Biedronka i kolejna edycja win z Portugalii

Kilka dni temu nasz przyjaciel Sebastian, prowadzący bloga Zdegustowany, opublikował u siebie interesujący tekst, w którym głośno zadeklarował, że ogranicza umieszczanie postów na temat nowych ofert win z dyskontów. Traf chciał, że niemal równolegle dotarła do nas paczka win z najnowszej, portugalskiej gazetki Biedronki (do niego pewnie też). Temat, nad którym pochylił się Sebastian nie jest nowy i często poruszany w winnym świecie, w różnych aspektach i kontekstach. Sami – nie raz próbując naprawdę dziwnych pozycji, zastanawiamy się nad sensownością opisywania tych butelek…
Dodajmy do tego, że nigdy nie ścigaliśmy się z Winicjatywą czy innymi blogerami o to, kto pierwszy opisze wina z danej selekcji. Omówmy się, że to normalne, że o wiele większą frajdę sprawia nam opisanie ciekawego producenta, którego mieliśmy okazję odwiedzić, przybliżenie wina z naszych własnych zasobów, czy skreślenie kilku akapitów na temat degustacji butelek od winiarza, którego do tej pory nie znaliśmy. Poza tym, z wielu powodów nowe wina zalegają na dyskontowych półkach, długie tygodnie po ich premierze, więc tym bardziej kilka dni opóźnienia nie wpływają na możliwość ich zakupu.
W zasadzie to, co napisaliśmy do tej pory potwierdza tezy wskazywane przez Sebastiana. Wychodzimy jednak z założenia, że zakładając bloga mieliśmy może nieco wyidealizowaną myśl, by nasze posty zachęciły nieprzekonanych do tego trunku, by buszując wśród dyskontowych półek (które przecież w wielu miejscach stanowią jedyne źródło, gdzie można kupić jakieś sensowne butelki) mogli uniknąć win kompletnie niepijalnych. Choć zdajemy sobie sprawę, że siła rażenia naszych postów w porównaniu choćby z zasięgiem Winicjatywy jest o wiele mniejsza, to jeśli nasze notki mogą wydać się przydatne nawet niewielu, to warto je publikować.
Nie pozostaje nic innego, jak przejść do sedna sprawy, bohaterów wpisu a więc sześciu win z najnowszego katalogu Biedronki, który obejmuje 29 butelek, ale jedynie 7 z nich to nowe, niespotykane do tej pory etykiety. Większość to wina już sprawdzone, pojawiające się co jakiś czas i z różną częstotliwością, wśród których nie brak tak solidnych marek jak choćby Lavradores de Feitoria czy Marquês de Borba.
Biorąc po uwagę temperatury za oknem, dziwi obecność w gazetce aż czterech etykiet Vinho Verde (Marta nie narzekała). Przyznamy się, że zdecydowanie bardziej wolimy jednoszczepowe „zielone wina” wyprodukowane jedynie z Alvarinho, niż te z Lourerio. Nam trafiło się do oceny Pingo Doce Vinho Verde Loureiro 2015 (12,99 zł). Pachnie kwaskowymi jabłkami i cytrynową skórką. W ustach nieco rozwodnione, mało skoncentrowane, ale przyjemnie kwaskowe. Proste, ale przynajmniej szczere. Średnie-.
Co prawda nie jest to pierwsze podejście Biedronki do win od Esporão, ale tym razem obok najprostszego Pé Tinto, dyskont sięgnął również po wyższą etykietę Defesa w białej i czerwonej wersji. Sam producent jest potężny, w jego posiadaniu jest 700 hektarów winorośli, na których uprawianych jest 40 różnych odmian. Herdade do Esporão Defesa Branco 2015 (29,99 zł) to kupaż Antão Vaz, Arinto i Roupeiro, które dojrzewają jedynie w stalowych zbiornikach. Samo wino jest delikatnie owocowe, kwiatowe, czy nawet miodowe. Ma sporo ciała, choć nie grzeszy kwasowością. Patrząc obiektywnie nadmiernego zachwytu nie wywołuje. Dobre.
Dão, leżące na południu od rzeki Douro, wydaje się być jednym z bardziej perspektywicznych portugalskich regionów. Tym razem Biedronka proponuje etykietę sygnowaną swoją lokalną marką Pingo Doce Dão Colheita Seleccionada 2014 (14,99 zł). Jest to kupaż Alfrocheiro, Jaen, Toriga Nacional i Aragonez (czyli Tempranillo). Zapach schowany, niezbyt intensywny, mglisty. Usta z lekką kwasowością. Dominują akcenty ziemiste i zielone, spychając na drugi plan owoce. Przeszkadza nieco sztuczna słodycz, która pojawia się w finiszu. Średnie-.
Trzy następne wina to pozycje pochodzące z Alentejo, a więc regionu odpowiadającego za niemalże połowę portugalskiej produkcji wina. Dzięki temu stanowi on również naturalny rezerwuar dla win wypełniających marketowe półki w całej Europie. Subregion Reguengos de Monsaraz znajduje się mniej więcej w centralnej części Alentejo, a CARMIM Reguengos 2015 (16,99 zł) to mieszanka Trincadeiry (40%), Aragonez (40%) i Castelão (20%). Pachnie prosto, owocowo (maliny), z delikatnie zielonymi nutami na drugim planie. W ustach lekkie, rozwodnione, bez większego polotu i dominującej nuty. Raczej nie warto. Średnie-.
Kolejne z czerwonych to ponownie propozycja od Esporão. Wracamy do Alentejo na spotkanie z kupażem Tourigi Nacional i Syrah. Winogrona użyte do produkcji Herdade do Esporão Defesa Tinto 2014 (29,99 zł) pochodzą ze stosunkowo młodych krzewów o średnim wieku 10 lat. Część wina dojrzewa przez pół roku we francuskich beczkach, a pozostała część w stalowych zbiornikach. W nosie czujemy dużo ciemnych owoców, z dodatkiem akcentów miętowych. W ustach niezbyt mocno kwaskowe, ale nie ma co się dziwić bo wina z Alentejo tak już mają. Pojawiają się akcenty ciemnej czekolady i tytoniu. Finisz wieńczą moce, drapiące, nieco nieokrzesane taniny. Wino reprezentuje styl typowy dla tego portugalskiego regionu, ale jest przy tym poprawne i pijalne. Dobre+.
O dziwo, tym razem Biedronka przekroczyła magiczną dla niej barierę 30 zł i wprowadziła na swoje półki João Portugal Ramos Vila Santa Reserva 2014 w cenie 39,99 zł. Jest to poważniejszy brat znanego już z dyskontu Marquês de Borba. W tym kolejnym winie z gorącego Alentejo użyto Aragonez, Tourige Nacional, Syrah, Caberneta Sauvignon i Alicante Bouschet. Sok z winogron jest częściowo wytłaczany w tradycyjny sposób, przez wyciskanie go stopami w kadziach zwanych lagares. Następnie wino fermentuje w dębie i dojrzewa tam przez kolejne dziewięć miesięcy. Jest gęste, mocne, skoncentrowane, przepełnione nutami śliwek i dojrzałych wiśni. Za to po wzięciu do ust dla kontrastu brakuje mu ciała i struktury, a wyczuwalne taniny w finiszu nie pasują do reszty. Średnie.
Kolejna oferta, która w naszej ocenie nie wyróżnia się niczym szczególnym. Poza dwoma winami od Esporão, trudno znaleźć jaśniejsze punkty tej selekcji.