Weingut Carl Leowen – siła rodziny

Udostępnij ten post

Weingut Carl Loewen to jeden z tych producentów, który jest raczej pasywny jeśli chodzi o aktywność w mediach społecznościowych. Wymieniając najlepszych winiarzy znad Mozeli można wręcz zapomnieć o tej rodzinie z Leiwen. Tymczasem wystarczy zerknąć na punkty, jakie otrzymują regularnie ich wina u krytyków winiarskich i choć raz samemu je spróbować, by zrozumieć, że mamy do czynienia z prawdziwą gwiazdą.


Co ciekawe Christophera Loewena, który tej jesieni oficjalnie stanie się właścicielem posiadłości, poznaliśmy na Słowenii, podczas wizyty w Burji. Pamiętamy, jak siedzieliśmy przy stole czekając na degustację win Primoža Lavrenčiča i rozmawialiśmy czym się zajmujemy zawodowo. Na początku nie dosłyszeliśmy jak się nam przedstawiał, a dopiero pod koniec spotkania, gdy Christopfer wyciągnął jedno ze swoich win jako prezent dla Primoža, wszystko dla nas stało się jasne. Jeszcze kilkadziesiąt dodatkowych minut spędziliśmy rozmawiając już o Weingut Carl Loewen i Mythos Mosel, bo to na tym festiwalu poznaliśmy jego wina, a jak się okazało Christopfer jest jednym z jego organizatorów.

Wszystko zostaje w rodzinie

Gdy przyjechaliśmy do Leiwen w lipcu na umówione spotkanie, przywitała nas Edith, mama Christopfera, tłumacząc jednocześnie, że syn wraz z mężem Karlem-Josefem pracują jeszcze na winnicy. Dołączyli oni do nas po kilkudziesięciu minutach, nie zdążywszy się nawet przebrać. Takie zaangażowanie w pracę właścicieli zrobiło na nas spore wrażenie, zwłaszcza, że jak się okazało na 17 hektarach i to ekstremalnie stromych winnic pracują z jednym tylko pracownikiem.

Rodzina jest zresztą przykładem tego, jak ciężką pracą można dojść do rewelacyjnych osiągnięć. Karl-Josef wraz z żoną zaczynali od 1,5 hektara winnic i praktycznie wszystkie zarobione pieniądze przeznaczali na zakup kolejnych działek. Co ciekawe, najtańsze były wówczas te na stromych winnicach, wymagające znacznie większego nakładu pracy. Małżeństwo skwapliwie to wykorzystało, zdając sobie sprawę z potencjału takich siedlisk.

Obecnie posiadają oni parcele w czterech miasteczkach, samym Leiwen oraz Longuich, Detzem i Thörnich. Christopher nie ma ambicji do dalszego zwiększania posiadanego areału, przyznał, że doszli do momentu, gdy ledwo są w stanie zarządzać posiadanymi winnicami. A cały czas chcą mieć nad nimi bieżącą, codzienną kontrolę, bo tylko wtedy są w stanie zadbać o nie w ciągu całego roku i stworzyć wina, z których rodzina może być dumna.

Taka decyzja wbrew pozorom nie jest łatwa, bo wina od Weingut Carl Loewen rozchodzą się na pniu. Nawet u samego winiarza w lipcu dostępnych było zaledwie kilka win, a wyższe etykiety sprzedano nam „spod lady”. Stąd zwiększenie areału na pewno pozwoliłoby nieco lepiej pokryć to olbrzymie zapotrzebowanie. Warto również zwrócić uwagę na politykę cenową rodziny, mimo imponujących punktów jakie zdobywają ich wina, ceny utrzymywane są w zasadzie na tym samym poziomie. Christopher powiedział, że chce, by jego butelki nie były jakimiś rarytasami na które mogą sobie pozwolić jedynie nieliczni, ale by cieszyły one jak największą ilość fanów wina.

Wina są dostępne w Polsce w ofercie MegA VinO oraz Rafa-Wino.

Spróbowane wina

Carl Loewen Varidor Riesling 2020

Jak pewnie wiecie, większość nowych winorośli powstaje z sadzonek pobranych ze starych krzewów. Rodzina Loewenów poszła inna drogą, część swoich winnic obsadzając winoroślami, które wyrosły bezpośrednio z nasion owoców z ponad 100-letnich krzewów. Gdy krzewy te są jeszcze młode, a winogrona na nich zawierają sporo cukru, rodzina używa ich właśnie do etykiety Varidor. Ten riesling jest bardzo czysty, ale i dość mocno owocowy, z nutami cytryn, limonki i jabłek. Na podniebieniu żywe, soczyste, z długim, mineralnym finiszem. Bardzo dobre (90/100).

Carl Loewen Quant Riesling 2020

„Quant” w dialekcie używanym nad Mozelą oznacza coś nieskomplikowanego, ale po prostu dobrego. Fermentacja odbywa się spontanicznie i przez to wino posiada delikatny cukier resztkowy. Dodaje on temu rieslingowi mocniejszej struktury, oplata subtelną słodyczą nuty jabłek i cytryn. Całość ma dobry balans i sporą pijalność, choć jak wskazuje nazwa nie jest to wino zbyt złożone. Bardzo dobre- (89/100).

Carl Loewen Riesling Alte Reben 2020

Do tego rieslinga są używane grona z ponad 50-letnich krzewów, ale wiele z nich pochodzi z nasadzeń dokonywanych jeszcze wcześniej, zaraz po wojnie. Jest znacznie poważniejsze od poprzednika, nieco maślane, woskowe. W tym momencie jeszcze młodziutkie, choć łatwo dostrzec ładną strukturę, napięcie i słony finisz. Kwasowości jest w bród, przez co wino zachowuje świeżość pomimo sporego ciężaru. Znakomite- (92/100).

Carl Loewen Riesling Maximin Herrenberg Alte Reben 1896 Erste Lage 2020

Maximin Herrenberg to stroma winnicą obsadzona krzewami rieslinga będącymi jednymi z najstarszych nad Mozelą (nasadzenia z 1896 roku). Przez długi czas winnica była w posiadaniu rodziny Schmitt, która nabyła ją na początku XIX wieku, ale w 2013 roku Bruno Schmitt nie posiadając potomstwa zdecydował się na jej sprzedaż. Ponoć nabyciem zainteresowany był Roman Niewodniczański (Weingut Van Volxem), który mógł zapewne przebić ofertę rodziny Leowen kilkukrotnie, ale dowiedziawszy się, że to właśnie oni są zainteresowani nabyciem, honorowo się wycofał. Tutejsza gleba to rzadki nad Mozelą czerwony łupek. Wino jest ziołowe, cytrynowe, mniej radosne i nie tak owocowe jak poprzednio spróbowane. Ale za to w ustach struktura tego wina jest niesamowita, ze strzelistą kwasowością, wyraźnie mineralnym, skalistym kręgosłupem i posmakiem trwającym niemal w nieskończoność. Z olbrzymim potencjałem, kompleksowe, ale też jeszcze bardzo zamknięte, warto odłożyć je na jakieś 10 lat. Znakomite+ (94/100).

Carl Loewen Riesling Leiwener Laurentiuslay Erste Lage 2020

Laurentiuslay to winnica leżąca po drugiej stronie Mozeli, naprzeciw miasteczka Leiwen. Ze względu na wyjątkową stromość, część z niej (na której swoje działki posiada rodzina Loewen) uniknęła komasacji, która objęła większość winnic w Niemczech. Stworzone wówczas duże tarasy co prawda ułatwiły pracę winiarzom, ale jednocześnie zmieniły ukształtowanie terenu wielu siedlisk. Na Laurentiuslay dominuje szary łupek, dający zwykle dość miękkie, zaokrąglone wina. Aromat jest bardzo skupiony, pachnący słodkimi jabłkami i gruszkami. Również na podniebieniu esencjonalne, głębokie, ekstraktywne. Dzieje się tu naprawdę sporo, pojawia się odrobina wosku i miodu, sok z cytryny, jabłka, a nawet morele. Bardziej otwarte od poprzednika, ale dalej szkoda je otwierać już teraz. Znakomite (93/100).

Carl Loewen Riesling Thörnicher Ritsch Erste Lage 2020

Znajdująca się w miasteczku Thörnich winnica Ritsch uchodzi za drugą najbardziej stromą nad Mozelą, po winnicy Calmont w Bremm. Kiedyś była ona bardzo doceniana, ale ostatnio niewielu klasowych producentów posiada tutaj parcele. To chyba najbardziej czyste, surowe wino z całej palety producenta. Jest bardzo kamienne, chłodne, wyciągnięte. Bazuje raczej na swojej fakturze, jedynie delikatnie okraszonej o nuty cytryn i jabłek. Piękne, choć wymagające wino. Znakomite+ (94/100).

Carl Loewen Herrenberg Riesling Kabinett 2020

Herrenberg to winnica leżąca nad Maximin Herrenbergiem, przez co jest tutaj bardziej wietrznie i chłodniej. Dzięki sporej różnicy temperatur pomiędzy dniem i nocą owoce dojrzewają później, powoli akumulując cukier, ale zachowując również piękną kwasowość. Dzięki temu jest to parcela idealnie nadająca się na produkcję win z cukrem resztkowym. Ten Kabinett jest w stylu sprzed kilku dekad, nie tak mocno słodki (35 gram cukru), z idealnym balansem i mocną kwasowością. Owocowej esencji jest sporo, ale wino jest bardzo odświeżające, pięknie chrupkie, jabłkowo-cytrynowe. Świetne jako butelka na letni piknik, bardziej kwaskowe niż słodkawe. Takie Kabinetty kochamy. Znakomite (93/100).

Carl Loewen Riesling Leiwener Laurentiuslay Spätlese 2020

Wracamy na Laurentiuslay, ale do wina słodkiego. Znajdziemy tu słodkie jabłka, cytryny, a także miód lipowy, wosk, odrobinę masła. Do tego (jak we wszystkich winach producenta) pojawia się znakomita kwasowość i mnóstwo orzeźwienia. Cukier jest niemal nieodczuwalny, pięknie wtopiony w strukturę wina. Znakomite (93/100).


Rieslingi od rodziny Loewen to pozycja wysublimowane, eleganckie, niezwykle złożone. Warto dać im czas, bo próbowanie ich za młodu to prawdziwa zbrodnia.

Zobacz więcej naszych podróży