Tanie wino z Biedronki – Coremal Sauvignon Blanc

Zraz Wielkanoc. Jeśli w przedświątecznym zabieganiu nie zdążyliście kupić któregoś z niemieckich rieslignów z poniedziałkowego panelu, to znaleźliśmy dla Was coś „na już”. Niestety nie wzbijecie się przy niej do poziomu jakościowego tamtych win, ale czasem trzeba łapać się nawet takiej nisko budżetowej deski ratunku.
W sklepach Biedronki bez problemy znajdziecie pewne sauvignon blanc, i tu będziecie zaskoczeni, bo z… Rumunii – dokładnie z Transylwanii. No sami przyznajcie, że nie jest to kraj specjalnie kojarzący się winiarsko, choć (taka ciekawostka) pod względem ilości produkowanych butelek zajmuje piąte miejsce w Europie. Niestety, większość tych pozycji to wina wybitnie przemysłowe i anonimowe. Okazuje się jednak, że nawet wśród takich przemysłówek można trafić na całkiem smaczne wyjątki.
Transylwania – kraina nie tylko Draculi
Położenie
Środkowa części kraju. Winnice są zlokalizowane głównie w dolinach rzek Târnava, Mureș i Sebeș.
Klimat
Transylawania to rozległa kotlina otoczona górami, które sprawiają, że miejscowy klimat jest dość chłodny, kontynentalny.
Styl win
Transylwania słynie głównie z białych i musujących win. Dominuje odmiana fetească regală.
Coremal Sauvignon Blanc (19,99 zł)
Jest to nierocznikowe wino i dodatkowo butelkowane w Polsce przez JNT Group – zwykle takie pozycje omijamy szerokim łukiem, ale tym razem zawartość jest lepsza od oczekiwanej.


Wino pachnie jabłkami i brzoskwiniami, owocowo, lekko i soczyście. Ten aromat jest średnio intensywny, ale przez tym przyjemny, czysty. Usta kwaskowe, z nutami jabłek, delikatnymi akcentami gruszek i brzoskwiń. Całość soczysta, delikatnie pieprzna, z lekko gorzkawym, grejpfrutowym finiszem. Można ponarzekać, że mało typowe w kontekście samej odmiany, bez grama charakterystycznych dla sauvignon nut zielonych, ale jest czyste, bez nut chemicznych (często spotykanych w takich przemysłowych winach). O dziwo to naprawdę całkiem smaczne wino. Dobre- (86/100).
Jeśli szukasz lekkiego, białego wina i nie masz już czasu biegać po sklepach specjalistycznych, albo wiesz, że ciocia i tak nie doceni lepszej butelki – możesz wrzucić do koszyka takie sauvignon. W kontekście świątecznego stołu powinno pasować do lżejszych dań, które serwujemy w tym czasie.