Cabernet Franc – Y. Amirault Le Grand Clos 2010

Tym razem sami proponowaliśmy temat na Winny Wtorek. Zdecydowaliśmy się na szczep, który co prawda bardzo lubimy, ale za rzadko ląduje w naszych kieliszkach – Cabernet Franc.
Jest to odmiana pochodząca z Francji, a o jej znaczeniu dla winiarstwa świadczy choćby fakt, że była ona ojcem zarówno Caberneta Sauvignon jak i Merlota. Wchodzi również w skład klasycznego bordoskiego kupażu. O ile jednak w Bordeaux gra trzecioplanową rolę, oddając palmę pierwszeństwa swoim synom, to jest miejsce, gdzie jest absolutnym królem…
Do Doliny Loary szczep przybył co najmniej w XIV wieku. Francois Rabelais, urodzony w Chinon autor powieści „Gargantua i Pantagruel„, dwieście lat później wychwalał wina wyprodukowane z tej odmiany, a w XVII wieku kardynał Richelieu wybrał Cabernet Franc do wyłącznego obsadzenia winnic w St Nicolas de Bourgueil. Ze względu na to, że dojrzewa on szybciej od swojego potomstwa, lepiej od nich sprawdza się w chłodniejszym klimacie Doliny Loary.
Bourgueil to apelacja w regionie Touraine, zwanym zielonym ogrodem Francji. Obejmuje swoim zasięgiem siedem gmin na prawym brzegu, w środkowym biegu Loary. Uprawy winorośli zajmują 1400 hektarów, a produkcja zdominowana jest przez czerwone wina (z dodatkiem jedynie 4% różowych). Obok Cabernet Franc dopuszczone jest użycie do 10% Cabernet Sauvignon. Winnice z widokiem na rzekę posadzone są na kredowej, wapiennej glebie, a winorośle z drugiej strony wzgórz rosną na piasku i żwirze.
Dziś otwieramy butelkę od jednego z najlepszych producentów z Bourgueil – Yannica Amirault. Jego historia rozpoczyna się w 1977 roku, gdy przejął od swojego dziadka niecałe 4 hektary winnicy Malgagnes. W latach 90-tych nabył zaś od dwóch winiarzy parcele na słynnym Le Grand Clos. Już od początku Yannic starał się ograniczać używanie środków chemicznych, a od 2009 roku uzyskał już oficjalnie certyfikat win organicznych. Dzisiaj jego winnice obejmują obszar 20 hektarów (podzielonych na 25 parceli), 2/3 w apelacji Bourgueil, a 1/3 w leżącej obok St Nicolas de Bourgueil. Y. Amirault Le Grand Clos 2010 (z oferty DELiWINA) to 100% Cabernet Franc, wino dojrzewało zaś w dużych 400-litrowych dębowych beczkach przez 24 miesiące. Tak długi okres jest konieczny, aby ułagodzić gęste taniny odmiany. Le Grand Clos to jedno z najsłynniejszych cru w apelacji. Yannic posiada na nim 2 hektary, a średni wiek krzewów to 45 lat. Dominuje tam gleba gliniasta, rozłożona na leżącej głębiej wapiennej skorupie.
Wino o ciemnym, nieprzezroczystym, atramentowym kolorze. W nosie pachnie liśćmi porzeczki z akcentami ziemistymi, surowym mięsem i liściem laurowym. Wyczuwalne są również nuty warzywne, świeża zielenina. Usta bardzo skoncentrowane, ale przy tym niesamowicie świeże, porzeczkowe. Taniny wyczuwalne, zwarte, wypełniające całe podniebienie, choć nie przytłaczają, nie wysuszają, są soczyste.
Robert: Wino, które swoją klasę buduje nie na napisaniu muskułów, wysokim alkoholu, czy gęstym, konfiturowym owocu. To dla mnie takie przeciwieństwo niezbyt lubianego Primitivo. Jest dość lekkie, ale w ten elastyczny szkielet wpisana została chłodna, nawet delikatnie warzywna struktura, podbita ziołami, roztartą w dłoniach ziemią i zrobionym na krwisto stekiem. W to mi graj…
Marta: Ucząc się w podstawówce czy jeszcze w liceum bardzo lubiłam rysować (z różnym efektem). Do dziś pamiętam jak zapełniałam ostatnie strony zeszytów wykonanymi ołówkiem pracami. Wciąż mam w głowie zapach dopiero co umieszczonego na kartce grafitu. Jest on nie do pomylenia z żadnym innym aromatem. Nasze wino przeniosło mnie momentalnie w tamte piękne, niezmącone stresem, pracą, natłokiem codziennych obowiązków dni. Wino przy którym wracam myślami do dzieciństwa samo w sobie jest warte otwarcia i delektowania się.
Podsumowanie:
Za – świeży owoc, koncentracja, dojrzałość.
Przeciw – brak.
Ocena – bardzo dobre+.
Pozostali blogerzy próbowali:
Dolina Mozeli