Maison D. Piron – Beaujolais w różnych wersjach

Kolejny rok blogowania zaczynamy od powrotu do Beaujolais. Po spotkaniu z naturalistym producentem Romainem Zordanem, odwiedziliśmy kilka lokalnych winotek i zjedliśmy fantastyczny, prosty ale jakże smaczny obiad w Au Bon Cru niedaleko Fleurie, a na koniec tego intensywnego dnia udaliśmy się na umówioną wizytę do kolejnego winiarza – Maison Dominique Piron.
Historia posiadłości
Maison Piron to rodzinny (choć obecnie już sporych rozmiarów), bardzo zasłużony producent, z 14-pokoleniową tradycją winiarską. Jej początki sięgają końcówki XVI wieku, gdy przodkowie Dominique zajęli się winiarstwem. W 1723 roku ich wina cieszyły się już taką renomą, że rodzina zaczęła je wysyłać do Paryża. Gdy w latach 80-tych ubiegłego wieku stery posiadłość przejął Dominique Piron, rodzina posiadała 10 hektarów winnic w gminie Morgon. Oprócz swoich upraw postanowił on na szerzą skalę skupować winogrona od okolicznych winiarzy, stając się pierwszym poważnym negocjantem w regionie. W 2013 roku do projektu dołączył Julien Révillon, winiarz z równie bogatym (choć „tylko” 7-pokoleniowym doświadczeniem), który dołożył do projektu swoje 7 hektarów winnic.







Morgon – najlepsze cru Beaujolais?
O tym, czym są cru Beaujolais pisaliśmy w naszym poprzednim wpisie, dzisiaj przyjrzymy się bliżej Morgon, które przez wielu bywa uważane za najlepsze z nich.
Położone jest ono mniej więcej w centrum tej północnej części Beaujolais, gdzie zlokalizowane są wszystkie gminy wyróżniono tytułem cru. Od południa graniczy z Brouilly i Régnié, od północy zaś z Chiroubles i Fleurie. Kluczem do zrozumienia potencjału tutejszych win jest oczywiście podłoże. W Morgon tak lubiany przez szczep gamay granit, w charakterystycznej akurat dla tej gminy niebieskiej wersji, ale także czerwony łupek, najczęściej już mocno zerodowany, zamieniony praktycznie w piasek. To właśnie taka mieszanka (z niewielkim udziałem gleby wulkanicznej) dominuje choćby na najsłynniejszym siedlisku w Morgon, Côte du Py.








Sława Morgon pochodzi również od sporej ilości znakomitych producentów pochodzących akurat z tej gminy. Tutaj choćby swoje wina tworzyła słynna wielka czwórka ojców naturalnego winiarstwa w regionie (Jean-Paul Thevenet, Marcel Lapierre, Jean Foillard, Guy Breton), co też niewątpliwie przyczyniło się do sukcesu gminy.
Wina z Morgon uchodzą zwykle za dość mocno skoncentrowane (ustępują w tym zakresie jedynie tym z Moulin-a-Ven), z wyrazistymi garbnikami, nutami ciemnych owoców, ale też czasem pojawiającym się charakterystycznym pomarańczowym posmakiem.
Spróbowane wina

Maison D. Piron Beaujolais Blanc 2020

Rozpoczęliśmy od arcyrzadkiego białego wina z Beaujolais, które powstaje z odmiany chardonnay dojrzewającej jedynie w stalowych zbiornikach. Mamy tutaj jabłka, cytryny, świeży i kwaskowy charakter, ale też niezłą strukturę i czysty, owocowy styl. Odświeżające, soczyste, z długim, kwaskowym posmakiem. Bardzo dobre (90/100).

Maison D. Piron Viognier 2020

Producent wytwarza też białe wino z odmiany viognier, bardziej popularnej w leżącej dalej na południe Dolinie Rodanu. W porównaniu do poprzednika jest ono pełniejsze, obok aromatów skórki jabłek, owoców gruszki znajdziemy tutaj również elementy kwiatowe. Ponownie przyjemnie czyste, a w posmaku dochodzi również słona nuta. Bardzo dobre (90/100).

Maison D. Piron Leș Cadoles Beaujolais 2020

Przegląd czerwieni rozpoczęliśmy od podstawowego wina z generycznej apelacji Beaujolais. W aromacie dominują maliny i truskawki, całość jest zresztą wybitnie owocowa, kwaskowa, chrupka. Oczywiście nie jest to wino skomplikowane, ale my lubimy takie proste, a przy tym radosne i soczyste wina. Bardzo dobre (90/100).

Maison D. Piron Fleurie 2020

Pierwszym ze spróbowanych cru okazało się Fleurie. Pachnie typowo dla win z tej gminy, przyjemnie kwiatowo i truskawkowo-malinowo. Kwasowość jest odrobinę niższa niż u poprzednika, za to koncentracja jest już wyższa. Fleurie to zwykle jedne z lżejszych win z cru Beaujolais, ale o przyjemnie aromatycznej, soczystej charakterystyce i w tej wersji pozycji wszystko mamy podane dokładnie na tacy. Bardzo dobre+ (91/100).

Maison D. Piron Saint Amour 2019

Teraz czas na położone najdalej na północ cru, graniczące już z Mâcon. Wino pochodzi też z trochę chłodniejszego rocznika, co przekłada się na bardziej szczupłą, może wręcz kostyczną strukturę. Pojawiają się nuty porzeczek, wiśni, a także wyraźna pieprzność. Świetnie pasowałoby do deski zimnych wędlin. Bardzo dobre- (89/100).

Maison D. Piron Croix Penet Régnié 2018

Już ta butelka pokazuje, że cru Beaujolais to wina, którym nie jest straszne kilkuletnie dojrzewanie. Obok ciemnych owoców (wiśnie, czereśnie) pojawiają się również akcenty suszone, delikatnie konfiturowe i przyprawowe (pieprz i liść laurowy). Ale przy tym na podniebieniu wciąż świeże i bardzo soczyste. Bardzo dobre+ (91/100).

Piron & Lameloise Quartz Chénas 2018

Chénas to najmniejsze i przez to najrzadziej spotykane cru, które jednak daje przyjemnie kwiatowe, dość miękkie gamay. W porównaniu do butelki z Régnié jest ono chłodniejsze, surowe, mineralne i przyjemnie naprężone. Na podniebieniu o owocowym charakterze, w którym dominują maliny i truskawki. Ładnie skupione, kwaskowe i soczyste. Znakomite- (92/100).

Maison D. Piron La Chanaise Morgon 2018

W końcu przechodzimy też do tego, z czego słynie producent, a więc win z Morgon. Pierwsze z nich ma piękny truskawkowy owoc, a przy tym mocną, nasyconą budowę. Fantastycznie pijalne, ma na podniebieniu moment hedonistycznej wręcz, słodkawej owocowości, a finisz idzie znów w kwasowość i drapiące, zaznaczone garbniki. Znakomite- (92/100).

Maison D. Piron Les Charmes Morgon 2018

Tu mamy inne oblicze apelacji, bardziej pełne, ostrzejsze, pieprzne. Również owocowość idzie w stronę ciemniejszych owoców, nie ma też w tym gamay wspominanej u poprzednika słodyczy. Za to pojawia się więcej kwasowości, a także bardzo ciekawe nuty skórki cytryn i brzoskwiń. Znakomite (93/100).
Maison D. Piron Grand Cras Morgon 2018

Idziemy dalej i tym razem mamy wersję, w której pojawiają się podsuszone owoce, czy wręcz nuty wiśniowego likieru, kirschu, czy crème de cassis. Za to na podniebieniu bardzo przyprawowe, pieprzne, ostre, wyraziste. To nie jest już lekkie i zwiewne Beaujolais, ale poważne, strukturalne czerwone wino. Znakomite- (92/100).

Maison D. Piron Côte du Py Morgon 2018

Jak wspomnieliśmy, Côte du Py to najsłynniejsze siedlisko w Morgon, które w tym wypadku dało wino bardzo eleganckie, z akcentami wiśni i żurawiny. Owocowość jest mocno zarysowana, pełna, ale przy tym nieprzesadzona, utrzymana w ryzach przez znakomitą kwasowość i wyraźne, żywe, ale też drapiące podniebienie garbniki. Spokojnie można odłożyć do piwniczki na co najmniej 5 lat. Znakomite+ (94/100).

Maison D. Piron Aux Pierres Morgon 2016

Na koniec spróbowaliśmy gamay, które 2 lata spędziło w beczkach. Ich użycie objawia się w obecnych w winie nutach wanilii i dymu. Owoc jest potężny, zbudowany w oparciu o wiśnie, porzeczeki, ale też maliny i truskawki. Pomimo dojrzewania w dębie taniny są tutaj gładsze niż w przypadku poprzednika, za to kwasowość jest wciąż silna, wręcz chrupka. Nie piliśmy nigdy takiej beczkowej wersji Beaujolais i jednak poprzednie wino bardziej przypadło nam do gusty. Znakomite (93/100).
Wina od Dominique Pirona były zupełnie inne od tych Romaina Zordana. W tamtych owoc był rozbuchany, całość nieco dzika, te zaś wina są znacznie bardziej klasyczne, ugładzone, ale to nie znaczny, że gorsze. To bardziej popularna, choć równie piękna twarz Beaujolais.