Sattlerhof – powrót po latach

Udostępnij ten post

Rodzina Sattlerów była jednym z tych producentów, których odwiedziliśmy podczas naszej pierwszej podróży do Styrii, ponad 5 lat temu. Nic dziwnego, że czujemy do nich wielki sentyment. Skoro więc w czerwcu naszym ostatnim przystankiem przed powrotem z Włoch do Polski tradycyjnie już miały być okolice Gamlitz, to postanowiliśmy powtórzyć wizytę w Weingut Sattlerhof.

Zmiany, zmiany…

Styria to obecnie chyba najdynamiczniej rozwijający się winiarski region Austrii. Świadczy o tym nie tylko mnóstwo nowych miejsc, restauracji, pensjonatów, czy buschenschanków, które otwierają się tam każdego roku. Również sami winiarze robią wiele, by jeszcze bardziej doszlifować swoje i tak niemalże perfekcyjne wina (ubocznym elementem tego „procederu” są tylko ich wciąż rosnące ceny).

Rodzina Sattlerów, która już te 5 lat temu była wymieniana na równi z Weingut Tement jako najlepszy producent w regionie, również nie zasypuje gruszek w popiele. Chyba największym krokiem było przejście na uprawę biodynamiczną – certyfikat przez stowarzyszenie respekt-BIODYN został nadany w 2021 roku. Trzeba bowiem zrozumieć jakim wyzwaniem jest taka decyzja w styryjskim klimacie, gdzie suma opadów przekracza 1200 mm rocznie (mniej więcej dwa razy tyle ile wynosi średnia w Polsce), a choroby grzybowe zawsze były tutaj problemem. Uprawa biodynamiczna poza oczywiście szeregiem innych wymogów zakazuje stosowanie chemicznych środków ochrony roślin. Siłą rzeczy przekłada się to na zwiększoną ilość prac w winnicach, a także na niższe plony.

Kapryśna pogoda dała o sobie zresztą dobitnie znać w czerwcu. Obfite deszcze, które skończyły się dosłownie w przededniu naszego przyjazdu sprawiły, że wiele tutejszych stromych dróg (w tym fragment samego dojazdu do winiarni rodziny) zostało zniszczonych, po prostu zmytych przez spływającą wodę.

Powoli, powoli…

Problem winiarskiego rynku Austrii i Niemiec (który jest bardzo mocny i odpowiada za znaczą część sprzedaży miejscowych producentów) jest taki, że konsumenci chcą pić wina z najnowszego rocznika niezwłocznie po zbiorach. Od wielu lat zżymają się na to winiarze, bowiem zdają oni sobie sprawę z tego, że takie młodziutkie pozycje są niegotowe do picia i nie mogą pokazać pełni swojego potencjału. Sami z doświadczenia wiemy, że nawet podstawowe wina ze Styrii znakomicie znoszą kilka lat w butelce.

Sattlerowie chcąc poradzić sobie z tym problemem postanowili część każdego rocznika win klasy Ortswein (wina gminne) wypuszczać na rynek po 18 miesiącach dojrzewania na osadzie. Butelki takie są oznaczone jako Spätfullung, czyli późne butelkowanie i są dostępnie głównie na zagranicznych rynkach.

Nie tylko wino, ale i kuchnia

Warto pamiętać, że rodzina Sattlerów oprócz winiarni prowadzi również zlokalizowaną tuż obok restaurację. Wieczorami można tam zjeść naprawdę wykwitną kolację w stylu fine dining, ale w ciągu dnia menu jest prostsze, oferujące typowe styryjskie dania (polecamy zwłaszcza kurczaka podzielonego na części i usmażonego w panierce na głębokim tłuszczu – połączenie chrupiącej panierki i niesamowicie soczystego mięso jest genialne).

Oczywiście do jedzenia możecie zamówić wina od rodziny, ale restauracja oferuje niezwykle szeroką kartę win z całego świata.

Spróbowane wina

Dobra wiadomość jest taka, że od niedawna kilka win Sattlerhof znajdziecie w ofercie Rafa Wino.

Sattlerhof Gamlitz Muskateller Südsteiermark 2021

Zaczęliśmy od aromatycznej odmiany, która świetnie sprawdza się w chłodnym klimacie Styrii. W zapachu mamy typowe akcenty kwiatów, melona, ale i winogronowych owoców. Na podniebieniu samego owocu jest już mniej, ale dominuje stalowa, surowa, chłodna kwasowość. Orzeźwiające, a przy tym całkiem poważne i w świetnej formie dwa lata po zbiorach. Bardzo dobre- (89/100).

Sattlerhof Gamlitz Sauvignon Blanc Südsteiermark 2022

To wersja dojrzewająca na osadzie przez 8 miesięcy. Już ten krótki czas pozwolił nabrać mu delikatnej kremowości, do tego mamy niezłe, zwarte ciało, cytrynową kwasowość, pojawiające się akcenty gruszkowe i ponownie długi, mineralny finisz. Bardzo dobre+ (91/100).

Sattlerhof Gamlitz Sauvignon Blanc Spätfullung Südsteiermark 2021

W tej wersji z późnego butelkowania (wspomniane 18 miesięcy na osadzie) nos jest już bardziej rozwinięty, pojawiają się jabłka, gruszki, ale i brzoskwinie. Aromat jest wyraźny, lekko słodkawy. Usta świetnie energetyczne, soczyste, ale znowu przez całe wino przebiega stalowy, surowy nerw kwasowości. Znakomite- (92/100).

Sattlerhof Gamlitz Weissburgunder Südsteiermark 2021

Kolejna pozycja to pinot blanc, który był w wyrazie bardziej dymny, lekko orzechowy i waniliowy (dojrzewanie ma miejsce w dużych beczkach). W ustach podobne, bo choć soczyste, jabłkowo-gruszkowe, to dochodzi też do głosu ten dymny i orzechowy akcent. Bardzo dobre- (89/100).

Sattlerhof Gamlitz Morillon Südsteiermark 2021

Listy Orstwein dopełnił chardonnay (dla przypomnienia w Styrii noszący nazwę morillon). Co ciekawe w zapachu jego aromatyczność, nuty marakui czy białej porzeczki przypominała bardziej sauvignon blanc. Usta całkie szczupłe, kwaskowe, delikatnie maślane i gruszkowe. Bardzo dobre (90/100).

Sattlerhof Sernauberg Sauvignon Blanc 1STK 2020

Wina pochodzące z pojedynczych winnic zaczęliśmy od Sernaubergu. Winnica oznaczona jest jako Erste Lage przez stowarzyszenie STK (Steirische Terroir- und Klassikweingüter), do którego oczywiście należy rodzina Sattlerów. To najniżej położne cru rodziny, a tutejsza gleba to 20-metrowa warstwa piasku, pod którą znajdziemy wapień.

Pięknie aromatyczne, zaczynające się jaśminem, do którego dochodzi potem jabłko, gruszka, a nawet nieco mandarynek. W ustach za to bardziej maślane i ziołowe, z długim cytrynowym finiszem. Młodziutkie, ale już teraz całkiem przyjemne w odbiorze. Najlepsze pokaże za co najmniej 4-5 lat. Bardzo dobre+ (91/100).

Sattlerhof Kranachberg Sauvignon Blanc GSTK 2020

Kranachberg to duża winnica, która przez lata rozrosła się na tyle, że trudno mówić o jej homogeniczności. Dlatego w najnowszym austriackim ustawodawstwie winiarskim uchwalonym w bieżącym roku podzielono ją na kilka mniejszych działek. Rodzina Sattler jako pierwsza butelkowała pojedyncze wina z Kranachbergu i ma swoje parcele na historycznie oryginalnej części wzgórza. Mamy tu znów piaszczystą glebę z dużą zawartością wapnia i manganu.

Na razie w nosie jeszcze zamknięte, skryte, bardzo skupione. Trochę więcej dzieje się w ustach, są tutaj cytryny, limonki, znajdziemy też trochę grejpfruta, a także wyraźne nuty pieprzne i przyprawowe. Do odłożenia na półkę jeszcze na co najmniej 5 lat. Znakomite- (92/100).

Sattlerhof Alter Kranachberg Sauvignon Blanc GSTK 2020

Alter Kranachberg to najwyższa cześć tego wzgórza, położona na wysokości od 380-420 metrów. W związku z tym jest tutaj najchłodniej, a tutejsze wina nawet jak na Styrię charakteryzują się wyraźną mineralnością.

Niesamowite wino, smakujące ananasami posypanymi gruboziarnistą solą. Ta mieszanka nut słonych i tropikalnych jest oszałamiająca. W zapachu bardziej klasyczne, bo jabłkowe, cytrynowe, lekko ziołowe. Całość napięta, naprężona, wyciągnięta, świetnie kwaskowa. Znakomite (93/100).

Sattlerhof Kranachberg Sauvignon Blanc GSTK 2017

Mieliśmy jeszcze okazję spróbować dwóch starszych win z Kranachbergu, aby zobaczyć jak one dojrzewają. Butelka z 2017 roku pachnie dość tropikalnie, ananasem, marakują. Usta podobne do poprzednika, wyraźnie mineralne i słone, choć pojawia się też odrobina wosku i masła. Bardzo eleganckie, z długim, cytrynowym finiszem. Znakomite+ (94/100).

Sattlerhof Kranachberg Sauvignon Blanc GSTK 2010

Tu ewolucja jest już bardziej posunięta, owoce (morele, brzoskwinie, gruszki) powoli przechodzą na stronę suszoną, jest też sporo siana i ziół. W ustach za to dalej soczyste, żywe i super kwaskowe, na pewno nie powiedziało ostatniego słowa. Znakomite- (92/100).

Sattlerhof Pfarrweingarten Morillon GSTK 2020

Winnica Pfarrweingarten to jedno z najcieplejszych siedlisk Południowej Styrii. Gdy dodamy do tego wapienną glebę, to nie dziwi, że zawsze była ona uważana przez rodzinę za najlepsze miejsce do uprawy odmian burgundzkich.

Zostajemy na Kranachbergu, ale zmieniamy odmianę na chardonnay, które dojrzewało w dużych, używanych beczkach. W porównaniu do wcześniejszych sauvignonów mamy tu oczywiście więcej ciała, lekką kremowość i mnóstwo pieprzności. W aromatach powściągliwe, ale warstwa mineralności jest niemalże bezkresna. Znakomite (93/100).

Sattlerhof Pfarrweingarten Burgunder GSTK 2020

Tutaj jest to mieszanka trzech szczepów: chardonnay (ok. 60%), pinot blanc i pinot gris, które razem dojrzewają w dużych beczkach.

Na razie w zapachu jeszcze mocno beczkowe, waniliowo-orzechowe. W ustach przyjemne ciało, delikatna maślaność, znów sporo przypraw i pieprzu. Całość jest nieopierzona, młodziutka i lekko chaotyczna, ale cóż to będzie za wino za jakieś 6-7 lat. Znakomite- (92/100).

Sattlerhof Pfarrweingarten Cuvee GSTK 2016

A na potwierdzenie tej tezy udało się spróbować wina odrobinę starszego. Wychodzi w nim więcej brzoskwiń, rozpuszczonego masła, jest też dobra koncentracja, spore nasycenie. Po kilku chwilach znad kieliszka zaczynają się też unosić nuty kwiatowe, a w ustach odnajdziemy migdałowość. Świetne, choć nadal wydaje się być przed swoim szczytem. Znakomite (93/100).

Sattlerhof Pfarrweingarten Fassreserve 2017

To kolejna ciekawostka, mieszanka 90% weissburgundera (pinot blanc) uzupełnionego o chardonnay. Całość dojrzewa przez 6 lat w dużych beczkach, a my spróbowaliśmy właśnie jeszcze próbki beczkowej, sprzed zabutelkowania wina.

Już teraz czuć jak pięknie ta beczka jest użyta, opłata mineralny rdzeń wina delikatnym dymem, wanilią, przypalonym masłem i woskiem. W ustach krzemienne, prochowe, dymne, pełne drobinek minerałów. Niesamowite, wielowątkowe. Trzeba będzie wypatrywać tych butelek, gdy w końcu trafią na półki. Znakomite+ (94/100).

Sattlerhof Sauvignon Blanc Trockenbeerenauslese 2022

Choć słodkie wina nie są wizytówką Sytrii, to warto za nimi się rozglądać. Łączą one bowiem zwykle piękny owoc z typową dla regionu kwasowością. Tu mamy imponujące 220 g cukru (a więc poziom wyższy niż wymagany choćby dla 6-puttonowego tokaju), piękne aromaty dojrzałych moreli, brzoskwiń, miodu i pszczelego wosku. W ustach gęste, półpłynne, a przy tym wciąż żywe, soczyste, kwaskowe, ze słoneczną owocowością i niemal cytrynowym finiszem. Znakomite+ (94/100).

Wiele oczekiwałem sobie po wizycie u rodziny Sattler, ale spróbowane wina przebiły nawet te oczekiwania. Bez dwóch zdań to absolutna czołówka stryjskiego winiarstwa, a przy okazji niesamowicie ciepli i sympatyczni ludzie.

Zobacz więcej naszych podróży