Garda 2017: Begali

Na kolejną wizytę w Valpolicelli umówiliśmy się w winnicy Begali. Nie mieliśmy wcześniej kontaktu z ich winami, lecz zachęciła nas recenzja w przewodniku ” Wina Europy 2009 ” Wojtka Bońkowskiego – ” Bardzo dobre (zwłaszcza w swoich cenach) Amarone – wytrawne, nieprzesadzone „. Dla nas to zachęta, gdyż nie lubimy dżemu w butelce. A ceny? Jak widzimy nie zmieniły się od 2009!!! To ewenement na skalę europejską! Przeglądając korespondencję z Begali, stwierdziliśmy, że umawialiśmy się już rok temu, ale gdzieś „przestrzeliliśmy się” mailami i nic z tego nie wyszło. Prawie tak samo byłoby w tym roku, bo maile powpadały do spamu – wszystko tym razem zakończyło się jednak happyendem 😉
Winnica została założona pod koniec II Wojny Światowej przez Giordano Begali. Jego syn Lorenzo wraz z żona Adrianą rozpoczęli sprzedaż swojej produkcji w 1986 roku. Dziś Ojciec Lorenzo wraz córką Tilianą i synem Giordano wspólnie prowadzą winnicę. Adriana postanowiła zająć się domem i swoimi pięcioma wnukami. Dziś się śmieje, że wraca do winnicy, bo w domu czeka na nią więcej roboty niż na roli. Działki rodziny Begali (ok. 12 ha) leżą na południe od Pedemonte w pasie zwanym Cengia. Wszystkie winorośle są prowadzone w systemie pergola. Uprawiane są tylko Corvina, Corvinone, Rondinella i kilka innych autochtonicznych odmian (w tym Molinara). Winnica ma zgodę apelacji na irygację, ale wykorzystuje ją bardzo rzadko – przez ostatnie kilkanaście lat tylko kilkukrotnie w najbardziej suchych rocznikach.
Tiliana była naszym przewodnikiem i pokazała nam całą winnicę oraz piwnice. Akurat na części działek były przymiarki do pierwszego „green harvest” czyli pierwszej selekcji gron. Docelowo zostanie dokonany 2-3 razy. Przed budynkiem uściskaliśmy dłonie z Lorenzo, który nadzorował butelkowanie ostatnich roczników. Begali nie mają własnej maszyny i akurat zamówili firmę, która przywozi sprzęt i dokonuje butelkowania (mają za to maszynę do etykietowania). Przeszliśmy przez poddasze, gdzie suszone są winogrona na Amarone. Begali wykorzystuje plastikowe pojemniki. Ich zdaniem gwarantują lepszą przewiewność i skuteczniejsze utrzymanie higieny zabezpieczające przed pleśnieniem suszonych gron. Mieliśmy możliwość spróbowania pozostałych z ostatniego suszenia kilkumiesięcznych „rodzynek”. Niesamowicie intensywny smak i koncentracja. Co ciekawe smak idący bardziej w stronę suszonych śliwek. Bardzo ciekawe doświadczenie. Następnie zwiedziliśmy piwnice. Begali używają zarówno dużych beczek ze sławońskiego dębu jak i tonneaux, czyli większych niż barriques beczkek z francuskiego dębu. W różnych konfiguracjach.
Potem zasiedliśmy w sali degustacyjnej i rozpoczęliśmy próbowanie:
1. Valpolicella Classico DOC 2016 – blend 65% Corviny, 30% Rondinelli i 5% innych lokalnych szczepów. Dojrzewa kilka miesięcy w stali, gdzie przechodzi też fermentacje malolaktyczną. Wino zaskoczyło nas całkiem ciemnym kolorem. Nos wiśniowy z bardziej kwaskowymi nutami czerwonej porzeczki. Usta świeże o wysokiej kwasowości. Wiśnie z pestką. Bardzo odświeżające z lekko gorzkawym finiszem. Dobre. Cena: 6 EUR
2. Valpolicella Classico Superiore Ripasso DOC 2015 – blend taki jak w podstawie. Po wtórnej fermentacji z użyciem wytłoczyn po Amarone wino dojrzewa rok w botti. Kolor wiśniowo-fioletowy. Nos mocny, ale świeży. Niedojrzałe śliwki węgierki. Dosyć „młody”. Usta średniej budowy z fajnym ciałem. Średnia kwasowość. Wytrawna śliwka, maliny. Jest jakby „pierwiosnkiem” Amarone, które zdegustowaliśmy kilka minut później. Jak powiedziała Tiliana – najbardziej uniwersalne kulinarnie wino w ich portfolio. Zresztą nie można było uciec od kuchni i jedzenia. Nie we Włoszech, nie w Valpolicelli no i nie w rodzinie Begali. Generalnie bardzo dobra, mocna, nieoczywista Valpolicella Ripasso. Cena: 10 EUR.
3. Tigiolo Rosso Veronese IGT 2013 – mamy teraz na wzór „Supertoskanów”, wino klasy „Super Veronese”, oczywiście IGT. Blend 45% Corviny, 45% Caberent Sauvignon, 5% Rondinelli i 5% Merlota. Grona suszone są przez 40-45 dni. Nazwa bierze się od imion producentów – Tiliany, Giordano i Lorenzo 🙂 Wino starzone jest 24 miesiące w tonneaux. Kolor ciemny, śliwkowy. Nos charakterystyczny dla Caberneta – pełen czarnej porzeczki. Do tego nuty piżmowe i słodycz. Usta o mocnej taninie, wytrawne, charakterne z alkoholową goryczką w końcówce. My nie jesteśmy fanami bordoskich szczepów, jednak trzeba podkreślić, że pomimo swojej twardości w winie nie ma nut „zielonych”. Cena: 15 EUR
4. Amarone Classico della Valpolicella DOCG 2013 – po 90-100 dniach suszenia grona (proporcje szczepów jak dotychczas) są winifikowane w stali i dojrzewają 3 lata w tonneaux i botti. Potem są blendowane i starzone jeszcze w butelkach około 6-8 miesięcy. Kolor bardzo ciemny. Nos bardzo owocowy – czereśnie, wiśnie, śliwki. Usta o niezłej kwasowości i mocnej dobrej jakościowo taninie. Bardzo wytrawne. Nuty aronii w końcówce. Jest moc! Nie czuć w ogóle alkoholu. Jest balans i ta wspaniała wytrawność. Nie ma grama nut dżemowych. Świetna robota! Cena: 25 EUR
5. Monte Ca’Bianca Amarone Classico della Valpolicella DOCG 2012 – wino z pojedynczej, najlepszej parceli Begali. Blend 40% Corviny, 35% Corvinone, 20% Rondinelli i 5% Oselety. Proces produkcji odbywa się tak jak w przypadku standardowego Amarone, z tym że starzenie przebiega inaczej. Wino dojrzewa 3 lata w tonneaux, a potem dochodzi jeszcze kilka miesięcy w botti. Ciemny kolor w fioletowymi refleksami. Nos z początku uwodzi tytoniowymi nutami a po kilku chwilach przebija lekka doza mocniejszego zapachu smaru. Przechodzi on potem w akcenty węglowe i mineralne, aby zakończyć się gdzieś w okolicach wytrawnego owocu. Usta bardzo wytrawne i eleganckie. Drobniuteńka tanina – super miła. Wino jest jednym z najlepszych Amarone, jakie piliśmy w życiu. Zero gry pod publiczkę – czysty terrioir. Cena: 35 EUR
6. Recioto Classico della Valpolicella DOCG 2012 – blend taki jak w podstawowej Valpolicelli. Grona suszone 4-5 miesięcy. Dojrzewa w tonneax przez 12 miesięcy. Kolor bardzo ciemny, gęste łzy spływają po ściankach kieliszka. Nos mocny, słodki, dziki. Lekko sfermentowane owoce. Słodkie, ostrawe. Usta to już bomba cukrowa – 126 g./l – ale tego nie czuć! Kwasowość jest świetna! Są lekkie, aksamitne i całkiem świeże. Kompletnie nie nurzące! Strasznie „płynne”. Wołają o ser z błękitną pleśnią! Świetne. Cena: 25 EUR
Tiliana pokazała nam, jak wygląda ciężka praca w rodzinnej winnicy i jakie są jej fantastyczne efekty. Wina Begali to przykład rasowych, klasycznych i tradycyjnych win z regionu. Nie dali się złamać modom, amerykańskim namowom na zmianę stylu. Pozostali wierni swojej ziemi i kulturze. Strasznie fajnie jest być goszczonym przez takich pasjonatów. Z drugiej strony widać synergię, gdy goście nadają na tych samych falach i gdy to właśnie taki styl im smakuje. Dziękujemy Tilianie za poświęcony czas – na 100% jeszcze ją odwiedzimy 🙂
Nasze maile znowu się „zgubiły”. Mieliśmy przyjechać sami, potem okazało się, że nasi przyjaciele z dziećmi też by chcieli wpaść razem z nami. No ale maila z potwierdzeniem nie było, więc przyjechaliśmy sami. Gdy wróciliśmy mail już odnalazł się na skrzynce – „no problem – come all”. To jest kwintesencja gościnności i podejścia Tiliany. Jeszcze raz dziękujemy!
Do Następnego!
A&W