Tenuta di Valgiano – legenda z Lucca

Toskania większości winomanom kojarzy się z klasycznymi apelacjmi – Chianti Classico, Brunello di Montalcino czy Vino Nobile di Montepulciano. Jednak istnieje też całkiem żwawe życie poza tymi wielkimi nazwami. Ja w tym roku odwiedziłem piękną Luccę i oprócz spacerów po 4,5-kilometrowych murach obronnych okalających miasto, szwendania się po wąskich, zabytkowych uliczkach i całkiem pokaźnych placach tego pięknego miasta, ruszyłem na poszukiwanie lokalnego wina. Odwiedziłem emblematycznego dla regionu i apelecaji Colline Lucchesi DOC producenta Tenuta di Valgiano.







Tenuta di Valgiano
To 40-hektarowa posiadłość, którą w najwyższym miejscu wieńczy fantastyczna XVI wieczna willa. Zapierający dech w piersi widok na dolinę oraz Luccę, rozciągający się z jej pięknego ogrodu wynagradza trudny dojazd wąskimi i krętymi uliczkami (nie mówiąc już o parkowaniu). Na miejscu czekała już na nas właścicielka, winemakerka – Laura di Collobiano. Niesamowita kobieta – erudytka, menedżerka, władająca biegle kilkoma językami podróżniczka. To było jedno z tych spotkań, które pozostaną w pamięci na wiele lat.


Fakty
Z 40 ha ziemi w Tenuta di Valgiano 16 ha zajmuje winnica, 8 ha gaje oliwne, a resztę lasy. Laura razem z mężem Moreno Pietrinim założyli winnicę w 1992 roku. Na działkach rosły już wtedy nawet 40-letnie krzewy. W 1997 małżeństwo otrzymało certyfikat organiczności, a w 2001 roku biodynamiczności. Całe gospodarstwo rolne żyje w zgodzie z naturą. Niska interwencja, nawożenie obornikiem, korzystanie tylko z dzikich drożdży to znaki firmowe Valgiano. Winogrona są zbierane i sortowane ręcznie, a zgniatane bosymi stopami. Dodatkowo w winnicy znajduje się pasieka i produkowany jest miód. Oczywiście gaje oliwne są źródłem owoców na oliwę extra vergine. Przyjrzyjmy się bliżej apelacji w której winnica jest położona.
Colline Lucchesi DOC
U podnóży Apeninów, na wzgórzach na północ i wschód od od Lucca znajduje się apelacja Colline Lucchesi DOC. Należą do niej dwa rozłączne tereny oddzielone rzeką Serchio. Duża zawartość gliny w glebach sprzyja stosunkowo dużemu (w proporcji do dominującego sangiovese) udziałowi merlota w areale upraw. Apelacja DOC powstała w 1968 roku i rozwijała się cały czas od tego momentu – np. kategoria „bianco” została dodana w 1997 roku. Czerwone wina bazują na sangiovese z dodatkiem szczepów lokalnych ale i francuskich. Białe to domena trebbiano z dodatkami takich odmian jak malvazija, vermentino czy greco.
Wizyta
Po standardowym przejściu przez piwnicę i zapoznaniu się z beczkami i wszystkimi pozostałymi elementami winiarskiego ekwipunku Laura zaprosiła nas do swojej willi. Było to absolutnie fantastyczne doświadczenie. Piękna, wielka, pełna starych sprzętów ciągle działająca kuchnia pobudzała moją wyobraźnię. Potem przeszliśmy do równie dużego, stylowego salonu. Od razu moją uwagę przyciągnął gramofon i potężna kolekcja płyt winylowych. Szerokie spektrum stylistyczne – od muzyki klasycznej, przez jazz, Lou Reeda, Rolling Stonesów aż po The Clash. W takich murach włączyć sobie Thelonious Monka czy bardziej współcześnie Joy Division, usiąść w miękkiej kanapie i zanurzyć nos w bukiecie wina od Laury – już zazdroszczę. Lądujmy jednak na ziemi i zdegustujmy wina!









Zdegustowane wina

Palistorti Bianco Toscana IGT 2022, Tenuta do Valgiano (20 EUR)
Palistorti to nazwa winnicy. Mamy tu blend trebbiano, vermentino, malvazji, greco i grechetto. Vermentino ma kilkugodzinny kontakt ze skórkami, 10% wina dojrzewa w małych beczkach, a reszta w stali na osadzie. Butelkowane jest po 6 miesiącach. Przed 2017 rocznikiem kontakt ze skórkami nie był praktykowany. Czysty przypadek spowodował, że tak się jednak stało i rynek bardzo entuzjastycznie przyjął tę nową wersje Palistorti bianco.

Złotawy, błyszczący, bardzo ładny kolor. W nosie nie za wiele owocu. Raczej idziemy w stronę siana, łąki i ziół. Dużo rumianku, akacji i polnych kwiatów. Usta o średniej (+) kwasowości, z jabłkowo-pigwową dominującą nutą. Do tego dochodzi cytrusowy dodatek różowego grejpfruta, a także białej brzoskwini. Wino jest długie, z woskową teksturą. Nowoczesne, stylowe, nie tracące regionalnego charakteru. Bardzo dobre. 92/100

Mazzapink Rosso Toscana IGT 2021, Tenuta di Valgiano (15 EUR)
Wino produkowane jest przez syna Laury i skierowane jest raczej do młodszego konsumenta. Winogrona skupowane są od sąsiadów z okolicznych parceli. Jest to od początku do końca rock and roll. Etykieta zaprojektowana jest przez artystkę Sarę Digiovanni (podobno) po spożyciu butelki Mazzapinka. Przedstawia Luccę, symbol biodynamików – rogi a także toskański, górzysty krajobraz. Wino wpisuje się stylistycznie w nową falę nisko interwencyjnych owocowych czerwieni. Bryluje w modnych toskańskich winebarach. Mamy tu blend 80% sangiovese i 20% caberneta sauvignon z młodych, 10-letnich krzewów. Wino starzone jest częściowo w cemencie, a częściowo w używanych beczkach.

Purpurowy, ładny kolor z lekko jaśniejszym brzegiem. Nos świeży, mocny, radosny, z wiśniowym owocem, dopełnia go trochę borówkowych nut. Na podniebieniu wita nas wysoki kwas. Wino jest „funky” – z lekko szczypiącym, jakby świeżo rozgryzanym, bryzgającym sokiem owocem. Tanina jest średnia w objętości, ale łagodna. Rzeczony owoc przepełnia usta – wiśnie, czereśnie, śliwki, jagody – wszystkiego jest pełno. Całkiem długa końcówka. Fajne i wesołe. 89/100

Palistorti Rosso Colline Lucchesi DOC 2020, Tenuta di Valgiano (22 EUR)
Mamy tu blend 70% sangiovse plus syrah i merlot, z malutkim dodatkiem lokalnych szczepów. Każda odmiana winifikowana jest oddzielnie, a wino dojrzewa w połowie w używanych beczkach, a w połowie w cemencie. To tak naprawdę najbardziej rozpoznawalne wino Laury, znajdziecie je w większość sklepów w Lucca i okolicach. Nawet w marketach.

Rubinowy piękny kolor. Nos jest bardzo śliwkowo-czereśniowy, z mocną balsamiczną nutą. Mamy też tytoń i trochę przypraw z cynamonem na przedzie. Usta o wysokiej kwasowości i całkiem eleganckiej taninie. Dużo bardzo dojrzałych czereśni, wiśni, czerwonych śliwek. Jest cynamonowo-lukrecjowa, przyprawowa nuta. Balsamiczna, długa końcówka. Znakomite. 92/100

Colline Luchesi DOC 2018, Tenuta di Valgiano (80 EUR)
Flagowiec – 60% sangiovese wsparte w równych proporcjach przez syrah i merlot. Wino dojrzewa w lekko tostowanych małych beczkach (5% nowych) przez około 15 miesięcy, potem jest blendowane i odpoczywa kolejne pół roku w cementowych kadziach. Nie jest filtrowane.

Bardzo ciemno rubinowy, piękny kolor. Nos bardzo intensywny, złożony, czysty. Jagody, czereśnie, ciemne śliwki – dużo dojrzałego owocu. Do tego przyprawy (cynamon) i przyjemna porcja ziół oraz aromatów balsamicznych. W ustach wysoka kwasowość i świetna, dojrzała tanina. Wino jest gęste i eleganckie, z dojrzałym ciemnym owocem (czereśnie, ciemne śliwki, jagody) oraz nutami tytoniowymi. Pojawia się też trochę ciemnych kwiatów. Końcówka jest długa z akcentami czekolady i lukrecji. Fantastyczne, z ogromnym potencjałem. 94/100
To była fenomenalna wizyta, podczas której czuliśmy się jakbyśmy byli u starych przyjaciół. Opowieści i przemyśleń Laury, nie tylko na winne tematy, można słuchać bardzo długo z niezmienną uwagą. A gdy jeszcze do tego możemy degustować w tym czasie jej znakomite wina wraz z lokalnymi wędlinami, serami oraz oliwą i miodem to już w ogóle dopełnia to obrazu perfekcyjnego spotkania.

Jeśli chodzi o meritum, czyli o wina, to Valgiano przy swojej organiczności jest gwiazdą klasycznych win z regionu. Jakość taniny i owocu jest iście imponująca. Palistorti Rosso za 20+ EUR jest absolutnym „must try” gdy wybierzecie się na północno-zachodnie toskańskie rubieże. Wino to możecie przywieźć do domu i odłożyć do swojej piwniczki na kilka dobrych lat – pięknie się odwdzięczy. Flagowiec – Tenuta di Valgiano to wspaniały zawodnik wagi ciężkiej z jeszcze większym potencjałem. Trzeba za niego jednak sporo zapłacić.
Do następnego!
W