczkach. Barolo tradycyjne są za młodu mocno kwaskowe i taniczne, potrzebują czasu, aby stać się bardziej „przyjazne” dla konsumentów, ale za to odwdzięczają się piękną ewolucją w butelce i długowiecznością. Wina od modernistów są bardziej gęste, skoncentrowane, już za młodu otwarte, z łagodniejszymi taninami. Natomiast (choć przedstawiciele moderny urwaliby nam za to głowę) nie rozwijają się tak pięknie i tak długi czas jak te od tradycjonalistów.

fullsizerender-4Degustację rozpoczęliśmy od Corino Barbera d’Alba 2015 (65 zł). Po tygodniowej maceracji wino podlega krótkiemu, 3-miesięcznemu dojrzewaniu w używanych baczkach, bardziej w celu napowietrzenia niż przejęcia aromatów od drewna. Następne jeszcze kilka miesięcy starzone jest w stalowych zbiornikach. W efekcie powstało wino o soczystym, wiśniowym nosie. W smaku dość lekkie, kwaskowe, bardzo świeże. Mamy tu proste, codzienne wino, któremu zdecydowana owocowość nadaje werwy i życia. Dobre+.

Tylko w stali dojrzewa Corino Langhe Nebbiolo 2015 (85 zł). Owoce użyte do jego produkcji pochodzą z krzewów młodszych, niż te używane do produkcji Barolo. Mamy tu nuty malin i czereśni. Zdecydowane, wysuszające taniny z których słynie Nebbiolo dochodzą do głosu w ustach. Gdy dodamy do tego wysoką kwasowość to mamy w efekcie świetne wino kulinarne, które będzie pasowało do mięs (kłaniają się dziczyzna i wołowina). Bardzo dobre-.

Corino Barolo 2012 (165 zł) pozwala przekonać się o co chodzi z tym modernistycznym stylem. Przede wszystkim już na takim młodzieńczym etapie zapach jest bardzo rozwinięty, pełen nut konfiturowych owoców, wiśniowego likieru, lakieru do paznokci. W ustach miękkie, smukłe, z ładną owocowością. Taniny już teraz stosunkowo wypolerowane i butelka daje sporo radości na tym etapie swojego rozwoju. W porównaniu do rocznika 2011, który uchodził za wyjątkowo przyjazny do szybkiego otwarcia, rocznik 2012 uznawany jest za bardziej klasyczny (czytaj wymagający czasu). Rodzina Corino pokazała jednak, że umiejętna winifikacja nawet w taki roku daje oczekiwane efekty. Zarówno same małżeństwo jak i przedstawiciele Vinoteki 13 nie ukrywali, że szukają Barolo gotowe do picia, bez konieczności długotrwałego leżakowania w piwniczce, czy na półkach. Bardzo dobre.

fullsizerender-5Corino produkują też butelki z dwóch cru – Arborina (jedynie 2,5 tysiąca butelek) oraz Giachini (6 tysięcy butelek). My mieliśmy okazję spróbować Corino Barolo Giachini 2012 (229 zł). Winnica Giachini leży w Annunziacie pomiędzy słynnym cru Roche dell’Annunziata, a Bricco Rocca. Składa się z dwóch zboczy o nieco odmiennych ekspozycjach (przy czym rodzina Corino ma parcele na obu). Część skierowana na wschód jest chłodniejsza, a Nebbiolo obsadzone jest tutaj jedynie w wyższych partiach. Drugie zbocze jest tak naprawdę przedłużeniem Rocche dell’Annunziata i dzieli z nią lepszą, południową i południowo-wschodnią ekspozycję. Jednak ze względu na niższe położenie, wina pochodzące z Giachini nigdy nie osiągają takiej struktury jak te z Rocche. Wino dojrzewa w połowie w nowych, a w połowie w starych francuskich barriques. Znane z poprzedniej etykiety nuty delikatnie podsmażonych wiśni i dojrzałych czereśni uzupełnione są tu o akcenty liścia laurowego. Usta słodkawe, soczyste, z pięknym czereśniowym owocem. Moce, drapiące taniny nie przesłaniają, a jedynie rozwijają się w tle dodając do tej układanki odrobiny klasycznego charakteru. Mimo wszystko wino jest miękkie, pamiętajmy jednak, że La Morra słynie z takich owocowych i przyjaznych Barolo (nie oczekujcie to surowości i szorstkości Serralungi). Mamy tu Barolo, w którym wszystko jest trochę w zbyt oczywisty sposób podane na tacy, jednak z drugiej strony do samego wykonania trudno się przyczepić. Bardzo dobre+.

fullsizerender-6Gdy porównaliśmy sobie wina od Corino z tymi, które próbowaliśmy u Tiziany Settimo, różnica w stylistyce jest widoczna już na pierwszy rzut oka. Pomyślcie jednak, że obu producentów dzieli dwuminutowy spacer, a jedynie nieco dłuższa przechadzka dzieli parcele, na których produkuje swoje wina. To tylko pokazuje jak różnorodne jest Barolo, jak dużo przy jego produkcji zależy od kaprysów Nebbiolo i ręki winiarza. To też jest sekret i piękno tych win, które już dawno temu nas zaczarowało. Choć osobiście bardziej preferujemy styl tradycyjny, to polecamy Wam wina od Corino, jeśli chcecie spróbować Barolo młodszych i szybciej nadających się do otwarcia.