Wachauer Weinfrühling 2023 – miejscowe gwiazdy

To już drugi artykuł poświęcony corocznemu festiwalowi Wachauer Weinfrühling. O ile jednak poprzednio skupiłem się na dwóch nowych producentach: Tegerseerhof i Lagler, to dzisiaj opisuje wina od miejscowych gwiazd, klasyków z Wachau.
W tak dobrze przez nas poznanym regionie winiarskim jak Wachau mamy już swoich ulubieńców i to do nich przede wszystkim kierujemy swoje kroki będąc na miejscu. Pamiętajcie, że to jednak nasza zupełnie subiektywna lista, z którą wcale nie musicie się zgadzać. Ponadto ograniczenia czasowe, jakie mieliśmy sprawiły, że nie udało się nam spróbować pozycji od takich szanowanych przez nas winiarzy jak choćby Rudi Pichler czy FJ Gritsch.
Jeśli zaś chcecie poczytać więcej o samym terroir Wachau, to odsyłam Was do relacji z wizyty w Weingut Josef Fischer z ubiegłego roku.
Weingut Alzinger
Z roku na rok ten producent pnie się wzwyż w naszym prywatnym rankingu. W zasadzie nie pamiętamy, aby na przestrzeni ostatnich 2-3 lat trafiła się nam jakaś butelka, z której nie bylibyśmy zadowoleni, a wiele z nich sprawiło, że serce zaczęło nam bić jak szalone.







Tym razem zaczęliśmy od Alzinger Hochstrasser Grüner Veltliner Federspiel 2022 (13,50 euro, 88/100) w którym mamy wyraźne tony jabłkowe, dużo soczystości, ale też niezłą strukturę i wyraźnie pieprzny finisz. Wzorzec metra dla veltlinerów klasy Federspiel z Wachau. Jeszcze młodziutki był Alzinger Liebenberg Grüner Veltliner Smaragd 2022 (22 euro, 92/100), ale już teraz pokazywał zadatki na świetlaną przyszłość. O ile w zapachu dominują jeszcze nuty kiszone, drożdżowe, to w ustach mamy delikatną kremowość, sporo masła, ale też cytryn i lekko słodkawych gruszek. O tym, jak świetnie wina od Alzingerów dojrzewają przekonywał Alzinger Grüner Veltliner Reserve 2017 (34 euro, 93/100). Pachniał słodkimi owocami (morele, brzoskwinie, gruszki), ale też woskiem i miodem. Mocno zbudowany, nasycony, ze świetną gęstością, ale i kwaskowym, odświeżającym finiszem. Duża klasa.
Przechodząc do rieslingów Alzinger Dürnstein Riesling Federspiel 2022 (13,50 euro, 89/100) to znów bardzo typowe wino, smakujące i pachnące cytrynowym sokiem, limonką i papierówkami. Dość szczupłe, ale ładnie kwaskowe, ze stalową, mineralną końcówką. Znacznie poważniejszy (ale i w niemowlęcym wieku) jest Alzinger Hollerin Riesling Szmaragd 2022 (23,40 euro, 91/100) w którym obok cytryn i jabłek mamy też dodatek kwiatów i brzoskwiń. Struktura jest mocna, wyciągnięta przez wysoką kwasowość, z potężnym, długim, stalowym finiszem.
Weingut Prager
Tak bardzo przed powrotem do Polski chciałem spróbować win od rodziny Prager, że stawiłem się tam z samego rano w niedzielę jako pierwszy gość. Mimo zmęczenia (to był drugi dzień festiwalu) powitano mnie z typowo austriacką gościnnością, a ja w ciszy mogłem się delektować tymi świetnymi winam.





Tu od początku zaczęliśmy już od Smaragdów. Na pierwszy ogień poszła butelka z jednej z najlepszych winnic w Wachau, tj. Prager Achleiten Grüner Veltliner Smaragd 2022 (43 euro, 92/100). Pachnie cytrynami, jabłkami i limonkami, czysto i owocowo. Również usta są bardzo żywe, cytrynowe i lekko ziołowe, a do tego w końcówce odzywa się pieprzność i mnóstwo mineralności. Prager Wachstum Bodenstein Grüner Veltliner Smaragd 2022 (45 euro, 92/100) w nosie jest mocniejsze, ale odpowiadają za to wcale nie owoce, a zioła i minerały, których mamy tutaj mnóstwo. Do tego w ustach również idące w kierunku stalowej mineralności, krzemienia, czy wręcz akcentów słonych. Wino z olbrzymim potencjałem, ale też jeszcze młode, do odłożenia na 4-5 lat.
W przypadku rieslingów również zaczęliśmy od Prager Achleiten Riesling Szmaragd 2022 (43 euro, 93/100). Jak na wino butelkowane zaledwie dwa dni wcześniej było zaskakująco poukładane, z nutami kwaskowych jabłek, cytryn. Na podniebieniu świeżutkie, orzeźwiające, z wyrazistą, mocna kwasowością i długim finiszem. Choć trudno to sobie wyobrazić Prager Klaus Riesling Szmaragd 2022 (45 euro, 92/100) był jeszcze bardziej pionowy, szczuplejszy, idący wyraźnie z cytrynową stronę. Miał ponadto niesamowicie długą, orzeźwiającą końcówkę. O rok starszy Prager Steinriegl Riesling Selection 2021 (48 euro, 92/100) pochodził z później zebranych owoców, stąd mieliśmy tu więcej słodyczy pod postacią moreli, brzoskwiń, cytryn w miodzie. Również w ustach zdecydowanie pełniejszy, choć oczywiście dalej na wskroś wytrawny, kwaskowy i mineralny.
Weingut Franz Hirtzberger
Na koniec przeskakujemy do Spiztu, tej najchłodniejszej części Wachau, gdzie swoje winnice posiada rodzina Hirtzberger.



Franz Hirtzberger Muskateller Federspiel 2022 (88/100) jest bardzo typowy, ładnie kwiatowy, winogronowy, ale też pieprzy i przyprawowy. O to właśnie chodzi w wytrawnych muszkatach. Franz Hirztberger Rotes Tor Grüner Veltliner Smaragd (91/100) ma sporą koncentrację, nuty maślano-morelowe, ale nad wszystkim unosi się stalowa kwasowość i pylista mineralność. Za to Franz Hirtzberger Axpoint Grüner Veltliner Smaragd (92/100) jest gładszy, z mocniej zarysowaną jabłkowo-cytrynową owocowością, esencjonalny i ładnie nasycony. W finiszu odzywa się ponownie cytrynowy kwas. Ciekawie wypada również Franz Hirtzberger Weissburgunder Smaragd 2022 (90/100), zdecydowanie jabłkowy w nosie, ale na podniebieniu z odzywającymi się mocniej tonami cytryn i limonek. Brakuje mu może złożoności veltlinerów, ale to dalej świetnie wykonane wino.
Momentalnie do pionu stawia Franz Hirtzberger Steinporz Riesling Szmaragd 2022 (90/100), którego kwasowość na tym etapie wydaje się wręcz odrobinę zbyt agresywna. Wino jest też dość zamknięte, z dosłownie mgnieniem jabłek, cytryn i grejpfruta. Za to ciekawiej (przynajmniej na tym etapie swojego życia) prezentuje się Franz Hirtzberger Setzberg Riesling Smaragd 2022 (93/100) z niesamowicie apetyczną owocowścią, lekko słodkawą (dojrzałe jabłka i gruszki, odrobina moreli), ale i jednocześnie odświeżającą (limonki, skórka z cytryny). Za 5 lat to będzie wielkie wino. Zakończyliśmy degustację nietypowo, bo nie pamiętam, czy wcześniej próbowaliśmy pinot gris z Wachau. Franz Hirtzberger Grauburgunder Szmaragd 2022 (90/100) pokazuje typowe dla odmiany, dość obłe, pełne oblicze, ale podciągnięte typową dla win tego producenta mineralnością, nutami pieprznymi, przyprawowymi.
Gwiazdy nie zawiodły – tak w skrócie można podsumować dzisiejszy artykuł. Te trzy nazwiska to dla nas zawsze gwarancja jakości. Jeśli chcecie spróbować topowych win z Wachau, to sięgnijcie po którąś z opisanych dziś etykiet.