Biedronka – Italia, wybór włoskich win

Niedawno opisywaliśmy nową ofertę Lidla, który postawił na Półwysep Iberyjski. W tym tygodniu swoją odpowiedź przygotowała Biedronka, która w tym celu udała się dla odmiany na Półwysep Apeniński. Przygotowana na tę okazję gazetka wspomina o 14 nowych butelkach. Nie jest to do końca precyzyjne, gdyż w większości są to etykiety, które na biedronkowych półkach były już wcześniej dostępne. Na plus na pewno można zaliczyć estetykę tej gazetki i zaprezentowane w niej przepisy kuchni włoskiej.
Dziś prezentujemy cztery wina z tej selekcji:
Italo Cescon Chardonnay Veneto 2014 (24,99 zł) – Chardonnay, które w nosie nie przypomina samego siebie. Bo mamy tutaj aromaty warzywne, ale i trochę landrynek i kwiatów. Usta o niskiej kwasowości, rozwodnione i niezbyt intensywne. Trudno nam wyrobić sobie opinię o tym winie. Z jednej strony nos jest ciekawy, nieszablonowy i w sumie przyjemny, ale z drugiej usta trochę rozczarowując. Podsumowując całość oceniamy jako dobre-.
Sensi Chianti Classico 2013 (24,99 zł) – nie ulega wątpliwości, że Chianti Classico w cenie 25 zł to spora atrakcja. Zazwyczaj jednak do takich okazji podchodzimy z obawami i rezerwą. W nosie mamy nawet sporo owoców – są wiśnie i maliny, a nawet odrobina dymu. Usta o przyjemnej, zaznaczonej, ale i nieagresywnej kwasowości, do tego ponownie przyzwoita owocowość, a w finiszu niewysuszone taniny. W ogólnym odbiorze jest to przyjemna butelka, która co prawda nie wspina się nawet na średnią półkę swojego rodzaju, ale w tych dolnych rejestrach rozgrywa naprawdę przyzwoity mecz. Pijcie ją bez dłuższego zastanowienia, bo niestety aromaty ulatują nadzwyczaj szybko. Dobre-.
Salice Salentino Riserva Comera 2011 (19,99 zł) – mamy tu wino oparte na Negroamaro z dodatkiem Malvasia Nera. Nos z jednej strony wyraźnie atakuje nas nutami ciemnych owoców (śliwki i dojrzałe wiśnie). Z drugiej strony mamy do tego trochę ziół. Usta o całkiem niezłej koncentracji ze spinającymi wszystko wyraźnymi taninami. Wino, które powinno się podobać zwłaszcza osobom lubiącym konkretne butelki, które w ustach dają o sobie od razu znać. To nie do końca nasz styl, ale doceniamy starania. Obiektywnie najlepsze z tych czterech butelek. Dobre.
Primitivo di Manduria Monte Tessa 2014 (24,99 zł) – pewnie już wiecie, że nie jesteśmy fanami Primitivo. Tutaj również w pierwszej chwili wino wystawiło nas na ciężką próbę. Na początku było duszne, z wystającym alkoholem. Zwyczajnie nieprzyjemne. Ale postanowiliśmy dać mu drugą szansę kolejnego dnia. To był dobry wybór. Wyraźnie się oczyściło, na pierwszy plan wysunęły się nuty lekko podsuszanej żurawiny i lakieru. Usta choć niezbyt kwaskowe, to z dobrze rozegraną świeżością i nieprzytłoczone ciężkimi akcentami tak często spotykanymi na południu Włoch. W finiszu utrzymane w podobnym tonie taniny. Prosta, ale w sumie smaczna butelka. Dobre-.
Oczywiście trudno nam sobie po tych czterech butelkach wyrobić opinię o całej ofercie zaprezentowanej przez Biedronkę. Obraz jaki jawi się nam po tej degustacji jest pozytywny, choć daleki od entuzjazmu. Dyskont zaproponował butelki, które jakościowo mogą konkurować z równoległą ofertą Lidla. My jednak oczekiwalibyśmy czegoś więcej…