Kaczka z figami i daktylami plus znakomite Ripasso od Le Ragose

Do tej pory proponowałem dania tylko na Wigilię. Do „obsadzenia” są jednak jeszcze 2 pozostałe dni świąteczne. O nich trochę zapominałem. Więc w tym roku właśnie tych uroczystych obiadów dotyczy propozycja! Lubię w Bożo Nardzeniowy czas lekko korzenne, egzotyczne, słodkawe, trochę też rozgrzewające potrawy. Dlatego dziś przygotowałem piersi kaczki z figami i daktylami. Dodatkowo powinniśmy zaliczyć to danie do kategorii Quick&Easy więc sama rozkosz!

Na 2 osoby będziemy potrzebowali dwie małe lub jedną dużą kaczą pierś. Skórę nacinamy ostrym nożem na krzyż w kratkę. Mięso nacieramy z obu stron solą i pieprzem. Kaczkę smażymy od strony skóry na suchej patelni między 12-16 minut w zależności od wielkości i od tego jak mocno chcemy mieć wysmażone mięso. Później odwracamy pierś na druga stronę dosłownie na 1.5 minuty aby ją zamknąć. Można oczywiście smażyć krócej na mocniejszym ogniu kaczkę od strony skóry, chwilę od drugiej i „dociągnąć” ją w piekarniku. Ja jednak zawsze wolę ten pierwszy sposób. Gdy piersi są gotowe zdejmujemy je z patelni i owijamy w folię aluminiową. Niech odpoczywają i czekają aż zrobimy sos. Zlewamy większość tłuszczu z patelni po smażeniu i deglazujemy patelnię białym winem. Gdy zawrze dodajemy bulion warzywny razem z przekrojonymi na pół figami, daktylami i gałązką rozmarynu. (Polecam kupić te bardzo miękkie owoce. Sprzedają je w marketach strunowych torebkach a nie ściśnięte w folii.) Redukujemy sos aż zgęstnieje. Doprawiamy solą i pieprzem. Wyjmujemy kaczkę z folii. Zlewamy soki które się z niej wydzieliły do sosu. Mieszamy dokładnie i wyrzucamy rozmaryn. Kroimy piersi pod kątem w plastry. Podajemy z sosem i suszonymi owocami. Ja jako dodatek polecam batatowe gnochi i listki sałaty.
Do kaczki z takim sosem lubię Valpolicelle Ripasso lub treściwszego nowoświatowego Pinota z przyprawowym, pikantnym wykończeniem. Dziś postawiłem na Veneto i Ripasso z pojedynczego siedliska od jednego z moich ulubionych producentów – Le Ragose. Wina robią znakomite, ale są dosyć ekscentryczni. Wrażenia z mojej wizyty opisywałemw Winniczku kilka lat temu. Działki leżą w samym sercu Valpolicelli Classico – Negrar w najwyższym możliwym punkcie – 350 m.n.p.n. co jest absolutnym atutem Le Ragose.
Le Sassine Valpolicella Ripasso Classico Superiore DOC 2016, Le Ragose – grona zbierane są z pojedynczego 3.5 ha Cru o południowej ekspozycji. Mamy tu blend 50% Corviny, 20% Rondinelli, 20% Corvinone i 10% kilku różnych dozwolonych, w większości lokalnych szczepów. Fermentacja w stali 10-15 dni z udziałem naturalnych drożdży. Później, do czasu refermentacji z wytłokami po Amarone wino trzymane jest w stalowych zbiornikach. Następnie dojrzewa w Dużych beczkach ze sławońskiego dębu oraz stali. Rubinowy kolor o średniej intensywności, przezroczysty, błyszczący, piękny. W nosie pełno dojrzałych wiśni i czereśni z dodatkiem czerwonej porzeczki. Wytrawny, pestkowy. Do tego nuty tytoniu i przypraw. Świeży, czysty, bardzo przyjemny i super intensywny. Usta o wysokiej kwasowość z super dojrzałym owocem. Czereśnie, wiśnie, jagody. Tytoń, cygaro, ziemia. Wytrawne. Lekko szczypiąca tanina. Megadługi, lekko przyprawowy (gałka), czereśniowy finisz. Eleganckie, zrównoważone, znakomite. 92/100 Do kaczki w suszonymi owocami poszło genialnie. Prawdziwie świąteczny pairing!
Dla porównania otworzyłem sobie też kolejnego dnia „młodszą siostrę” Le Sassine czyli podstawowe Ripasso od La Regose. Tu już grona zbierane są z różnych działek – głównie o południowo-zachodniej ekspozycji. Blend i winifikacja są bardzo zbliżone.
Valpolicella Ripasso Classico Superiore DOC 2016, Le Ragose – błyszczący, gęsty rubinowy kolor. Bardzo ładny. Nos mocno przyprawowy – ziele angielskie, goździki, biały pieprz. Są też owoce – śliwki, chrupkie wiśnie. Świeży ze słodszymi nutami. Pojawiają się aromaty kwiatowe – fiołki i róże. W ustach wysoka kwasowość. Całkiem duża, ściągająca tanina o średnim ziarnie. Wytrawne owoce – wiśnie, czereśnie, żurawiny, śliwki. Trochę nut alkoholowych. Średniej (+) długości końcówka. Bardzo dobre, ale mniej subtelne niż Le Sassine. 90/100
Obie Ripasso świetne i świeże, ale bardzo złożone z przyprawowo, ziemistymi nutami. Nie są ugotowane, przejechane, przedobrzone jak wiele win w tym stylu. Bardzo polecam. W Polsce dostaniecie je w Winemates jednak nie znam cen, we Włoszech Podstawa 13 EUR, Le Sassine 14 EUR.
Zdrowych, pogodnych i udanych Świąt! Smacznego i Na Zdrowie!
W