Rainer Sauer – powrót do Escherndorfu

Udostępnij ten post

Wyposzczeni przez kolejne miesiące covidowej blokady, podczas której nie mogliśmy podróżować za winem, nasze tegoroczne wakacje zaplanowaliśmy jako jeszcze intensywniejsze winiarsko niż zwykle (tak, sami się zdziwiliśmy, że to w ogóle możliwe). Już pierwszego dnia, w sobotę, zameldowaliśmy się we Frankonii na umówionej pierwszej wizycie u producenta


Był to dla nas powrót po dwóch latach do tego niewielkiego, ale jakże uroczego miasteczka nad Menem. Może pamiętacie, że pierwszym razem zawitaliśmy do Horsta Sauera. Co ciekawe, ci dwaj producenci nie są ze sobą spokrewnieni (spytaliśmy o to z ciekawości), po prostu w Escherndorfie to niezwykle popularne nazwisko, widzieliśmy plakietki jeszcze kilku Sauerów-winiarzy w miasteczku.

Frankonia – wprowadzenie

Choć administracyjnie przynależna do Bawarii, krainy piwa, Frankonia posiada tradycje winiarskie sięgające aż średniowiecza. Jak choćby w naszym Escherndorfie winnice zlokalizowane są głównie nad brzegami przepływającego przez Frankonię Menu, który przepięknie meandruje pośród okolicznych wzgórz, co kilka kilometrów zmieniając kierunek, by w końcu złączyć się ze swoim większym bratem Renem w okolicach Hochheim.

Stosunkowo chłodna (zwłaszcza jeśli myślimy o uprawie winorośli) Frankonia, to miejsce, w którym naturalnie królują głównie białe odmiany. Prym wśród nich wiedzie silvaner, który odpowiada za mniej więcej czwartą część nasadzeń. Tutejszy klimat jest niegościnny dla rieslinga, co sprawia, że trafia on jedynie na najlepsze siedliska. Popularnością cieszą się również krzyżówki powstałe w Niemczech w ubiegłym wieku, właśnie z myślą o radzeniu sobie z takimi trudnymi warunkami klimatycznymi – müller-thurgau, bacchus, kerner, scheurebe czy rieslaner.

Geologicznie zaś Frankonię można podzielić na trzy regiony. Patrząc od wschodu najpierw mamy strefę, w której dominuje kajper, później kolejną z wapieniem muszlowym (w okolicach Würzburga i właśnie Erscherndorfu) i ostatnią z czerwonym piaskowcem najdalej na zachodzie. Wszystkie te warstwy gleby powstały w triasie, przy czym najstarszy jest właśnie piaskowiec, powstały ze sprasowanych warstw piasku i drobin skalnych, na takim podłożu świetnie sprawdza się spätburgunder (to właśnie w okolicach Burgstadt znajduje się jeden z najlepszych niemieckich producentów pinot noir – Rudolf Fürst). W czasie kolejnych milionów lat okolica została zalana przez morze, na którego dnie odkładały się pozostałości muszli różnego rodzaju wodnych stworzeń. Taka bogata w minerały gleba jest idealna dla winorośli, wiele winnych regionów powstało przecież właśnie na wapiennym podłożu (patrz choćby Chablis czy Szampania). Kajper to najmłodsza formacja skalna, będąca znów mieszanką osadów morskich oraz kopalnej flory.

Rainer Sauer

Jak wiele niemieckich rodzin winiarskich, również Sauerowie mają wielopokoleniowe tradycje w tym zakresie. Od 1979 roku winiarnia była prowadzona przez Rainera i jego żonę Helgę, a obecnie stery 15-hektarowej posiadłości przejmuje powoli syn Rainera, Daniel. Oczywiście ojciec dalej czuwa zarówno nad samymi winnicami, jak i nad procesem winifikacji. Rodzina Sauerów poświęciła się silvanerowi, który stanowi u nich 65% upraw. Wytwarzają oni całą gamę win z tej odmiany, nie tylko o różnych poziomach jakości, ale też z zastosowaniem różnorakich technik produkcji.

Producent należy do stowarzyszenia VDP (Verband Deutscher Prädikats- und Qualitätsweingüter) zrzeszającego większość najlepszych niemieckich winiarzy.

Spróbowane wina

Rainer Sauer Sauerstoff Rosa Perlend 2020 (7,50 eur)

Rozpoczęliśmy od typowego dla Frankonii Rotlinga, a więc wina różowego powstającego przez wspólną fermentację białych i czerwonych odmian. W tym przypadku był to müller-thurgau oraz portugiesier, dodatkowo w wersji z delikatnym musowaniem, ale co ważne wytrawny. Pachnie malinami, wiśniami i truskawkami, daje sporo odświeżenia przy oczywiście niezbyt wielkim skomplikowaniu. Takie typowe wino „tarasowe”. Dobre (87/100).

Rainer Sauer Riesling Brut Nature 2016 (18,50 eur)

To już wino powstałe za pomocą klasycznej, szampańskiej metody, a więc z wtórną fermentacją na osadzie w butelkach. Jest przyjemnie kremowe, z dominującymi nutami owocowymi (słodkie jabłka, a nawet odrobina truskawek). Na podniebieniu ożywczo kwaskowe, delikatnie drożdżowe i wykończone mineralnym, kredowym finiszem. Bardzo dobre (90/100)

Rainer Sauer Silvaner 2020 (8 eur)

Przegląd silvanerów rozpoczęliśmy od wina kategorii Gutswein, a więc podstawy jakościowej piramidy VDP. Jest bardzo aromatyczne, obok gruszek czy nawet moreli, mamy też sporo akcentów zielonych. Owoc jest przyjemnie rozbudowany, choć nieco bardziej tropikalny, cieplejszy niż zwykle to bywa w przypadku tej odmiany. Za to kwasowość jest świetnie zarysowana i ona trzyma wino w garści. Bardzo dobre- (89/100)

Rainer Sauer Silvaner Muschelkalk 2020 (10 eur)

Przeskakujemy poziom wyżej na wino kategorii Ortswein, a więc pochodzące z owoców z pojedynczej gminy (tutaj oczywiście Erscherndorfu). Winorośle pochodzą z pojedynczej 4-hektarowej parceli uprawionej biodynamicznie i są całkiem wiekowe, nawet 60-letnie, a fermentacja odbywa się spontanicznie. Tu struktura jest mocniejsza, a owoc ustępuje miejsca strukturalności. Pojawia się maślaność, wosk i mocniejsza koncentracja oparta na mocnej, stalowej, mineralnej podbudowie. Świetna cena w relacji do jakości. Bardzo dobre+ (91/100)

Rainer Sauer Ercherndorfer Lump Silvaner Erste Lage 2020 (13,50 eur).

To już wino z winnicy górującej nad miasteczkiem, a w zasadzie jej części, która posiada status Erste Lage. Idziemy też kolejny krok w kierunku koncentracji, esencjonalności i maślaności. Owocowość jest dojrzała, słodkawa, ale w ustach pojawia się też cytrynowa, intensywna kwasowość. W tym momencie bardzo młodziutkie, nie warto otwierać wcześniej niż za 2-3 lata. Znakomite (93/100).

Rainer Sauer Ercherndorfer Lump Silvaner Alte Reben Erste Lage 2020 (14,50 eur)

Pozostajemy na tej samej winnicy, ale owoce pochodzą ze starych krzewów (dochodzących nawet do 80 lat). Dodatkowo całość dojrzewa przez kilka miesięcy w dużych beczkach. Warto odnieść się przy nim do poprzednika. Tu mamy jeszcze lepsze naprężenie, ale też większą złożoność. Czujemy, że za kilka lat odsłoni ona kolejne warstwy smaku, bo w tym momencie jest ono też bardzo pozamykane. Teraz pojawia się jedynie odrobina moreli i oczywiście mnóstwo mineralności. Znakomite (93/100).

Rainer Sauer Silvaner Freiraum 2020 (12,50 eur)

To pierwsze z win, w którym Rainer wraz z Danielem bawią się w nieco inną metodę winifikacji. Moszcz jest bowiem przez pięć dni macerowany ze skórkami w niskiej temperaturze. Prowadzi to do zbliżenia się silvanera pod względem aromatycznym do sauvignon blanc. Jest bowiem bardzo zielony, trawiasty, pachnie marakują i gruszkami. Na podniebieniu raczej szczupłe, kwaskowe, ale też znowu pojawia się sporo tropikalnej owocowości. Bardzo dobre (90/100).

Rainer Sauer Silvaner „L” 2018 (17 eur)

Nazwa tego wina nawiązuje do niemieckiego słowa Leidenschaf, które oznacza pasję i rzeczywiście czuć ją w tym silvanerze. Pochodzi z wyjątkowo ciepłego i suchego rocznika (stąd mamy tu niemal barokową esencjonalność), ale na szczęście pojawia się również mocna, wręcz górska kwasowość. Obok nut pigwy i słodkich gruszek jest też wyraźna krzemienność, czy wręcz akcenty dymne. Choć już ewoluowane, to jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa. Znakomite (93/100).

Rainer Sauer Silvaner „L” 2019 (17 eur)

Chłodniejszy rok od razu daje o sobie znać w kieliszku. Wino jest szczuplejsze, świeższe, jeszcze mocniej kwaskowe i rześkie. Młodziutkie, ale pojawiają się również pierwsze przebłyski nut dymnych, które były obecne w o rok starszym winie. Wydaje się mieć również większy potencjał dojrzewania, ale będzie też potrzebowało więcej czasu, by osiągnąć swój szczyt. Znakomite+ (94/100).

Rainer Sauer Silvaner „Ab Ovo” 2019 (24 eur)

Tu nazwa nawiązuje oczywiście do dojrzewania wina w betonowym jajku. W efekcie struktura tego silvanera jest zupełnie inna od poprzedników. Wydaje się być bardziej orzechowe (choć przecież dojrzewa w betonie, a nie dębie), kremowe, jedynie delikatnie owocowe, jabłkowo-gruszkowe. Nietypowe, ciekawe, ale jednak dość wymagające. Bardzo dobre+ (91/100).

Rainer Sauer Erscherndorfer Am Lumpen 1655 Silvaner GG 2019 (29 eur)

Pewnie dobrze wiecie, że oznaczenie GG (Grosses Gewächs) wskazuje, że dotarliśmy na szczyt klasyfikacji VDP. Przy takim winie niewiele można napisać, bo na tym etapie swojego rozwoju jest ono niesamowicie młodziutkie. Oczywiście czujemy jak pięknie jest ono zbudowane, jak esencjonalne, a przy tym wciąż sprężyste, gibkie i kwaskowe, ale to jednak dopiero przebłyski tego, co z nim się będzie działo w przyszłości. Znakomite+ (94/100).

Rainer Sauer Erscherndorfer Am Lumpen 1655 Silvaner GG 2018 (29 eur)

Podobnie jak w poprzednich winach z tego rocznika, także w tym GG pojawia się więcej mocy i masy. Owocowość wchodzi w tony morelowe-brzoskwiniowe, woskowe i miodowe. Na podniebieniu dość pełne, oleiste, z dymnym tłem. Nie ma tutaj jednak za grosz ociężałości czy zbytniej słodyczy, wszystko jest utrzymane w ryzach przez podaną w idealnej dawce kwasowość. Znakomite+ (94/100).

Rainer Sauer Silvaner „L” 2008

Dopiero ta, już 13-letnia butelka, najpełniej pokazuje jaki potencjał drzemie w tych winach. Jest ono oczywiście już całkiem ewoluowane, woskowo-gruszkowe, nieco orzechowe ale też wciąż żywe. Na podniebieniu wyraźnie woskowe, bardzo skoncentrowane i nasycone. Już w swoim szczycie, ale jakże to piękna dojrzałość. Arcydzieło- (95/100).

Rainer Sauer Weissburgunder 2019 (15 eur)

Zmieniliśmy odmianę i kategorię, bo wróciliśmy na poziom win gminnych. Ten pinot blanc dojrzewał w dużych beczkach, ma przyjemnie woskowe ciało i jabłkowo-gruszkowe wypełnienie. Smaczne, ale jednak w porównaniu do silvanerów brakuje jakieś większej głębi. Dobre+ (88/100).

Rainer Sauer Riesling 2020 (10 eur)

Na koniec szybki przegląd rieslingów począwszy od Ortsweina. Jak na rieslinga ze stosunkowo chłodnego regionu ten jest nadzwyczaj aromatyczny, z nutami brzoskwiń, kwaskowych jabłek i limonek. Kwasowość jest intensywna, bardzo wysoka, chrupka i utrzymująca się w długim, oczyszczającym finiszu. Bardzo dobre+ (91/100).

Rainer Sauer Ercherndorfer Lump Riesling 2019 (13,50 eur)

W przypadku Erste Lage znika ta nadmierna owocowość, a wino staje się czystsze, świeże, cytrynowe. Ma w sobie wyrazisty, mineralny kręgosłup i pozostawia po sobie wrażenie oczyszczenia usta niczym kwaskowa miotła. Elegancko wykonane, ale znów brakuje jakiejś „kropki nad i”. Znakomite- (92/100).


Wina z Frankonii są coraz szerzej dostępne w Polsce, co nas niezwykle cieszy. Te świetne butelki (choć pewnie nie wszystkie) znajdziecie w Poznaniu, w Winiarni „Pod Czarnym Kotem”.

Zobacz więcej naszych podróży