G.D. Vajra – tradycja, pomysł, pasja – z wizytą w Barolo

Udostępnij ten post

Wina mają wspierać atmosferę, która wytwarza się podczas spotkań ludzi. Ich zadaniem nie jest przyćmienie towarzystwa, ale jego zintegrowanie, bo wino powinno być jedynie pretekstem do spotkania. Tą piękną filozofią produkcji win przywitała nas Milena Vajra, właścicielka winnicy G.D. Vajra, którą mieliśmy okazję odwiedzić podczas naszej ostatniej wizyty w Barolo.

Niezwykle ciepłe przyjęcie

Właścicielka okazała się niezwykle ciepłą i otwartą osobą, która wspaniale reprezentowała hasło winnicy: technologia ma tylko wspierać tradycję. Producent nie stroni bowiem od technologicznych nowinek, takich jak stalowe zbiorniki, o niestandardowym kształcie stożka. Z drugiej jednak strony szanuje i stosuje tradycyjne metody dojrzewania Barolo (jak choćby używanie dużych beczek ze slawońskiego dębu).

Historia winnicy

Sama historia winnicy to zaskakujący przykład dynamicznego rozwoju. Jeszcze 40 lat temu rodzina Vajra posiadała zaledwie 2 hektary upraw, z których winogrona sprzedawane były do większych miejscowych producentów. Aldo Vajra (mąż Mileny) zdecydował jednak, aby przestawić winnicę na własną produkcję. Dzisiaj właściciele posiadają ponad 60 hektarów winorośli.

Kolejną z zaskakujących decyzji Aldo było zasadzenie, na jednej z posiadanych parceli, szczepu, który wcale nie kojarzy się z Barolo. Chodzi bowiem o Riesling. Vajra stał się pierwszym producentem w regionie, który wypuszczał na rynek wina z tej odmiany. Żeby jeszcze tego było mało, Aldo uprawia Pinot Noir (z którego w kupażu z Nebbiolo produkuje musujące wino). Skierował również swój wzrok na nieco zapomniany, lokalny szczep Freisa, uważany za krzyżówkę Nebbiolo z niezidentyfikowaną jeszcze inną odmianą. Kilka lat temu w skład portfolio Vajry weszły również wina z winnicy Baudana, zakupionej posiadłości w Serralunga d’Alba.

DSC_0562

Degustację poprowadziła specjalnie dla nas Francesca Vajra (córka Aldo i Mileny) – dziewczyna z wielką pasją i miłością do wina, szacunkiem do tradycji kultywowanej przez jej całą rodzinę. Razem z nią przeszliśmy przez pełen przekrój win z G.D. Vajra, zagłębiając się w winiarskie szczegóły, rodzinne ciekawostki i regionalne zagwozdki. To była niezwykła przygoda i na długo zostanie w naszej pamięci.

Dzielimy się degustacyjnymi spostrzeżeniami

Langhe Bianco DOC Pètracine Riesling 2014 – jako pierwszy został nam zaprezentowany (Francesca chciała zaspokoić naszą ciekawość) Riesling w niemowlęcym wieku. Wino bowiem dopiero kilkanaście dni wcześniej zostało rozlane do butelek (nasza nadal była ręcznie podpisana). O skali sukcesu pomysłu z uprawą tej odmiany w Barolo najlepiej świadczy fakt, że jak przyznała Francesca, nie mogła nam pokazać wina ze starszych roczników, bowiem najzwyczajniej wszystko zostało już sprzedane. Próbowana przez nas butelka była jeszcze nieustabilizowana, choć już teraz jej świeżość, lekkość (aromaty kwiatowe) i owocowa ekspresja (melon, zielone jabłka, limonka) stanowią dobre prognostyki na dojrzały wiek. Będziemy go wypatrywać na polskim rynku (importerem win Vajry jest Salute) i może kiedyś wrócimy do niego, przy innej okazji.

DSC_0495

Dolcetto d’Alba DOC Coste&Fossati 2013 – kolejna z niespodzianek, a więc Dolcetto z pojedynczego cru, co w przypadku tej odmiany jest bardzo rzadko spotykane. Dolcetto zazwyczaj są prostymi, codziennymi winami. Tutaj mamy zaś bardzo poważne, gęste wino, które nadaje się do dojrzewania nawet przez kilkanaście lat. W nosie o nutach dojrzałych, ciemnych wiśni. W ustach o poważnej koncentracji, z dobrze wyczuwalnymi taninami. Dobre+

DSC_0503

Langhe DOC Nebbiolo 2013 – wino powstaje z tych samym parceli, co próbowane później Barolo, ale z młodszych krzewów, które rodzą owoce nie mające jeszcze koncentracji odpowiedniej do produkcji Barolo. Podczas winifikacji, tylko niewielka część wina dojrzewa w dużych beczkach. W zapachu z nutami malin i wiśni, do tego lekkie aromaty dębowe. Usta o ładnej, soczystej kwasowości i silnych taninach. Dobre+.

Czas na Barolo

Barolo Albe OCG 2011 – typowe Barolo di Barolo, a więc butelka będąca kupażem Nebbiolo z różnych winnic Vajry.  Charakterystyczna etykieta została zaprojektowana przez włoskiego artystę, ojca zakonnika Constantino Ruggeri, przyjaciela rodziny i wielkiego admiratora win Vajry. Jego autorstwa są również witraże zdobiące winiarnię, których niebieski kolor rozpraszający wpadające do budynku światło, nadaje wnętrzu niesamowitego klimatu. Tradycyjnie dojrzewa w dużych beczkach przez około 36 miesięcy. Oczywiście jest zdecydowanie za młode, aby pić je teraz. Ale już w tym momencie pokazuje dużo klasy. Pachnie dymem, dębem, lakierem, ale i czereśniami. W ustach bardzo świeże, wiśniowe z taninami, które na tym etapie są jeszcze nieujarzmione i bardzo gęste. Bardzo dobre, ale z dużym potencjałem.

DSC_0549

Barolo Bricco Delle Viole DOCG 2011 – butelka z najlepszego cru w posiadaniu Vajry, z najwyższego wzgórza w gminie Barolo. Tortońska gleba, bogata w magnez i 45-60 letnie krzewy, stanowią o sile tego wina. Maceracja trwa nawet 40 dni, aby zmiękczyć potężne taniny, które mają pochodzące stamtąd winogrona. Następnie wino dojrzewa w dębie nawet przez 4 lata. Bricco Delle Viole ma potencjał dojrzewania nawet do 40 lat, dlatego łatwo uzmysłowić sobie z jak młodym winem mamy jeszcze do czynienia. Obecnie dominują w nim podsmażane owoce: truskawki, maliny, wiśnie. Wyczuwalne są również akcenty kwiatowe (które powinny się rozwijać wraz z kolejnymi latami). Usta bardzo finezyjne, tutaj również można dostrzec kwiaty, ale i wędzonkę, skórę. Spięte oczywiście solidną dawką tanin. Chciałoby się sprawdzić je za 20 lat. Bardzo dobre+.

Barolo DOCG Cerretta 2011 – kolejne z cru w posiadaniu Vajry, tym razem z gminy Serralunga. Z części tortońskiej Barolo przechodzimy więc na stronę helwecką. W powszechnym przekonaniu Barolo pochodzące z helweckich gleb wymagają więcej czasu, aby taniny przyjęły poziom, który nie przesłania pozostałych elementów wina. Tutaj na razie są one bardzo szorstkie. Wino jest bardziej zwarte od Bricco Delle Viole. Choć wiśniowa owocowość próbuje się przebić przez ten taniczny pancerz, to jest na to jeszcze zdecydowanie zbyt wcześnie. Dobre+.

DSC_0538

Barolo DOCG Baudana 2011 – według Vajry ta parcela z Serralungi, to „zapomniane cru„. Winogrona rosną tutaj na glebie wapienno-piaskowej i zwykle dojrzewają tydzień wcześniej niż te z Barolo. Zapach jest bardziej owocowy niż przy poprzedniku. Wiśnie i czereśnie są już na tym etapie widoczne. W ustach bardziej miękkie, taniny łagodniejsze. Wyczuwalne są akcenty przypraw, liścia laurowego, pudru. Bardzo dobre-.

Moscato d’Asti DOCG 2013 – po takiej dawce tanin, niezbędne było odświeżające, lekkie wino, które oczyściłoby nam usta. Słodkie, lekko musujące Moscato okazało się idealne. Dobry balans kwasowości, orzeźwienia i słodyczy.

Degustacja pokazała nam, że połączenie tradycji, odważnych pomysłów oraz dostrzegalnej na każdym etapie pasji, daje rewelacyjne efekty. Wina bogate, o dużym ekstrakcie ale i wieloletnim potencjalne to styl, który preferuje Aldo Vajra i miejmy nadzieję, że w przyszłości rodzina nie zejdzie z tej ścieżki. Wizyta w winnicy była prawdziwą przyjemnością!

Zobaczcie też krótki film o producencie.

Zobacz więcej naszych podróży