Carnuntum – jakość, która wciąż rośnie

Gdyby chwilę zastanowić się nad tym, które z austriackich regionów winiarskich pozostają tymi najmniej znanymi w Polsce, to stawialibyśmy na Thermenregion, Weststeiermark i właśnie Carnuntum. Tymczasem (jak Was informujemy od kilku dobrych lat) wina z Carnuntum to prawdziwe skarby, i zachęcamy byście się o tym sami przekonali.
Natomiast dziś korzystając z okazji, dzięki degustacjom zorganizowanym przez agencję marketingową WINE+PARTNERS, przypomnimy Wam kilku tamtejszych producentów, ich Rubiny oraz wina z rocznika 2020.
Rubiny z Carnuntum
Już wiele od austriackich przedstawicieli branży winiarskiej słyszeliśmy, że winiarze z Carnuntum niezwykle ściśle ze sobą współpracują i wspólnie dążą do poprawy jakości win i lepszej rozpoznawalności regionu. Gdy o innych miejscach dochodzą słuchy o rywalizacji między poszczególnymi producentami, tutaj jest mowa raczej o wielkiej, wzajemnie się wspierającej rodzinie.
Esencją tej współpracy jest projekt Rubin Carnuntum, który został powołany do życia w 1992 roku przez 25 miejscowych winiarzy (dzisiaj należy do niego już 38). Pod tą nazwą kryją się czerwone wina powstające jedynie z odmiany zweigelt, których ideą jest oddanie charakteru lokalnego terroir. Aby wino mogło być oznaczane jako Rubin Carnuntum musi również przejść pozytywnie coroczną degustację, w której udział biorą sami winiarze. W relacji jakości do ceny stanowią one doskonały wybór z austriackich czerwieni.

Gut Bōheim Rubin Carnuntum 2020 (niedostępne w Polsce, 11,50 euro)
W zapachu dominują przede wszystkim mocne wiśnie, pojawia się też suszona żurawina, do tego nieco jeżyn i leśnej ściółki. W ustach na początku owoc wydaje się słodkawy, ale później wychodzi więcej kwasowości. Do tego, jak na zweigelta, mamy dobrą koncentrację, wysoką kwasowość, a w posmaku również żwirowe garbniki. Solidne wino od trochę mniej znanego producenta. Bardzo dobre+ (91/100).

Pelzmann Rubin Carnuntum 2019 (niedostępne w Polsce, 11 euro)
Tutaj również pojawiają się mocne nuty wiśniowe (w końcu to element tak charakterystyczny dla zweigelta), choć w porównaniu do poprzednika wino jest lepiej zbudowane, „ciemniejsze”, ale też bardziej drapiące i ziemiste. Usta podobne do tego co znajdujemy w nosie, a się więc wiśniowo-śliwkowe, bardziej nasycone. Wino jest soczyste, ale to do czego możemy się przyczepić, to że brakuje mu energii. Bardzo dobre- (89/100).

Artner Rubin Carnuntum 2020 (niedostępne w Polsce, 11,50 euro)
Artner to jeden z najbardziej perspektywicznych producentów w Carnuntum. Tutaj idziemy w tonację wiśniowo-porzeczkową, do tego mamy też odrobinę jeżyn i malin. To zestawienie jest bardzo owocowe, świeże i soczyste. Usta również owocowe (porzeczkowe), bardzo świeże, pełne życia. Z wysoką kwasowością, co prawda niemal bez garbników, ale bardzo sprężyste. Bardzo dobre+ (91/100).

Taferner Rubin Carnuntum 2020 (wina producenta znajdziecie w ofercie Wino i kieliszki)
W nosie raczej wycofane, mamy jedynie trochę wiśni i leśnych nut. Za to na podniebieniu z przyjemnie kwaskowym owocem (głównie czarne, ale jeszcze niedojrzałe porzeczki), soczyste i świeże. Ponownie prawie bez tanin (taki urok odmiany), żywe, radosne i chrupkie. Najlepsze wino w zestawie. Znakomite- (92/100).

Familie Pitnauer Rubin Carnuntum 2005
Zweigelty (zwłaszcza te w owocowych wersjach) nie są winami przeznaczonymi do długiego dojrzewania, stąd byliśmy ciekawi, jak zachowało się to wino. Efekt był zaskakująco pozytywny. W nosie jest już wyraźna ewolucja, mamy sporo sosu sojowego i grzybowego bulionu, do tego nuty liściaste, ziemiste; liść laurowy i ziele angielskie. Na podniebieniu owoc jest już lekko podsuszany (wiśnie, śliwki), a akompaniuje mu tytoń oraz ciemna czekolada. Co prawda jest mocno posunięte w wieku, ale trzyma się dzielnie i zachowuje jeszcze sporo soczystości. Bardzo dobre+ (91/100).
Wina z 2020 roku
Jak opowiadali sami winiarze był to wyjątkowo zdradliwy rocznik. Wiosna była sucha, a po niej nastąpiło gorące lato z bardzo małą ilością opadów. Dopiero jesień przyniosła pogodę, która dla winogron okazała się bardzo łaskawa. Słoneczny wrzesień pozwolił powoli dojrzewać owocom, a zanim zaczęły się jesienne deszcze, w Carnuntum zakończyło się winobranie. Z tej perspektywy również lockdown wywołany pandemią (2020 był przecież pierwszym covidowy rokiem) okazał się korzystny dla winiarzy, bowiem mieli oni znaczenie więcej czasu (odpadły obowiązki wyjazdowe), aby doglądać swoich winnic

Gottschuly-Grassl Rubin Carnutum 2020 (niedostępne w Polsce, 10,50 euro)
Również tę degustację rozpoczęliśmy od zweigelta w rubinowej wersji. W zapachu mamy oczywiście wiśnie ale też maliny. Nos jest elegancki, niezbyt rozłożysty, skupiony, nieco zimny. Usta soczyste, intensywnie kwaskowe, ale też pieprzne i przyprawowe, a po dłuższej chwili w kieliszku również leśne. W posmaku z żywymi, przyjemnie drapiącymi garbnikami. Bardzo dobre+ (91/100).

Glatzer Dornevogel Zweigelt 2020 (w Polsce wina producenta znajdziecie w ofercie Wino Styl)
Do tej etykiety producent używa najlepszych owoców ze swoich różnych działek, a wino przez 12 miesięcy dojrzewa w baryłkach (z tego 1/3 stanowią nowe baryłki). W aromacie są tu wiśnie, ziele angielskie, nawet trochę śliwek. Po chwili pojawiają się również jeżyny, aronie i jagody. Usta z wysoką kwasowością, ale też mocno nasycone, pełne dojrzałych wiśni (tutaj nawet lekko konfiturowych). W posmaku jeszcze ziołowo-przyprawowe. Na razie odrobinę za młode, poczekalibyśmy z nim tak z 2 lata. Bardzo dobre+ (91/100).

Michaela Riedmüller Ried Braunsberg Blaufränkich 2020 (niedostępne w Polsce, 29 euro)
Michaela swoje winnice posiada we wschodniej części regionu, gdzie na zboczach Wzgórz Hainburskich dominuje blaufränkisch. Wino dojrzewa u używanych, 500-litrowych beczkach. Pachnie intensywnie, kwaskowo, czerwonymi porzeczkami, żurawiną, wiśniami. Również na podniebieniu kręci się wokół tego owocu i wysokiej kwasowości. W finiszu taniny są bardzo żywe, a całość jest energetyczna, choć trochę nieokrzesana. Bardzo dobre (90/100).

Artner Ried Aubühl 1ÖTW 2020 (niedostępne w Polsce, 30 euro)
To pierwsze z win noszące oznaczenie Erste Lage Österreichische Traditionsweingüter (jest to prywatne stworzenie grupujące najlepszych austriackich producentów z większości naddunajskich regionów, należy do niego 20 winiarzy z Carnuntum), a więc pochodzące z pojedynczej parceli o statusie grand cru. W składzie znajdziemy zarówno zweigelta, jak i blaufränkischa. Na Aubühl wierzchnia warta gleby to piaszczysty less z dodatkiem wapienia, a niżej podłoże przechodzi w bardziej żwirowo-ilaste. Las zamykający winnicę w jej górnej części generuje w nocy chłodniejsze powietrze, które pozwala zachować winogronom wyższą kwasowość i świeżość.
Samo wino pachnie zaś dymem, jesiennym ogniskiem, leśną ściółką, ale w tym wszystkim jest trochę mało owocu. Usta średnio skoncentrowane, tutaj owoc też jest gdzieś w tle, ale ma całkiem fajną soczystość, wiśniowo-żurawinową barwę. Patrząc jednak całościowo, trochę za dużo w nim tych ziemisto-dymno-jesiennych nut, a dodatkowo w posmaku mamy póki co wysuszające taniny. Być może potrzebuje więcej czasu. Dobre+ (88/100)

Taferner Ried Bärnreiser 1ÖTW 2020 (w ofercie Wino i kieliszki dostępny jest rocznik 2018 w cenie 149 zł)
Karoline Taferner, która mimo młodego wieku od kilku lat wspólnie z ojcem prowadzi rodzinną firmę, zasłużyła już na miano jednej z wyróżniających się producentek z Carnuntum. Tutaj mamy jej czystego zweigelta, dojrzewającego we francuskich beczkach o pojemności 500 litrów. Winnica Bärnreiser posiada południową ekspozycję i żwirowe podłoże, jest bardzo słoneczna i gorąca. Nos raczej schowany, mamy tylko odrobinę wiśni i czereśni. Ten nikły aromat wino odrabia w ustach. Jest pięknie żurawinowe, z dodatkiem dojrzałych wiśni, lukrecji, słodkich malin. Kwasowość raczej średnia, ale owocowość jest soczysta i niesamowicie elegancka. W tle pojawia się również odrobina dymu i leśnej ściółki oraz żywe, drapiące garbniki. Całość bardzo subtelna oraz mimo swojej młodości niesamowicie apetyczna. Jeden z najlepszych austriackich zweigeltów jakie piliśmy. Znakomite (93/100)
Winiarze z Carnuntum wykonują naprawdę solidną robotę. Może trochę po cichu i bez rozgłosu, ale z roku na rok jakość tutejszych win rośnie, a do grona wyróżniających się producentów dołączają kolejne nazwiska. Co więcej, ceny tych win trzymają wciąż rozsądny poziom, więc tym bardziej warto poznać te butelki.