Podróż 2015: Lugana

Udostępnij ten post

Z Toskanii przenosimy się do Veneto. Jezioro Garda jest jednym z naszych ulubionych miejsc. Wielka różnorodność widokowa, ukształtowania terenu, zróżnicowanie regionów winiarskich w zależności od położenia miejsca docelowego stanowią nie lada turystyczną atrakcję. Na południowy brzeg przyciąga nas też cała masa interesujących miejsc, które można odwiedzić z dziećmi. Degustowanie;) gotowanie i zwiedzanie winnic oraz nadbrzeżnych miasteczek nie jest ukochanym zajęciem naszej córki, więc musimy zapewnić jej inne rozrywki. Tych nad Gardą nie brakuje – Gardaland, Parco Natura Viva, Movieland to tylko niektóre miejsca, które mogą dać dzieciom mnóstwo radości.

My tym razem eksplorowaliśmy apelację Lugana. Rozciąga się ona pomiędzy Desenzano, poprzez Sirmione aż po Peschierę. Czyli leży na pograniczu Lombardii i Veneto. Nazwę swoją bierze od lasów, które jeszcze w XII w. porastały gęsto południowy brzeg Gardy. Dziś, dzięki zmianom klimatycznym dokonującym się na przestrzeni wieków oraz działalności człowieka, krajobraz jest zupełnie inny. Winnice, oliwne gaje, palmy – wszystko, tylko nie lasy. Śródziemnomorski klimat Gardy i wiatr wiejący z północny od strony Alp pozwalają osiągnąć gronom Trebbiano di Lugana najlepsze rezultaty. Wina oznaczone Lugana DOC muszą być wytworzone w co najmniej 90% z tego szczepu.

My odwiedziliśmy jednego z najpoważniejszych producentów w regionie – Ca dei Frati. Winnicę Ca dei Frati rozwinął Felice Dal Cero, który w 1939 roku zamieszkał w tej położonej niedaleko Sirmione posiadłości. Syn Felice – Pietro był pionierem apelacji. I między innymi dzięki jego działaniom w 1969 roku Lugana zdobyła status DOC. Pietro zmarł w 2012 roku, ale Ca dei Frati pozostaje w posiadaniu rodziny Dal Cero i nadal jest liderem apelacji. Lugany, które u nich degustowaliśmy, są jednymi z najlepszych, jakich mieliśmy okazję próbować. Winnica produkuje też dwa wina musujące (białe i różowe) stosując metodę szampańską. Jedno różowe spokojne. Bardzo świeże, owocowe – Rosa dei Frati (blend lokalnego Gropello, Marzemino oraz Sangiovese i Barbery). Także jedno czerwone – Ronchedone – klasyfikowane jako Rosso. Blend Marzemino, Sangiovese i Caberneta. Dojrzewający 14 miesięcy w barriques (nowych i starszych). Degustowany 2013 rocznik okazał się mocno beczkowo-waniliowy z jeżynowym dodatkiem. Zdecydowanie młode i jeszcze nie do picia. W ofercie są też Amarone – rodzina Dal Cero kupiła małą działkę w Valpolicelli i od niedawna ma w ofercie te wina. Degustowana etykieta Pietro Dal Cero 2009 charakteryzowała się dżemowo, powidłowym nosem. W ustach kwasowe, mocne, taniczne. Kawał wina.

Zajmijmy się zatem Luganą, czyli tym, po co przyjechaliśmy do Ca dei Frati. Winnica produkuje dwie etykiety – niższą I Frati i wyższą Brolettino – obie w 100% z gron Turbiany (czyli właśnie Trebbiano di Lugana). Ekipa Ca dei Frati stara się przekonać klientów, że Lugana nie jest tylko winem do picia, gdy jest młode. Obie etykiety dostępne są w bieżącym roczniku oraz oznaczone „Affinato in Botttiglia 5 Anni” (przed wypuszczeniem na rynek wino leżakowało 5 lat w butelce). Czyli w przypadku I Frati degustowaliśmy 2014 i 2009 a w przypadku Brolettino 2013 i 2009. Wina różnią się w cenie o kilka EUR i warto zainwestować w takie porównanie, tym bardziej, że mamy gwarancje, iż wina były odpowiednio przetrzymywane.

Zacznijmy od I Frati Lugana DOC 2014, Ca dei Frati – w 80 % malolaktycza fermentacja. Wino dojrzewało w stali 6 miesięcy. Kolor piękny, jasno-złoty z małymi, delikatnymi bąbelkami. Nos pełen siana, jabłek z kwasowym-cytrynowym akcentem. Pojawiają się też trochę mocniejsze lekko przypalone nuty. Usta o dobrej, konkretnej kwasowości. Kredowa faktura. Nuty brzoskwiniowe i skórki pomarańczowej. Średniej długości końcówka. Równowaga i styl. 89/100 Cena 8.60 EUR. Rocznik 2009 już orzechowo waniliowy w nosie i mineralny w ustach. Dla nas w przypadku tego wina raczej zdecydowanie lepiej nie czekać

Brolettino Lugana DOC 2013, Ca deo Frati – Winifikacja przebiegała część w stali, cześć w barriques, fermentacja malolaktyczna. Wino dojrzewało 10 miesięcy w barriques z francuskiego dębu – 70% nowych baryłek i 30% jednorocznych. Piękna złota suknia- super. Nos mocny – bardzo dojrzała cytryna i nuty maślane. Usta w iście burgundzkim stylu. Siano, delikatna wanilia, brzoskwinie. Delikatne i bardzo eleganckie. 90/100 Cena 12.10 EUR. Rocznik 2009 traci już trochę owocu, ale rozwija się w stronę nut maślanych, a kwasowość, która pozostaje ładnie to trzyma. W tym przypadku warto sięgnąć też po starsze, niż 2013, roczniki.

Dopytaliśmy, co pasowałoby z Luganami – I Frati odpowiednie na aperitif, a do Brolettino mocne owoce morza – homar, krewetki itp. Tak też zrobiliśmy, z tym że do tagliatelle z krewetkami w sosie pomidorowym otworzyliśmy oba wina w najnowszych rocznikach. W Peschierze udało nam się kupić surowe duże, czerwone krewetki. Świeży makaron nabyliśmy w małej, rodzinnej manufakturze. A jak przygotować makaron? Na patelni podsmażamy na oliwie z oliwek posiekane drobno czosnek i pietruszkę (możemy dodać też trochę posiekanego chilli w zależności od tego, czy chcemy bardziej pikantne danie). Uważamy, żeby nie przypalić czosnku. Dodajemy obrane krewetki i smażymy około minuty. Podlewamy białym winem i dajemy mu odparować kilkanaście sekund. Dodajmy passatę i jeszcze 2-3 minuty trzymamy patelnię na ogniu, mieszając, aż krewetki dojdą, a passata się lekko zredukuje. Doprawiamy solą i pieprzem, jeśli potrzebujemy. W tym samym czasie gotujemy tagliatelle. Odcedzamy i dorzucamy do sosu. Mieszamy i podajemy posypane posiekaną, świeżą bazylią.

I Frati niestety się nie sprawdziło – było zdecydowanie za kwasowe i zbyt świeże. Zdecydowanie lepiej pasowałoby do lżejszych dań (sałaty), czy na aperitif. Brolettino to za to strzał w 10. Elegancka kompozycja. Słodycz krewetek została dobrze podkreślona. A sos pomidorowy wydobył trochę więcej charakteru z wina. Polecamy.

Szkoda, że win tych nie można kupić w Polsce. Będąc nad Gardą, nie można nie odwiedzić Ca dei Frati – kwintesencji Turbiany. Z dostępnych w Polsce Lugan polecamy Domini Veneti Lugana DOC 2013, Cantina Valpolicella Negrar , która można nabyć w Starwines za 54 PLN.

Do następnego!

A&W

Zobacz więcej naszych podróży