Wino z apelacji Lugana do łososia z fenkułem

Udostępnij ten post

Dziś dosyć krótko i weekendowo. W ostatniej relacji z Wenecji Euganejskiej z winnicy Guerrieri Rizzardi (wpis znajdziecie pod linkiem – Guerrieri Rizzardi Veneto w kalejdoskopie) degustowałem dosyć obszerne portfolio producenta. Wspominałem, że oprócz Bardolino, Valpolicelli i Soave winnica produkuje też wino z apelacji Lugana. Jest to projekt eksperymentalny, działki są na razie dzierżawione, a część gron jest dodatkowo skupowanych na rynku. Co się odwlecze to nie uciecze, więc Luganę z ostatniego 2023 rocznika znalazłem u importera – w Winkolekcji.

Apelacja Lugana położona jest na południowym brzegu jeziora Garda pomiędzy Peschiera del Garda, a Sirmione. W zasadzie więc leży w większej części w Lombardii i tam jest gros winnic, natomiast większość producentów pochodzi z Veneto, gdzie ma swoje winiarnie. Wina produkuje się ze szczepu turbiana (wcześniej znanego pod nazwą trebbiano di lugana), które jest tożsame z verdicchio. Dużo tanich win jest mdławych i nie wybijających się ponad przeciętność, jednak najlepsi – jak Ca’dei Frati czy Ca’Lojera to wybitni producenci północnych Włoch. A jak sobie poradził Rizzardi?

Lugana DOC 2023, Guerrieri Rizzardi (Winkolekcja, 71 PLN)

Mocny cytrynowy kolor, czyściutki. Zapach jest miodowo-mineralny, intensywny. Pełno jest dojrzałej białej gruszki, brzoskwiń i moreli. Całkiem przyjemny i typowy dla tych win. Kwasowość jest tylko średnia, ale nie przeszkadza to. Królują dojrzałe owoce, znowu z nutka mineralną, która jest dosyć ożywcza. Skład owocowy podobny, ale brzoskwinie i morele, tym razem uzupełnia dojrzałe jabłko. Wino ma dobre ciało – czuć materię na podniebieniu. Końcówka jest średniej długości i nieco mdława. To jest taki lepszy średniak z Lugany – tu coś dobrego, a tam coś można poprawić. W sumie trochę drogo jak na tę ocenę. 87/100 

Do dzisiejszego całkiem cielistego wina postanowiłem przygotować rybne, ale też treściwe danie. Łososia z patelni, podlanego winem podałem z pieczonym fenkułem. Nie od dziś wiadomo, że ta ryba bardzo lubi się koprem/koperkiem więc połączenie na talerzu jest bardzo udane. A dzisiejsze wino w tej konfiguracji wchodzi jakby na zupełnie wyższy poziom, bo efekt synergii działa bardzo konkretnie. Jednym słowem bardzo udany pairing!

Dokładny przepis na łososia znajdziecie pod linkiem – Łosoś z zapiekanym fenkułem

Do następnego!

W