Riesling Weeks 2018 – Rebholz

Winne Wtorki jakoś ostatnio spowolniły, a właściwie chyba zamarły. Jednak za sprawą corocznego wydarzenia „Riesling Weeks” nastąpiła mała reaktywacja. „Riesling Weeks” to inicjatywa Niemieckiego Instytutu Wina, mająca na celu promocję niemieckiego Rieslinga. Pomiędzy 7 a 27 maja będą odbywały się różnego rodzaju imprezy i promocje z udziałem specjalistycznych sklepów, winebarów i restauracji w całej Polsce. Będzie można skorzystać z ciekawych ofert czy zniżek które każdy z uczestników akcji będzie oferował swoim klientom. Oczywiście wszystko dotyczyć będzie niemieckich win ze szczepu Riesling. Nie mogło zatem stać się inaczej – bohaterem Winnych Wtorków jest Riesling! Nie przypadkiem też niemiecki.
Riesling – król białych szczepów winogron. Odpowiedzialny jest za produkcję win we wszystkich stylach. Od bardzo wytrawnych, mineralnych, o piorunującej kwasowości, przez pół-wytrawne (off-dry), często o przyjemnie niskim poziomie alkoholu, aż do bardzo słodkich z późnego zbioru (również z owoców pokrytych szlachetną pleśnią). Dzięki temu, że długo dojrzewając, osiągając dużą koncentrację cukru nie traci kwasowości – słodkie wina udają się znakomicie. Wina Riesling są długowieczne, co właśnie zamierzaliśmy przetestować podczas degustacji otwierając Riesling vom Buntsandstein Trocken „S” Pfalz 2010, Weingut Okonomierat Rebholz.
Winnica rodziny Rebholz’ów to już 3 pokolenia winiarzy z Palatynatu, którzy opierając się modom – robią wina w swoim stylu. To znaczy stawiają na naturę, organiczne winiarstwo i brak interwencji przy produkcji. Jak sami mówią – ich wina zaczynają przemawiać po kilku latach, więc klienci winnicy to ludzie cierpliwi, którzy wiedzą, jaki produkt kupują. My wino przywieźliśmy z Berlina w 2013 roku i do tej pory przeleżało w lodówce. Zapłaciliśmy za nie około 18 EUR. Riesling vom Buntsandstein Trocken „S” Pfalz 2010, Weingut Okonomierat Rebholz ma kolor złoty, dostojny, błyszczący. Bardzo ładny. Nos trochę ewoluowany – muśnięty benzyną i naftą. Generalnie owocowy – cytryny, brzoskwinie, morele, gruszka. Pełny, słodkawy, dobry. W ustach rządzi wysoka kwasowość. Wino jest rześkie z owocowymi nutami. Głównie smaki moreli, cytryny, brzoskwiń i ananasa. Jest też wosk, siano oraz przyjemna mineralność. Dobre ciało. Wino w świetnej formie! Dobrze przechowywane ma przed sobą kilka lat. Bardzo nam się podoba! 91/100 Nie udało nam się zlokalizować niestety polskiego importera. Dziś nie znaleźliśmy już serii „S” w portfolio Rebholza, za to widzimy, że z winogron zbieranych z krzewów rosnących na tych kolorowych piaskowcach, powstaje inny wytrawny Riesling.
Zainspirowani hamburskim daniem jednogarnkowym z fasolki szparagowej, boczku i gruszki, przygotowaliśmy świeższą wariację na ten temat. Generalnie nie bardzo pasuje nam koncept duszenia tych składników ze sobą ponad 30 minut. To już chyba zbyt duży oldschool. Przygotowaliśmy groszek cukrowy z podsmażonym boczkiem, pieczonym fenkułem i grillowaną gruszką. Koper włoski kroimy na ósemki wkładamy do naczynia, doprawiamy solą i pieprzem podlewamy oliwą i białym winem i pieczemy około 20-30 minut w temp. 190˚C. Groszek blanszujemy 2 minuty we wrzącej wodzie i przelewamy na sicie zimną. Boczek wędzony podsmażamy na złoto. Plastry gruszki doprawiamy solą i pieprzem i grillujemy kilka minut z obu stron. Najlepiej położyć papier do pieczenie pomiędzy owoce a ruszt, aby nie przywarły. Wrzucamy groszek i pokrojone w piórka białe części dymki na patelnię z boczkiem mieszamy chwilkę i podlewamy 1-2 łyżkami octu jabłkowego. Przekładamy na talerze. Dodajemy kawałki pieczonego fenkuła, grillowaną gruszkę. Przybieramy młodymi listkami groszku.
Riesling vom Buntsandstein Trocken „S” Pfalz 2010, Weingut Okonomierat Rebholz stłamsił jednak kompletnie groszek/boczek/gruszkę. Kwasowość mocno rządziła. Widać było jak duże ciało i mocną strukturę ma to wino. Żałujemy że nie mamy jeszcze jednej butelki do zdegustowania za 2-3 lata!
Do następnego!
A&W
Recenzje Rieslingów otwartych przez innych wtorkowiczów znajdziecie pod linkami: