Bardolino – poradnik dla początkujących

Dziś trzeci odcinek cyklu w którym w przystępny sposób prezentujemy apelacje, które widzicie na etykietach w sklepach, ale nie do końca czasem wiecie co jest w butelce. Poznajmy bliżej Bardolino. Bardolino to taki trochę młodszy i niezbyt doceniany brat starszej siostry Valpolicelli. Jedziemy zatem do Veneto nad jezioro Garda!

Bardolino – jak smakuje

To wino jest zwykle blendem corviny, rondinelli (lokalnych szczepów) i czasem kropelki merlota. Z natury tryska owocowością. Mamy mocną wiśnię (czasem z pestką), czerwone porzeczki, żurawinę. Pojawiają się też niekiedy trochę bardziej dojrzałe, ciemniejsze owoce – śliwki lub czereśnie. Wina starzone jest w ogromnej większości w stali, aby właśnie ten charakterystyczny owocowy styl zachować. Tańsze mogą być bardziej kwaskowe i „zielone” a droższe zwykle będą miały lepszej jakości owoc. Pamiętajcie jeszcze o jednym – istnieje coś takiego jak Bardolino Chiaretto. Jest to krótko macerowane wino różowe – owocowe, świeże, idealne na lato!
Bardolino – gdzie powstaje

Omawiamy region leży wciśnięty pomiędzy wschodni brzeg jeziora Garda a zachodni brzeg rzeki Adyga. Środkowo-zachodnia część apelacji to obszar Classico DOC, czyli historyczne centrum regionu. Pomimo wydzielonych w 2020 trzech Cru, różnice w jakości parceli pomiędzy Bardolino Classico a szerszym obszarem Bardolino nie są wielkie. Jako że w tej szerokiej apelacji działki ma większość producentów Valpolicelli, to przy wyborze wina można kierować się producentem i niestety też ceną butelki. Tanie marketowe wina – np. od Pasqua kosztują w okolicach 25-35 PLN. Od lepszych winiarzy – powyżej 50 PLN.

Bardolino – do jakich dań pasuje

Bardolino jest idzie świetnie z różnymi lekkimi daniami. Jest bardzo uniwersalne kulinarnie. Sprawdzi się do pizzy, makaronów z pomidorowymi osami, wędlin, kurczaka z pieczonego lub z grilla, wieprzowiny, cielęciny, tuńczyka i lekkich, młodych serów. Lekkie schłodzenie wina będzie sprzyjać korzystniejszemu połączeniu. Dziś przygotujemy zapiekaną polentę z salami i mozzarellą!

Bardolino – topowi producenci
Tak jak już pisałem szukajcie po producentach Valpolicelli. Wypatrujcie MASI, Tommasi, Zenato, Guerrieri Rizzardi, Bertani. Jeśli chodzi o winiarzy bezpośrednio z Bardolino to sprawdźcie Monte del Fra, Albino Piona, Lenotti, La Ca.
Bardolino – degustacja
Dziś mamy trzy przykłady Bardolino – jedno DOC i dwa Classico DOC. Nie udało się niestety kupić nic w Supermarkecie. Jeszcze jakiś czas temu wina z tej apelacji okupowały półki, ale dziś niestety jest ich jak na lekarstwo. Musicie szukać.
Bardolino DOC

Bardolino DOC 2021, Albino Piona (Kondrat Wina Wybrane 65 PLN)

Mamy tu kupaż 80% corviny i 20% rondinelli; wino 6 miesięcy leżakuje w stali. Jasno rubinowy kolor. Przezroczyste, błyszczące z wiśniowymi refleksami. Bardzo ładne. Nos pełen czerwonych, kwaskowych owoców. Chrupkie wiśnie, żurawiny, poziomki, niedojrzałe czereśnie. Super czysty, dobry, klasyczny. Na podniebieniu wysoka kwasowość, wsparta soczystym owocem i łagodna, drobna tanina. Znowu mamy chupkie wiśnie, żurawiny, borówki. Wino o fajnej średniej budowie i średniej końcówce. Krótko – owoc w płynie. Bardzo smaczne. 88/100
Bardolino Classico DOC

Domini Veneti Erbamora Bardolino Classico DOC 2020, Cantina Valpolicella Negrar (Winehouse 56 PLN)

Jasno rubinowy z herbacianymi refleksami, piękny, błyszczący, kolor. Zapach mocny. Dużo czerwony, świeżego owocu. Pojawia się też trochę dusznych i gorzkawych nut wiśni z pestką. Jest też dym z ogniska. W ustach wysoka kwasowość i średniej wielkości, szczypiąca, świeża, zadziorna tanina. Dobry kwaskowy owoc – wiśnie, niedojrzałe śliwki, żurawiny, czerwone porzeczki. Średniej (+) długości końcówka. Super pijalne, świeże, dobre! 87/100

Tenuta Valleselle Pieve San Vito Bardolino Classico DOP 2020, Tinazzi (M&P 66 PLN)

Tu wino – i jest to ewenement – dojrzewało częściowo kilka miesięcy w dużych beczkach. Rubinowy kolor o średniej intensywności, przezroczysty, bardzo ładny. Po zanurzeniu nosa w kieliszku czujemy świeże czerwone owoce – głownie wiśnie. Mamy też aromaty kwiatowe – tulipany, irysy, róże, bardzo przyjemne i intensywne. Usta witają nas średnią (+) kwasowością i już bardziej dojrzałym owocem z lekką słodyczą. Mamy czereśnie, dojrzałe wiśnie, śliwki, też trochę śliwek z patelni i truskawek. Całkiem bogate z drobną, dobrą taniną i świetną równowagą. Średniej (+) długości końcówka. Trochę komercyjne, ale ładnie zrobione. 90/100
Polenta zapiekana z salami i mozzarellą

Ten prosty przepis znalazłem w książce z tradycyjnymi recepturami z nad Gardy – Sapori Gardesani Tra Passato, Presente e Futuro. Kupiłem jakiś mocno zakurzony egzemplarz w księgarni w Desenzano i tak ze mną został na dłużej. Zaglądam czasem do tej pozycji i odnajduje takie rustykalne dania jak właśnie dzisiejsza przekąska. Tworzymy dyski z polenty. W tym celu musimy najpierw ją ugotować. Najlepiej skorzystać z wersji instant – czyli gotujemy spreparowaną kaszkę kukurydzianą, doprawioną solą na wolnym ogniu cały czas mieszając około 10 minut, używając proporcji z opakowania. Gorącą masę rozsmarowujemy na desce jako 1.0 cm grubości placek i odstawiamy do ostygnięcia i stężenia. Wycinamy szklanką około 7-8 cm krążki. Na papierze do pieczenia układamy 1 krążek, na nim 3 plasterki salami z ziarnami czarnego pieprzu (lombardzkie) a na nich porwaną mozzarellę. Przykrywamy drugim dyskiem i posypujemy reszta porwanej mozzarelli. Zapiekamy 7-10 minut w 200C. Doprawiamy solą i pieprzem. Ja podaję z lekką sałatą.
Przetestowane przeze mnie wina są do siebie zbliżone w profilu smakowym. Każda z tych butelek sprawdzi się świetnie do przygotowanej zapiekanki z polenty z salami i mozzarellą. Powiem więcej, każde z nich się znakomicie pójdzie do większości potraw o których pisałem w pairingowym paragrafie!
W
PS – źródło mapy: www.veronissima.com