Piersi kacze w sosie śliwkowo-wiśniowym

Kaczka i owoce - mój typ! tym razem pierś ze śliwkami i wiśniową konfiturą! spróbujcie lub ze smażonymi ziemniakami albo z gnocchi z dodatkiem batatów! plus obowiązkowo Pinot Noir z Nowej Zelandii:)
Danie przygotowujemy na jednej patelni (nie licząc dodatków jakie chcecie podać). Skórę na kaczych piersiach nacinamy „w kratkę” i nacieramy solą i trochę pieprzem. Smażymy na suchej patelni od strony skóry kilkanaście minut. Najpierw na mocniejszym ogniu potem na mniejszym aby jej nie przypalić. Tak smażymy, w zależności od wielkości i pożądanego poziomu wysmażenia piersi 13-16 minut. Zlewamy nadmiar tłuszczu. Przekręcamy piersi na drugą stronę i smażymy jeszcze 1-2 minuty. Można alternatywnie obsmażyć kaczkę na patelni i włożyć patelnię do piekarnika na jakieś 10 minut. My wolimy naszą metodę. Zdejmujemy kaczkę z patelni, owijamy w folie aluminiową i pozostawiamy aby odpoczęła do mementu kiedy nie skończymy przygotowywać sos.
Na tłuszczu wytopionym z kaczki (pozostałym na patelni) smażymy śliwki pokrojone w ósemki, aż się zbrązowią, ale nie rozpadną. Przekładamy na talerz. Deglazujemy patelnię octem sherry i zeskrobujemy dno aby połączyć smaki. Gotujemy aż do momentu gdy ocet zredukuje się o połowę. Dodajemy dobrej jakości dżem wiśniowy (najlepiej 100% owoców) i sok z pomarańczy. Mieszamy i redukujemy aż otrzymamy konsystencję syropu. Dodajemy śliwki oraz soki które wydzieliły się z kaczej piersi podczas jej odpoczynku w folii. Mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem. Piersi kroimy w plastry i polewamy sosem. Można podać danie z podsmażonymi ziemniakami lub batatmi. Ja lubię z batatowymi gnocchi.