Salomon Undhof – krystaliczne wina z Kremstal

Udostępnij ten post

Spośród regionów winiarskich zlokalizowanych wokół miasteczka Krems (Kremstal, Kamptal, Traisental i nieodległe Wachau) to właśnie Kremstal był przez nas tym najmniej znanym i teraz możemy już powiedzieć bardzo niedocenianym. Chyba po prostu miłość jaką darzymy wina z Wachau i Kamptal nieco przesłoniła nam ich kuzyna. Dlatego podczas festiwalu Tour de Vin zorganizowanego w majówkę przez winiarzy z ÖTW postanowiliśmy nadrobić zaległości i bliżej przyjrzeć się winiarzom z okolic Krems.


W planie mieliśmy odwiedziny u kilku czołowych producentów z Kremstal (w tym takich, których win wcześniej nie znaliśmy). Dzień zaczęliśmy jednak od samego miasteczka Krems, gdzie swoją winiarnią posiada Salomon Undhof.

Historia producenta

Rodzina Salomon cieszy się sławą jednej z winiarni w Austrii, z historią sięgającą 1792 roku. W latach 30-tych jako pierwszy prywatny producent zainwestowali oni w linię do butelkowania win, a już wówczas ich wina cieszyły się na tyle dużą renomą, że były eksportowane do wielu krajów, w tym nawet do USA. W 1971 roku po niespodziewanej śmierci ojca stery rodzinnego biznesu przejął Erich Salomon, który jako jeden z pierwszych producentów w regionie postanowił produkować wina w wytrawnym, kwaskowym stylu. Obecnie winiarnia jest zarządza przez małżeństwo Gertrud i Berta oraz ich dzieci Fay i Berta jr. Co ciekawe rodzina posiada również drugą winiarnię zlokalizowaną aż w Australii, gdzie produkuje świetne czerwienie oraz kooperuje również w Nowej Zelandii (wina z Antypodów również były do spróbowania, ale tym razem postanowiliśmy się skupić tylko pozycjach z Austrii).

Terroir zachodniej części Kremstal

Kremstal choć nie jest regionem jakoś nadmiernie rozciągniętym geograficznie, nie jest homogeniczny pod względem terroir, a zwłaszcza gleby. Dlatego skupimy się tym razem na zachodniej części regionu, bo to właśnie tutaj swoje winnice posiada nasz producent.

Tutejsze ukształtowanie terenu nieco przypomina leżące jeszcze dalej na zachód Wachau, zresztą granica między obiema regionami jest praktycznie niezauważalna. Winnice położone są na skalnych półkach zlokalizowanych dość wysoko nad miasteczkami Stein i samym Krems. Taka sklista gleba sprawia, że świetnie radzi sobie tutaj riesling.

Jeśli chodzi o warunki klimatyczne, to podobnie jak w pozostałych okolicznych regionach kluczowym faktorem są ciepłe masy powietrza, które nadpływają nad Krems ze wschodu, znad Wiednia i dalej znad Węgier. Dodatkowo szeroki tutaj Dunaj działa jako zbiornik magazynujący ciepło, co ma istotne znaczenie zwłaszcza wiosną i jesienią, chroniąc przed przymrozkami i jednocześnie wydłużając sezon wegetacyjny.

Spróbowane wina

Salomon Undhof Rosé Brut Nature 2019 (18,80 eur – niektóre wina producenta są dostępne w Polsce w ofercie Mielżyńskiego, ale my tutaj podajemy ceny przy zakupie bezpośrednio u producenta)

Ten musujący róż (metoda klasyczna) powstaje z zweigleta, którego owoce były poddawane 3-godzinnej maceracji, a po drugiej fermentacji dojrzewanie na osadzie trwało 18 miesięcy. To musiak o wyraźnie owocowym charakterze, pełen malin, porzeczek i kwaskowych wiśni. Znakomicie odświeżający, z dobrą kwasowością, ale dość prosty. Dobre (87/100).

Salomon Undhof Wieden Grüner Veltliner Kremstal 2021 (14,70 eur)

Wieden to nazwa parceli zlokalizowanej bezpośrednio przy rodzinnej winiarni, praktycznie w samym środku miasteczka Krems. Stare krzewy veltlinera rosną tutaj na piaszczystej glebie naniesionej przed wiekami przez Dunaj. To super świeże wcielenie odmiany, z nutami jabłek i cytryn, ale też delikatnie ziołowe i pieprzne (biały pieprz). W ustach soczyste, rześkie, świetnie pijalne. Idealne na lato. Bardzo dobre- (89/100).

Salomon Undhof Stein Riesling 2021 (16,20 eur)

Ten riesling pochodzi z różnych działek wokół miasteczka Stein, głównie z młodych krzewów. Jest czyściutki, świetnie orzeźwiający, smakujący sokiem z cytryn, skórką limonki i jabłkami. Daje dużo radości już teraz, ale spokojnie wytrzyma 2-3 lata. Znakomite- (92/100).

Salomon Undhof Wachtberg Grüner Veltliner 1ÖTW 2020 (22 eur)

Pierwszym z win z pojedynczych winnic klasy Erste Lagen ÖTW był veltliner z majestatycznej, poprzecinanej tarasami winnicy Wachtberg górującej nad Krems i jak wskazuje nazwa służącej niegdyś mieszkańcom miasta za punkt obserwacyjny. Pod cienką warstwą lessu znajduje się tutaj skaliste podłoże (Urgstein – praskała). W aromacie delikatnie kwiatowe i cytrynowe, a na podniebieniu z całkiem solidną budową, maślanym wypełnieniem, ale też stanowczym uderzeniem kwasowości w posmaku. Bardzo młode, ale już teraz niezwykle apetyczne. Znakomite- (92/100).

Salomon Undhof Lindberg Grüner Veltliner Alte Reben 1ÖTW 2020 (40 eur)

Winnica Lindberg to tak naprawdę wydzielona z Wachtbergu jego dolna, najcieplejsza część, gdzie przez tysiąclecia akumulowało się lessowe podłoże. Rosną tutaj stare krzewy veltlinera, mające nawet 60-lat. Porównując je z poprzednikiem mamy wino bardziej świeże, wręcz skrzące się w kieliszku swoją mineralnością i cytrynowym owocem. Bardzo energetyczne, a przy tym poważne, nie tracące stylu i elegancji. Znakomite (93/100).

Salomon Undhof Pfaffenberg Riesling Alte Reben 1ÖTW 2020 (38,30 eur)

Pfaffenberg to bardzo stroma winnica, bezpośrednio granicząca z Wachau. W linii prostej jest położona kilkadziesiąt metrów od brzegu Dunaju, ale leży ona na skalnej półce, a tutejsze tarasy podobnie jak w Wachau są bardzo wąskie, wsparte kamiennymi murkami. Gleba zaś to głównie gnejs i granit. To wino jest bardzo kwaskowe, czujemy jak ten niemalże czysty cytrynowo-jabłkowy sok wgryza się nam w szkliwo, ale niesie również ze sobą tony orzeźwienia. W ustach pojawiają się pierwsze mgnienia wosku i miodu, ale w posmaku paletę oczyszcza ponowne uderzenie kwasowości. Wielkie wino, ale w tym momencie szalenie młode. Znakomite+ (94/100).

Salomon Undhof Steiner Kögl Riesling Alte Reben 1ÖTW 2020 (50 eur)

Na koniec rieslingów przyszła pora na winnicę Kögl, na której znajdziemy łupkowe podłoże, a więc glebę idealnie pasującą dla tego szczepu. Sama winnica jest również bardziej oddalona od Dunaju i osłonięta przed chłodnymi wiatrami. W efekcie wino jest zupełnie inne od poprzednika, już teraz bardzo miodowo-woskowe, ale też odrobinę orzechowe. W ustach bardzo wyciągnięte, strzeliste, opierające się na mineralnych kolumnach, a wykończone świetną kwasowością. Absolutnie szkoda otwierać je teraz, należy dać mu co najmniej 5 lat. Znakomite (93/100).

Salomon Undhof Lumiere Traminer 2020 (16,30 eur)

Degustację zakończyliśmy delikatnie macerowanym traminerem zrobionym na wytrawnie, a więc w wersji, którą bardzo lubi. Aromatycznie dość skromne jak ten bardzo przecież intensywnie pachnący szczep, ale za to nadrabia na podcienieniu. Obok typowych nut przypraw, mamy też suszone zioła, nieco liczi, a wszystko to opakowane w mocną kwasowość. Mocno zbudowane, silne wino. Bardzo dobre+ (91/100).


Wina od Salomon Undhof nie należą do najtańszych (podstawa zaczyna się od 14 eur), ale nie można odmówić im jakości. Czuć w nich jednolitość stylistyki i chęć wyrażenia terroir w możliwie najczystszy sposób. Jeśli lubicie taki stalowy, krystaliczny styl, nie będziecie zawiedzeni.

Zobacz więcej naszych podróży