Alzacki – Henri Ehrhart Riesling Réserve Particulière 2012

Jesteśmy autorami kolejnego tematu Winnych Wtorków. Od razu wiedzieliśmy co zaproponować. Upalne temperatury za oknem sprawiły, że postawiliśmy na białe wino i pomyśleliśmy o Alzacji. Na francusko-niemieckiej granicy czerwone szczepy odpowiadają jedynie za kilka procent upraw. Reszta podzielona jest głównie między: Rieslinga, Gewurztraminera, Pinot Bianco, Pinot Gris, Muscata czy Sylvanera. Do to tego równania dochodzi jeszcze jedna zmienna: różnorodne gleby w jakie obfituje Alzacja (mamy do czynienia z pełnym przekrojem: wapień, piasek, glina). Dlatego każdy znajdzie coś dla siebie.
Henri Ehrhart to producent, którego historia sięga siedmiu pokoleń wstecz. Z roczną produkcją ponad trzech milionów butelek, znajdują się na 9 miejscu w regionie. Poza 7 hektarami posiadanymi na własność, skupują grona od lokalnych producentów. Taki sposób produkcji jest w Alzacji wciąż bardzo popularny. Otwarty przez nas Riesling Réserve Particulière 2012 został zakupiony w ursynowskim sklepie Leclerc w cenie 27,99 zł. Już kilka razy przekonaliśmy się, że wina tam dostępne, w bardzo rozsądnych cenach, potrafiły zaskoczyć nas swoją jakością.
Wino w kieliszku o jasnym kolorze białego złota. Zapach jest przyjemny, choć początkowo niezbyt intensywny. Z nutami miodu, lipy, cytryny. Stopniowo się otwiera i z każdym kieliszkiem staje się ciekawszy. Do głosu zaczynają dochodzić nuty mineralne i stalowe. W ustach o umiarkowanej kwasowości. Tutaj dominują przeleżałe na słońcu jabłka z lekkimi oznakami utlenienia wina.
Robert: Nie jest to łatwa butelka. Osobiście w Rieslingach pociąga mnie bezkompromisowa kwasowość i czystość. Tutaj kwasowość jest niższa, a do tego pojawiają się nuty utlenienia. Wino jest przez to co prawda niejednoznaczne i niewątpliwie interesujące, ale po prostu tym razem butelka rozminęła się z moimi oczekiwaniami. Jeśli szukacie Rieslinga w nieco innej postaci, warto sięgnąć po tę butelkę.
Marta: Trudno po nosie i ustach postawić na to, że to Riesling. Zupełnie nie mój styl, zaburzona cała kompozycja, brak równości i przejrzystości, którą ma ten szczep. Usta miodowo-lipowe, płytkie, niewielki poziom kwasowości. I czuję mniszka lekarskiego, nie mogę pozbyć się tych aromatów. Na plus oceniłabym jego niejednoznaczność, fakt że zaskoczył i poleciłaby go tym, którzy szukają w Alzacji jakieś odmiany.
Podsumowanie:
Za – rozwijający się z biegiem czasu nos.
Przeciw – niezbyt rozbudowane usta.
Ocena – dobre-