Piersi kaczki w sosie śliwkowym

Gdy sezon na śliwki jest w pełni i pojawia się dużo ich gatunków zawsze sięgam po ten prosty i pyszny przepis. Dobrze gdy do sosu użyjemy właśnie różnych śliwek - wtedy część się rozpadnie tworząc bazę a cześć pozostanie w całości i da przyjemną teksturę. Pinot Noir z Nowej Zelandii będzie świetnym partnerem.
Sposób przygotowania
- Kaczkę i sos przygotowujemy równolegle na dwóch patelniach. Piersi kaczki nacinamy w kratkę od strony skóry, następnie doprawiamy solą i pieprzem po drugiej stronie. Od skóry smażymy na średnim ogniu na suchej patelni 12-15 minut (w zależności od rozmiaru piersi i pożądanego stopnia wysmażenia). Przekładamy potem na drugą stronę dosłownie na 1-2 minuty. Zawijamy w folię aluminiową i odstawiamy na talerz do odpoczęcia. Nie wylewajmy tłuszczu – przyda się nam jeśli będziemy chcieli usmażyć w nim jako dodatek talarki ziemniaków.
- Przekrajamy śliwki na pół, wyjmujemy pestkę. Następnie kroimy połówki na ćwiartki. Na drugą patelnie wrzucamy ćwiartki śliwek (mogą być różne gatunki ale częściowo wybierajmy raczej twardsze śliwki żeby się nie rozpadły, możemy tez dołożyć te importowane z Hiszpanii). Wrzucamy je na patelnię lub rondla, dolewamy wodę, ocet winny, cukier, cynamon, goździki, anyż gwiazdkowy, skórkę pomarańczową i dusimy pod przykryciem na małym ogniu kilkanaście minut lub do momentu, aż będą miękkie, ale zachowają swój kształt. Zdejmujemy przykrywkę, redukujemy sos, wyciągamy przyprawy i skórkę pomarańczową. Kaczkę kroimy w plastry i serwujemy z sosem. Sugeruję podać z talarkami ziemniaków smażonych w kaczym tłuszczu lub rosti (jak na zdjęciach).