Argiano – toskańska arystokracja

Będąc wielokrotnie w Montalcino, odwiedziłem chyba kilkunastu producentów, ale raczej tych mniejszych, rodzinnych. Gdy były to większe winnnice i przyszło mi rozmawiać z osobą odpowiedzialną za marketing (a nie kimś z rodziny) to też były to ciepłe, kameralne spotkania, z pełnym, faktycznym zaangażowaniem osoby która mnie podejmowała. W takim miejscu jak Argiano jednak nigdy wcześniej nie byłem i długo nie mogłem dojść do siebie po tej wizycie. Za chwilę zrozumiecie dlaczego.

Argiano
Historia posiadłości sięga 1580 roku, kiedy to rodzina Pecci weszła w posiadanie tych gruntów i postawiła tam swoją rezydencje. Potem posiadłość przechodziła z rąk do rąk, a w międzyczasie pojawiły się wzmianki o tłoczeniu oliwy z oliwek. W 1932 roku słodkie i stołowe wina zdobyły medale w Brukseli. Kolejną ważna data jest 1967 rok kiedy to Argiano było jednym z założycieli konsorcjum Brunello di Montalcino. W 1992 roku szlachecka rodzina Lovatelli sprzedała posiadłość Noemi Marone Cinzano (sukcesorce założycieli Cinzano – dziś Grippo Campari). Noemi mocno odświeżyła firmę i wprowadziła wiele innowacji. Między innymi skorzystała z usług enologa, twórcy takich supertoskanów jak Sassiciaia czy Tignanello – Giacomo Tachis, który dla Argiano zrobił etykietę Solengo. Wpisywało się to w trendy lat 90-tych. W 2013 roku Cinzano sprzedaje posiadłość brazylijskiemu miliarderowi Andre Santosowi Estevas (szacowny majątek wg Forbsa 6,7 mld USD). Sama Noemi postanowiła skupić się na swoim argentyńskim projekcie – winnicy Bodega Noemia de Patagonia.

Pod rządami Estevasa winnica stała się „plastic-free” i kultywuje zasady organicznego, zrównoważonego winiarstwa. Nie stosują nawozów, oprysków i środków owadobójczych. Wraz z prowadzeniem winnic, uprawia się gaje oliwne i hoduje pszczoły. Willa i budynki zostały odrestaurowane, powstał hotel/agrotourismo i restauracja. W sumie na tej 120 ha posiadłości winnice zajmują 50 ha i są skupione w jednym obszarze wokół palazzo.





Posiadłość posłużyła też jako plan zdjęciowy dla dwóch filmów. W 2010 roku nakręcono tam “Jedz, módl się, kochaj” z Julią Roberts, a w 2020 “Włoskie wakacje’ w reżyserii Liama Neesona.
Wrażenia
Wszystko w Argiano jest mega korporacyjne i ułożone jak w zegarku. Spowodowałem popłoch zgłaszając w przeddzień przyjazdu, że będę sam. Okazało się, że autoryzować zmniejszenie delegacji Enostrady musieli jacyś wyżsi menadżerowie. Pani oprowadzająca mnie po posiadłości pochodziła z Japonii, co pokazuje wyraźnie jakie rynki interesują Argiano. Wykonywała wszystko automatycznie – teraz oglądamy film, teraz opowiadamy to, a potem tamto. Całe szczęście wraz biegiem mojej 2,5 godzinnej wizyty było już coraz lepiej i luźniej.
Zwiedziłem nie tylko winiarnię, ale też willę (oprócz prywatnych pokoi Estevasa). Mogłem też wejść do prywatnego ogrodu. Jest on specjalnie zaprojektowany w ten sposób, że nawet zapachy ziół muszą się odpowiednio komponować. Zobaczyłem też imponującą piwnicę z kolekcją właściciela. Mamy tam wina włoskie (plus roczniki Argiano), białą burgundię, Bordeaux i Sauterenes w postaci wszystkich dostępnych roczników Chateau d’Yquem. Resztę kolekcji Estevas trzyma w innej swojej posiadłości w Portugalii. Dowiedziałem się, że nawet gdy raz do roku odwiedza na kilka dni Argiano to otwiera coś ze swojej piwnicy. Generalnie zarządza na odległość, ale nie wtrąca się za bardzo bieżące decyzje.









Zdegustowane wina
Jeśli potrzebujcie odświeżyć sobie informacje o apelacji – zerknijcie do poprzedniego wpisu lub obejrzyjcie filmik na YouTube.

Rosso di Montalcino DOC 2021, Argiano (Vinello.pl, 108 PLN)

Zimna maceracja, a potem spontaniczna fermentacja w stali – 10 dni. Wino dojrzewa 6 miesięcy w dużych beczkach ze sławońskiego dębu. Ma piękny rubinowy kolor z wiśniowymi refleksami – czyściutki. Nos bardzo świeży – wiśnie i chrupkie czereśnie. Dosyć prosty, ale z drugiej strony klasyczny. W ustach znowu bardzo świeże i owocowe, z lekko szorstką taniną. Sprężyste, ale troszkę zbyt jednowymiarowe. Średni (+) finisz. Solidne, jednak nie za 20 EUR. 89/100

Brunello di Montalcino DOCG 2018, Argiano (Vinello.pl, 245 PLN)

Tu mamy znowu zimną macerację i spontaniczną fermentację, ale tym razem w cemencie. Potem wino dojrzewa w dużych beczkach ze sławońskiego dębu przez 30 miesięcy. Piękny jasno-rubinowy kolor. Nos bardzo młody, mocny, dobry, smolisty, dymny, tytoniowy, a gdy się otworzy mamy klasyczną czereśniową nutę. Usta bardzo świeże z wysoką kwasowością. Duża, ale drobna i szczypiąca tanina. Całkiem lekkie jak na Brunello. Tytoń, wiśnie z pestką, borówki, czereśnie. Średnia (+) końcówka z kakaowym wykończeniem. Eleganckie. Dajmy mu czas. 93/100 50 EUR

Brunello di Montalcino DOCG 2017, Argiano (50 EUR)

2017 to ciepły rocznik. Okrąglejszy i pełniejszy nos niż 18tka. Ziemisto-tytoniowo-czereśniowy. Średnia (+) kwasowość. Bardzo pełne ciało. Słodkawy, dojrzały czereśniowy owoc. Bardzo hedonistyczne. Świetna tanina. Do picia dziś i w przeciągu kilku najbliższych lat 92/100

Sella del Leccio Rosso di Montalcino DOC 2019, Argiano (75 EUR)

To zupełnie nowy projekt – „baby Brunello” z pojedynczego siedliska. Wino dojrzewa 18 miesięcy w 2500-litrowych beczkach ze sławońskiego dębu. Bardzo mocny, piękny czereśniowy kolor. Nos pełen bardzo dojrzałych, słodkich czereśni i mocnej beczki. Bardzo młody i intensywny. Na podniebieniu wino jest bardzo efektowne i „łatwe”, ale z imponującą kwasowością. Tanina jest w dużym rozmiarze, ale ułożona. Są czereśnie, dojrzałe wiśnie, trochę śliwki. Jest też dużo przypraw – cynamon, leciutkie kakao. Bardzo długa końcówka. No to jest petarda. 94/100

Solengo Toscana IGT 2020, Argiano (60 EUR)

Blend 50% cabernet sauvignon, 25% merlot, 20% petit verdot i 5% sangiovese. Wina były winifikowane oddzielnie, dojrzewały 18 miesięcy we francuskich barriques: 60% nowych, 40% drugiego użycia. Solengo to nazwa największej rasy toskańskich dzików. Ma bardzo ciemny kolor – głęboki z lekko purpurowym odcieniem. W nosie sodki, macerowany owoc: jagody, śliwki suszone, dojrzałe śliwki i dużo tytoniu. Na podniebieniu średnia kwasowość. Dużo śliwek, jagód, borówek i też suszonej śliwki. Tanina jeszcze bardzo młoda, ale elegancka. Jest też trochę pikantności gałki muszkatołowej i słodyczy cassisu. Długi finisz z nutami czekolady i kawy. Absolutnie wszystko czego oczekujemy po świetnie zrobionym supertoskanie. Jest trochę „pluszowy”, ale beczka jest dobrze zintegrowana. Może być tylko lepiej. 94/100 60 EUR
Wina Argiano są trochę jak posiadłość. Dopracowane, precyzyjne, eleganckie, klasyczne i trochę zakurzone. Sella de Lecci stara się wyjść poza schemat, ale to wino jest najdroższym z degustowanych przeze mnie butelek. Droższe jest co prawda Brunello – Vigna del Suolo (275 EUR). Jego niestety nie próbowałem. Nie jestem przyzwyczajony do takich wizyt. Wolę spotykać się z ludźmi z zakasanymi rękawami, którzy w każdej chwili są w stanie nawet rozmawiając ze mną zerwać chory liść z krzewu. Tu mamy korporacyjny porządek, wina spod linijki i garsonki zamiast ogrodniczek. Nie mówię, że to źle – to po prostu inaczej i nie w moim klimacie. Moje Brunello 2018 odłożę na 6-8 lat do piwnicy.

W kolejnej odsłonie odwiedzę przeciwieństwo dzisiejszych gospodarzy – winnicę Ricardo Talenti.
Do następnego!
W