Duszone policzki wołowe

Udostępnij ten post

Danie jest proste, jednak trzeba poświęcić trochę czasu. Warto! Wspaniałe rozpadające się mięso i ten winny sos... idealne na jesień!

Sposób przygotowania

Policzki wołowe oczyszczamy z błon i i kroimy w duże kawałki. Wkładamy do miski wraz z posiekanymi marchewką, cebulą, selerem naciowym, ząbkami czosnku, gałązkami tymianku, ziarenkami czarnego pieprzu i liściem laurowym. Zalewamy butelką czerwonego wina. Dobrze jest użyć Rioja. Ja jednak używam budżetowych, pełnych win z Toro lub z Ribery del Duero – dostaniecie w sieciach marketowych (np. Lidl). Wstawiamy mięso do lodówki i zostawimy aby marynowało się przez noc. Odcedzamy mięso i warzywa z marynaty (zachowując wszystko łącznie z płynem) i osuszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Na patelni lub też w garnku żeliwnym (w którym potem będziemy gotować danie) rozgrzewamy oliwę z oliwek i obsmażamy wołowinę. Zróbmy to partiami aby mięso nie puściło płynów. Wyciągamy mięso, zlewamy większość oliwy i podsmażamy warzywa przez około 15 minut aż zmiękną. Jeśli robimy to na patelni to przekładamy warzywa do garnka z mięsem (w którym będziemy gotować danie) a jeśli smażymy w docelowym garnku to wkładamy mięso do warzyw. Zalewamy winem z marynaty. Dopełniamy bulionem wołowym (ok 200 ml) aby przykryć dokładnie mięso. Mieszamy. Przykrywamy, zagotowujemy i obniżamy ogień i gotujemy około 2,5-3,5 godziny aż mięso będzie bardzo miękkie. W połowie gotowania możemy zdjąć pokrywkę aby redukować sos. Podajemy policzki z puree kalafiorowym lub ziemniaczanym (może być z dodatkiem kalafiora) z warzywami i sosem.