Prosty przepis na makaron z 'ndują

Błyskawiczne, ostre i diabelnie smaczne danie z Kalabrii. Typowy przykład włoskiej cucina povera, kuchni ubogich, która wzniesie nas na wyżyny smaku.
Zacznijcie od wstawienia wody na makaron. Jeśli chodzi o rodzaj, to oryginalnie powinien to być kalabryjski makaron fileja, wydłużony i skręcony, z rowkiem pośrodku, do którego wpływa sos. Nie jest go jednak łatwo dostać, więc spokojnie możecie go zastąpić penne, albo jak my bucatini.
Czekając na zagotowanie wody kroicie niewielką białą cebulę i dwa ząbki czosnku w małą kostkę i kilka minut przesmażacie na paleni, na oliwie. Uważajcie, aby ich nie przypalić, mają jedynie się zeszklić. W międzyczasie, gdy woda zacznie bulgotać dodajecie sól i wrzucacie makaron. Od wskazanego na opakowaniu czasu gotowania odejmijcie minutę, bo dojdzie on potem w sosie.
Gdy cebulka i czesnek są już zeszklone, zmniejszacie ogień i dodajcie 'nduję. Jej ilość przełoży się na intensywność i ostrość dania, moim zdaniem powinna to być mniej więcej półtorej łyżki stołowej na dwie osoby. Pod wpływem ciepła 'nduja ze swojej kremowej konsystencji zacznie się rozpadać, gdy to się stanie, dodajcie albo kieliszek białego wina, albo dwie chochelki wody z gotującego się makaronu i łyżeczkę koncentratu pomidorowego. Całość powinna się pogotować 2-3 minut, aby sos osiągnął jednolitą, lekko kremową konsystencję. Ach, jak on wtedy pachnie.



Przed dodaniem makaronu spróbujcie jeszcze sosu. Sama kiełbaska jest dość słona, ale jeśli trzeba na tym etapie można dodać odrobinę soli, a jeśli sos jest dla Was za ostry, dolejcie 50 ml słodkiej śmietanki kremówki, albo dodajcie dwie łyżki serka mascarpone. Poczekajcie znów do osiągnięcia jednolitej struktury sosu, wrzućcie makaron i pozwólcie mu dojść z sosem około minutę. Danie jest gotowe do podania, na talerzach posypcie je jeszcze jakimś twardym włoskim serem.
Sprawdź, jakie podałem do tego wino: