Wolnopieczona dziczyzna

Sposób przygotowania
Generalnie przepis jest bardzo dowolny – można dopracowywać swoje wersje jak się komu podoba. Możemy stosować ten przepis do łopatki, udźca (sarny, jelenia, daniela itp.). Masa każdego z nich jest inna więc musimy też balansować czasem pieczenia i temperaturą. Mięso pieczemy z kością. Zaczynamy od oczyszczenia mięsa z błon i powięzi. Warzywa (marchew, seler naciowy, cebulę, czosnek) kroimy na połówki lub na trochę mniejsze, ale ciągle duże kawałki. W naczyniu, w którym będziemy piec mięso (lub w innym jeśli jest to trudne) podsmażamy je na oliwie z oliwek około 10-15 min z każdej strony – aż będzie rumiane. W tym czasie przygotowujemy sos. Mieszamy wino, bulion z dziczyzny lub wołowy, koncentrat pomidorowy i ocet winny. Doprawiamy solą i cukrem. Powinien powstać nieatrakcyjny mętny płyn. Następnie wyciągamy dziczyznę z naczynia i wrzucamy warzywa. Rumienimy je – mieszając kilkakrotnie. Wkładamy z powrotem mięso, polewamy sosem i dodajemy liście laurowe oraz owoce jałowca. Gdy sos się zagotuje przykrywamy naczynie (lub szczelnie owijamy folią aluminiową) i wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 200 C na około 30 min (gdy jest to większy udziec możemy ten czas przedłużyć do 45 min). Potem obniżamy temperaturę i pieczemy długo… Na ile obniżamy i jak długo pieczemy? Przy 7kg udźcu piekliśmy go jeszcze 6h w 145 C. Przy lżejszej łopatce możemy zejść temperaturą niżej – nawet do 100C zachowując tak długi czas pieczenia. Jeśli chcemy ją mieć dobrą po 3-4 h musimy podnieść temperaturę do około 160 C. A więc trzeba działać na oko. Po wyjęciu z piekarnika mięso powinno dać się jeść łyżką. Ważne jest aby podawać je z sosem – nie będzie suche. Zlewamy do sosjerki ten który się pozostał w brytfannie – lub alternatywnie od razu wydajemy mięso polane obficie sosem. Możemy tez go zagęścić masłem, albo masłem i mąką.