Burger a’la Rossini

Ja dziś zdecydowałem się na postawienie tej klasycznej kuchni francuskiej do góry nogami i przygotowałem ultra pysznego domowego burgera a’la Rossini. Nie użyjemy polędwicy wołowej, foie gras ani trufli. Będziemy o jeden krok do przodu i zrobimy naprawdę monstera! Burgera nad burgerami!/
Grubo mielone mięso woowe – zobaczcie – (burger „Enostrda”) doprawiamy solą i pierzem a także dodajemy startego parmezanu i sosu Worcestershire. Dokładnie mieszamy i odkładamy, żeby mięso nabrało temperatury pokojowej. Oczyszczamy kacze wątróbki. Opcjonalnie jeśli chcemy wzmocnić grzybowy smak, to obieramy i kroimy w grube plastry pieczarki. Na oliwie z oliwek rumienimy pieczarki, potem smażymy wątróbki (po 1-1.5 minuty z każdej strony aby były różowe w środku). Następnie formujemy i smażymy burgery. Sami zadecydujcie o poziomie wysmażenia. Ja lubię rare – dlatego nie smażę dłużej niż 2 minuty z każdej strony. Zdejmujemy burgery z patelni i smażymy zgarniając soki z mięsa przekrojoną na pół bułkę burgerową.
Montujemy burgera – spodnią część bułki smarujemy majonezem i układamy na niej sałatę i pomidora. Doprawiamy solą i pieprzem. Układamy pieczarki, na nich burgera, a na nim wątróbki (znowu solimy i pieprzymy) całość polewamy oliwą truflową. Górną część bułki smarujemy starzonym octem balsamicznym. Gotowe!




