Bott Pince – prezentacja nowego rocznika

Udostępnij ten post

Gdyby ktoś zapytał mnie, jakiego producenta ma odwiedzić w Tokaju, gdy dysponuje czasem tylko na jedną wizytę, bez chwili wahania podałbym namiary na Bott Pince. Bo choć w regionie są bardziej „okrzyczane” winiarnie, to u Judit i Józefa Bodó znajdziecie wszystko, co sam kocham – ciepło, serdeczność, szacunek do miejscowego terroir i oczywiście świetne wina.

W ostatni listopadowy weekend miałem okazję wziąć udział w niezwykłym wydarzeniu – prezentacji nowego rocznika win Bott Pince, która odbywała się w samej winiarni. Zaproszenia na ten wyjątkowy, ale też bardzo limitowany jeśli chodzi o ilość gości wieczór nie otrzymałbym bez rekomendacji naszych przyjaciół, wielkich fanów oraz promotorów tych win – Kasi i Grześkowi Capałom, za co chcę im serdecznie podziękować.

Winiarnię Bott Pince odwiedziliśmy już w wakacje 2022 roku, więc jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o niezwykłej historii małżeństwa Bodó, sięgnijcie do naszego wcześniejszego wpisu.

Możemy też już zdradzić, że właśnie na skutek tego wyjazdu kilka etykiet od Bott Pice dostanie w ofercie RB Import.

Gdy jeździliśmy po Tokaju w sierpniu 2022 roku, o tym jaki jest bieżący rocznik najlepiej mówiły nam wysuszone trawy miejscowych łąk i zbrązowiałe od suszy i upału liście na drzewach. Był to bowiem wyjątkowo suchy i gorący rok, sprawiający winiarzom sporo problemów. Nie ominęły one również Bott Pince, gdzie przykładowo z winnicy Kulscar w ogóle nie udało się zebrać owoców. Skalista gleba, którą tam znajdziemy powodowała bowiem dodatkową akumulację ciepła, a winogrona na krzewach były w efekcie skarłowaciałe i niemal bez soku.

Sytuację trochę uratowała długa i słoneczna jesień, pozwalająca owocom powoli dojrzeć, choć ilość winogron dotkniętych szlachetną pleśnią (niezbędną dla produkcji win aszú) była limitowana. W efekcie przy dość niskich zbiorach powstały wina z co do zasady umiarkowaną kwasowością, pełniejsze i mocniej nasycone owocem.

A tak rocznik opisuje sama Judit: It was the driest vintage of the last 100 year. Its advantage: no need to spray (Teleki 0, Határi and Csontos 2 X just with sulfur) we tryed to give some minerality with leaf fertilizer. Negativ side: in Kulcsár we have just riolit stone under the wines – there we loos all bunches. On the Tokaj hill we had no problem. We have about 30 % less wine – but what we have is really nice and friuty. 

Bott Pince Hatari Tokaj 2022

Nazwa winnicy Hatari oznacza „granicę” i nawiązuje do jej usytuowania na granicy gmin Olaszliszka oraz Erdőbénye. Mamy tutaj wulkaniczną, ryolitową glebę o porowatej strukturze. W butelce znajdziemy głównie furminta, którego uzupełnia nieco hárslevelű. W roczniku 2022 powstało 1946 butelek tego wina.

Z zapachu owocowe, z nutami słodkich gruszek, czerwonych jabłek. Po kilku minutach w kieliszku pojawiają się również białe kwiaty i brzoskwinie, a jeszcze później owoce tropikalne. Usta też pełne słodkawego owocu, krągłe, miękkie, ale brakuje w nich trochę kwasowości. To butelka do dość szybkiego wypicia, dająca już teraz sporo radości. Bardzo dobre- (89/100).

Bott Pince Teleki Tokaj 2022

Przy drugim winie przenosimy się na południowe zbocze Góry Tokajskiej, gdzie znajdziemy już inną, bo lessową glebę. Małżeństwo posiada tutaj stare, ponad 77-letnie krzewy furminta i hárslevelű, które co ciekawe rosną wcale nie w rzędach, gdzie łozy rozpina się na metalowych linkach, ale każdy krzew osobno oparty o pojedynczy drewniany słup – gdyż tak właśnie przed dziesięcioleciami sadzono winorośle. Aby tradycji stało się zadość, prace są tutaj wykonywane z pomocą koni. Tego wino powstało zaledwie 748 butelek.

Na początku trochę zamknięte, potem otwiera się w kierunku jabłek, cytryn i ziół. W ustach ze świetną kwasowością, bardzo wyciągniętą, cytrynową, wibrującą. Całość super żywa, choć na dłuższą metę kwasowość zdaje się lekko odklejać. Do odłożenia na 2-3 lata, aby wino miało okazję się lepiej zintegrować. Bardzo dobre (90/100).

Bott Pince Előhegy Tokaj 2022

Pozostajemy na Górze Tokajskiej, ale przenosimy się na jej zachodnie zbocza, do miasteczka Tarcal. To specjalna parcela dla małżeństwa, bo zostałą ona zakupiona przez ich rodzinę i przyjaciół w ramach prezentu ślubnego. Podobnie jak w przypadku Teleki, tutaj również mamy lessową glebę.

Moim zdaniem najlepsze z wytrawnych win spróbowanych tego wieczoru. Ma piękny nos, z przyjemnymi nutami brzoskwiniowymi, gruszkami i słodkimi jabłkami. Usta trochę bardziej wyciągnięcie, super świeże, pełne energii, soczyste jak lemoniada z cytryn i limonek. Piękna, tym razem trafiona w punkt kwasowość i długi, mineralny finisz. Znakomite- (92/100).

Bott Pince Csontos Furmint Tokaj 2022

Wina z parceli Csontos wypuszczane są rok później w stosunku do poprzedników, stąd z rocznika 2022 spróbowaliśmy jeszcze próbki beczkowej. Sama winnica położona jest w Olaszliszce, a pod cieniutką warstwą humusu mamy tam ciemną, twardą, wulkaniczną skałę.

W zapachu wino jest jeszcze bardzo zamknięte, jedynie lekko cytrynowe i jabłkowe. Usta z ładnym, kwaskowym owocem – cytryny, jabłka. Pojawia się też sporo akcentów ziołowych, ale też trochę warzywnej zieloności. W niesamowicie długim finiszu przeplatają się zaś nuty mineralne ze słonymi. Ma potencjał, ale potrzebuje czasu. Bardzo dobre (90/100).

Bott Pince Csontos 75/75 Furmint Tokaj 2021

Od 2021 rocznika Judit i Józef zdecydowali się na mały eksperyment. Oprócz bowiem można powiedzieć „klasycznego” Csontosa zabutelkowali osobno owoce z klonu furminta o nazwie 75/75. W stosunku do najpopularniejszego klonu odmiany, którym obsadzane były winnice w czasach komunizmu, ten ma mniejsze kiście i mniejsze owoce.

Wino jest intensywne w aromacie, pełne cytryn, jabłek i słodszych gruszek. Usta mocno zbudowane, nieźle skoncentrowane, wyraźnie przyprawowe, ale też ze słodką, bogatą owocowością. Dużo się dzieje w tym winie, ani na moment nie pozwala ono na przysypianie. Znakomite- (92/100).

Bott Pince Csontos Furmint Tokaj 2021

Klasyczny Csontos z 2021 rocznika ma wciąż mało rozbudowany, choć bardzo czysty nos. W ustach z jabłkowym owocem, dodatkiem ziół i cytrynowym, mineralnym finiszem. Wciąż za młode, ale struktura jest naprawdę świetna, napięta. Znakomite- (92/100).

Bott Pince Hatari Brut Nature

To pierwsza próba produkcji przez małżeństwo wina musującego, zwłaszcza Józef bardzo chciał się z tym zmierzyć. Sytuacja dla tokajskich producentów jest o tyle ułatwiona, że w regionie jest dostępna przetwórnia, która posiada niezbędny sprzęt do produkcji win musujących i winiarze mogą niejako go wynajmować. Jest to czyste hárslevelű, bez dosage, które dojrzewało na osadzie 18 miesięcy. Z okazji degustacji przygotowana pierwszą, można powiedzieć testową partię butelek – reszta dalej dojrzewa.

Pachnie bardo przyjemnie, czujemy kwiatowe nuty typowe dla hárslevelű, ale też trochę słodkawych jabłek i wyraźny komponent skalisty. Usta przyjemnie pieniste, wyraziście kwaskowe, czyste, cytrynowe, lekko tylko drożdżowe. Całość z dobrą soczystością, fajnym owocem i lekko przyprawową końcówką. Jak na pierwszy rocznik, naprawdę dobra robota. Bardzo dobre+ (91/100).

Bott Pince Bott-Rytis Tokaj 2022

Pierwsze ze słodkich win ma cukier na poziomie 110 g. W zapachu bardzo aromatyczne, za co odpowiada udział szczepu sárgamuskotály. Mamy więc gruszki, brzoskwinie, ale też sporo mango. W ustach słodycz jest równoważona przez jabłkową kwasowość, a w końcówce odzywa się też trochę grejpfrutowej goryczki. Może nie jakość bardzo złożone, ale smaczne. Bardzo dobre- (89/100).

Bott Pince Tokaji Szamorodni 2022

Dalej przyszła kolej na wino klasy szamorodni (dojrzewające jeszcze w beczkach), a więc powstające zarówno z owoców zdrowych jak i dotkniętych szlachetną pleśnią. Intensywne, pełne nut miodu, brzoskwiń i moreli. W ustach oczywiście młodziutkie, lekko maślane, z dobrą koncentracją, brzoskwiniowe i cytrynowe. Dodatkowo w finiszu pojawia się trochę herbacianego suszu. Duży potencjał. Bardzo dobre+ (91/100).

Bott Pince Tokaji Aszú 6 puttonyos 2019

Nie zabrakło również aszú, przy którym dobiliśmy do 212 g cukru. W składzie mamy w zasadzie czystego furminta z winnicy Csontos, a wino dojrzewało w beczkach przez 24 miesiące. W zapachu początkowo lakierowe, potem wychodzi palone masło, morele, brzoskwinie, cytryny w syropie. Usta lekko gorzkawe, grejpfrutowe, ale też gruszkowe, brzoskwiniowe, trochę herbaciane. Super koncentracja, wspaniała budowa, piękne ciało, ale oczywiście do odłożenia na co najmniej kilka lat. Znakomite (93/100).

Mimo trudnego rocznika, Judit i Józefowi udało się wyjść obronną ręką. Co ciekawe lepsze wrażenie sprawiły wina z lessowych parceli, które są zwykle mniej kwaskowe, pełniejsze, a tutaj zaprezentowały się bardziej świeżo i pionowo. Jak widać świat win nie przestaje nas zaskakiwać.