Domaine Alzipratu – wina z Corse Calvi

Spośród wszyskich odwiedzonych miasteczek na Korsyce bez wątpienia jednym z najbardziej malowniczych jest Calvi. Widok z szerokiej i długiej piaszczystej plaży u jego podnóży na marinę i górującą nad miastem cytadelę (przypominającą przy okazji jak niespokojnym terenem była niegdyś ta wyspa) jest po prostu „pocztówkowy”. Ale Cali to nie tylko ładne obrazki, wystarczy bowiem oddalić się kilka kilometrów od wybrzeża, by odnaleźć tutejsze winnice.
Jednym z wyróżniających się producentów z okolic Calvi jest Domaine Alzipratu, któremu poświęcimy dzisiejszy wpis.







Vin de Corse Calvi
Do tej pory w naszych relacjach z tegorocznych wizyt u korsykańskich producentów opisywaliśmy wina z apelacji Patrimonio, które leży na północnym-wschodzie wyspy. Przechodząc do win z okolic Calvi (miasteczko leży niemal na samym północno-zachodnim krańcu Korsyki) musimy poczynić kilka uwag na temat miejscowych warunków upraw winorośli.
Patrząc od strony administracyjnej tutejsze winnice (ok. 235 ha) są sklasyfikowane w ramach szerokiej apelacji Vin de Corse, która obejmuje tereny leżące praktycznie na całej wyspie, ale w jej ramach wydzielone są mniejsze podstrefy, jak właśnie Vin de Corse Calvi.
Okolice Calvi przyjmują kształt misy, w której dolina poprzecinana kilkoma niewielkimi rzekami jest z trzech stron otoczona wysokimi łańcuchami górskimi (dochodzącymi do 2000 metrów), a z czwartej otwarta jest w kierunku morza. Sprawia to, że gorący korsykański klimat jest temperowany zarówno przez morską bryzę jak i chłodniejsze powietrze schodzące nocami z gór. W takiej sytuacji rosnące tu głównie na granitowym podłożu (przykrytym żwirami i wapieniem) winorośle dają wina pełne bogatego owocu, ale przy zachowaniu świetnej soczystości i kwasowości.
Domaine Alzipratu
Jak na miejscowe warunki Domaine Alzipratu to całkiem spory projekt, obejmujący dzisiaj około 40 ha winnic (podzielonych na dwa siedliska oddalone od siebie o 10 km). Jego historia sięga lat 60-tych ubiegłego wieku, gdy właściciel dawnego klasztoru Alzipratu baron Henry Louis de La Grange postanowił zająć się produkcją wina. Oczywiście arystokrata miał niewielkie pojęcie o niuansach tego trudnego przecież zawodu, dlatego powierzył zarządzanie posiadłością lokalnemu winiarzowi Mauricowi Acquaviva. Od 2018 roku Domaine Alzipratu jest zaś zarządzane przez Marca Andrię.
Co istotne patrząc już od strony praktycznej, ten producent posiada otwarty bardzo ładny sklep, do którego można przyjechać bez zapowiedzi i spróbować tutejszych win, a dodatkowo (co już w ogóle na Korsyce nie jest takie oczywiste) obsługa mówi po angielsku.






Jeszcze jedna ważna wiadomość – pozycje od Domaine Alzipratu są dostępne w Polsce! Znajdziecie je w ofercie Innevino.
Przepraszamy za brak zdjęć butelek, ale przez przypadek usunąłem je bezpowrotnie z telefonu.
Spróbowane wina:
Domaine Alzipratu Fiumeseccu Rosé 2021

Rozpoczęliśmy od win różowych, a dokładnie od mieszanki sciaccarellu i niellucciu, których sok został jedynie wyciśnięty (bez maceracji ze skórkami). W aromacie z wyrazistą dawką czerwonych owoców, malin i poziomek, ale i wyczuwalnym dodatkiem płatków kwiatów. Kwaskowe, bardzo czyste, można powiedzieć, że wręcz krystaliczne, z długim orzeźwiającym posmakiem. Proste i bezpretensjonalne. Dobre+ (88/100).
Domaine Alzipratu Pumonte Rosé 2021

Ta wyższa linia producenta pochodzi z pojedynczej działki Pumonte, gdzie znajdziemy typową dla okolic Calvi granitową glebę. Do wspomnianych dwóch odmian dochodzi tu grenache, ale całość jest nadal utrzymana w radosnym, lekkim stylu. W zapachu bardzo podobne do poprzednika, za to na podniebieniu z jeszcze wyraziściej zarysowaną kwasowością oraz pieprzno-przyprawowym niuansem. Struktura (mimo bladego koloru) jest całkiem solidna, zbudowana na stalowo-mineralnym rdzeniu. Bardzo dobre (90/100).
Domaine Alzipratu Fiumeseccu Blanc 2021

Wracamy znów do Fiumeseccu, tym razem w wersji białej zbudowanej na vermentinu, z niewielkim dodatkiem biancu gentile. Owoce pochodzą z dwóch różnych parceli, z winorośli w wieku 8-12 lat. Fermentacja i dalsze dojrzewanie na osadzie przez 5-8 miesięcy ma miejsce w stalowych zbiornikach. Zaczyna się nutami kwaskowych jabłek i białego pieprzu, a w ustach jest świetnie mineralne i słone. Całość dość surowa, wcale nie jakoś nadmiernie ekspresyjna, ale świetnie elegancka. Bardzo dobre+ (91/100).
Domaine Alzipratu Pumonte Blanc 2021

Tutaj mamy już czyste vermentinu, które podczas dojrzewania było dość często wzruszane, aby zwiększyć kontakt wina z osadem. Wydaje się być bardziej rozłożyste, obok jabłek i cytrusów dochodzą też akcenty ziołowe i kwiatowe. Na podniebieniu mocniej skoncentrowane od poprzednika, ale za to mniej kwaskowe, co w sumie przekłada się na to, że całość wydaje się mniej ciekawa. Bardzo dobre- (89/100).
Domaine Alzipratu Cismonte 2021

Oprócz dwóch już opisywanych linii (Fiumeseccu i Pumonte) producent wytwarza też kilka win unikatowych. Takim przykładem jest to vermentinu, które fermentuje i dojrzewa w glinianych amforach. Ten zabieg okazuje się świetnym ruchem, bo wino nabrało oleistej struktury i sporego ciężaru, a także przyjemnych, delikatnych garbników w finiszu. W zapachu zaś typowe dla odmiany, a więc pachnące jabłkami i ziołami, z delikatnym woskowym niuansem. Jedna z bardziej interesujących interpretacji odmiany, jaką spróbowaliśmy na wyspie. Znakomite (93/100).
Domaine Alzipratu Lume 2020

Jakby komuś było mało, to producent ma w zanadrzu jeszcze inną wersję vermentinu, dojrzewającą przez 15 miesięcy w beczkach z dębu i akacji. Ta etykieta nie do końca do nas przemówiła, ale może dlatego, że wino jest jeszcze zdecydowanie za młode. Na razie pachnie głównie orzechami, wanilią, masłem i dymem. Owszem, na podniebieniu mamy przyjemną cielistość, mocne tony przypraw, jest też odpowiednia kwasowość, ale całość jeszcze niezbalansowana, obok siebie. Bardzo dobre (90/100).
Domaine Alzipratu Fiumeseccu Rouge 2020

Wracamy na pierwszy szczebel jakościowej piramidy butelek od Domaine Alzipratu, ale w czerwonej wersji. Jest to mieszanka tym razem czterech odmian: niellucciu, sciacarellu, grenache i syrah, z winorośli dochodzących do 30 lat i fermentujących oraz dojrzewających w betonie. Zapach jest intensywny, wręcz buzujący nad kieliszkiem, pełen nut ciemnych owoców (kwaśne wiśnie, jeżyny), ale też świeżych ziół. Usta bardzo żywe, z drapieżnymi garbnikami i bardzo radosną kwasowością. Świetnie energetyczne, wibrujące na podniebieniu wino. Bardzo dobre+ (91/100).
Domaine Alzipratu Fiuri 2020

Kolejna czerwień to mieszanka dwóch starych korsykańskich odmian (dziś już dość rzadko spotykanych) – aleaticu oraz minustellu, które przez rok dojrzewają w dębowych beczkach. Zupełnie inne od poprzednika, bo owoc jest tutaj bardziej konfiturowy, przemacerowany, wręcz balsamiczny. Do tego w ustach o wyraźnych akcentach ziół (ale tym razem już suszonych) oraz przypraw. Dalibyśmy mu jeszcze jakieś 2 lata spokoju, bo choć drzemie w nim potencjał, bo w tym momencie zarówno kwasowość jak i garbniki są jeszcze dość wystające. Bardzo dobre+ (91/100).
Domaine Alzipratu Pumonte Rouge 2020

Ta wersja Pumonte to znów kupaż, tym razem w jego skład wchodzi sciacarellu, nielluciu, élégante (grenache) i aleatico, przy czym owoce pochodzą ze starych krzewów i przez 12 miesięcy dojrzewają w beczkach. Aromat jest bardzo elegancki, nasycony mocnymi tonami owocowymi. Znajdziemy tu maliny i truskawki, czereśnie i wiśnie, ale też odrobinę pieprzu. Również na języku pełne owoców, ale przy tym dość zwiewne, powietrzne, eteryczne. Dopiero w posmaku odznaczają się drapiące podniebienie garbniki. Czarujące i charakterne. Znakomite- (92/100).
Domaine Alzipratu Iniziu 2019

Do tej pozycji trafiają grona ze starych krzewów nielluccciu z niewielkiej, 0,5 ha działki. Dojrzewanie trwa tym razem 18 miesięcy, ale odbywa się w betonowych jajkach. Wino jest dostojne, pełne kwaskowych wiśni, wyraźnie przyprawowe i odrobinę ziemiste. Mamy tu zarówno elegancję jak i świetną żywotność, w tym dzikie, wręcz nieokiełznane jeszcze taniny. Rewelacyjnie wykonane, ale wciąż za młode (do odłożenia na 3-4 lata). Znakomite (93/100).
Domaine Alzipratu Suale 2019

Kolejne wino to czyste sciacarellu, które dojrzewa przez 30 miesięcy w beczkach. Jest bardzo kwiatowe (piwonia), ale do tego pełne wiśni, czereśni, truskawek, akcentów leśnych. Na podniebieniu jest też pięknie soczyste, z podsuszaną owocowością, ziołami i pieprznym finiszem. Nie brak mu klasy, ale jednak nam bardziej smakuje ta odmiana w nie tak ewoluowanej wersji. Znakomite- (92/100).
Domaine Alzipratu Dulcinu 2019

Słodkie czerwone wina z owoców z późnego zbioru, czasem jeszcze podsuszanych po zebraniu, były niegdyś na Korsyce bardzo popularne. Dzisiaj produkuje się je raczej w szczątkowych ilościach, ale Domaine Alzipratu pozostaje wierne tej tradycji. Użyte odmiany to sciacarellu oraz élégante dojrzewające w beczkach przez 6 miesięcy. Pachnie wiśniami w słodkim, cukrowym syropie oraz suszonymi śliwkami. Na podniebieniu czuć oczywiście cukier, ale również kwasowość jest zachowana, wszystko zaś kręci się wokół dojrzałej, czerwonej owocowości. To wino z kategorii tych, które trudno do czegoś dopasować, ale nie można odmówić mu przyjemności. Bardzo dobre+ (91/100).
Przekrój przez całą selekcję Domaine Alzipratu pokazał nam jaki potencjał drzemie w pozycjach od tego producenta. Można by ponarzekać, że są to wina dość techniczne, ale jakość oraz smak bronią się same.