Casanova di Neri Tenuta Nuova Brunello di Montalcino 2009

Udostępnij ten post

Na wielkie wina warto poczekać…. Casanova Di Neri była pierwszą winnicą, którą odwiedziliśmy na naszej winnej drodze. Byliśmy wtedy tak podekscytowani, że nasze notatki nie nadawały się do przelania na bloga, stąd nigdy nie opisaliśmy tych odwiedzin. Tym niemniej przywieźliśmy wówczas do domu kilka butelek, z których najcenniejszą otworzyliśmy całkiem niedawno.

Przenieśmy się więc do Montalcino, a więc obok Chianti Classico najszlachetniejszej toskańskiej apelacji. Powstające tu wina muszą w 100% pochodzić z Sangiovese (choć dobrze wiemy, że swojego czasu było z tym różnie – o co chodziło w aferze Brunellogate pisaliśmy nie raz). Choć przepisy nakazują dojrzewanie wina przez pięć lat, z tego co najmniej dwa lata w beczkach, to producent swoje czołowe wino Tenuta Nouva trzyma w dębie o 12 miesięcy dłużej.

Casanova di Neri Tenuta Nuova Brunello di Montalcino 2009 – dojrzałego owocu wciąż jest tu sporo (dojrzałe wiśnie, słodkie maliny, śliwki). Pojawiają się delikatne nuty drewniane, sporo liścia laurowego i innych suszonych ziół. Na podniebieniu znajdziemy dużo nut trzeciorzędowych pod postacią suszonego mięsa, skóry, ziemi. Do tego mamy mocne taniny i bardzo wyraźną kwasowość. Rozwija się oczywiście z każdym kolejnym kieliszkiem. Po kilku minutach pojawia się suszona żurawina, lukrecja, dym, wędzonka. Bogate, przepiękne, kompleksowe. Arcydzieło- (95/100).
P.S. W Polsce wina od Casanova di Neri znajdziecie w ofercie Vininova.