Weingut Leth – klasyka z Wagram

Trudno nam sobie wyobrazić wiosnę bez wycieczki do Włoch i Austrii, ale wszystko na to wskazuje, że jednak będziemy musieli zrezygnować z takich atrakcji przez pewien czas. W tym całym problematycznym okresie staramy się szukać plusów, jak choćby możliwości powrotu do materiałów, które długo oczekiwały swoją publikację. Dlatego dziś zapraszamy, przenieście się z nami do Wagram.
Weingut Leth był jednym z tych producentów, od których zaczęliśmy przygodę z austriackimi winami. Kilka lat temu dostępne wówczas w sieci Dobre Wina butelki Grüner Veltlinera z serii Klassik roznieciły w nas ciekawość do Austrii. Z samym Franzem Lethem pierwszy raz spotkaliśmy się w Wiedniu podczas VieVinum w 2018 roku, a w maju 2019 udało się nam przyjechać do jego winiarni w miasteczku Fels sam Wagram. Mimo wielu gości, poświęcił nam mnóstwo swojego czasu, opowiadając w szczegółach o degustowanych pozycjach i samym regionie Wagram.
Rozciąga się na po obu brzegach Dunaju (choć większość winnic leży na lewym, północnym brzegu), granicząc od zachodu z Kamptal, od wschodu zaś dochodząc niemal do granic Wiednia. Najważniejszy austriacki biały szczep, wspomniany Grüner Veltliner świetnie radzi sobie na lessowej glebie, z której słynie Wagram. Na miejscowych winnicach znajdziemy czasem i kilkunastometrową warstwę lessu. Takie podłoże daje pełne, czasem wręcz barokowe Veltlinery, którym jednak w gorętszych latach (a tych ostatnio niemało) może brakować werwy i sprężystości. Winnice w Wagram zajmują ponad 2600 herkatrów, z czego połowa obsadzona jest właśnie przez Grüner Veltlinera. Region słynie również z upraw Roter Veltlinera (co ciekawe, oba szczepy mimo podobnej nazwy nie są ze sobą spokrewnione), którego znajdziemy tu nieco ponad 80 hektarów. Ta unikalna odmiana daje ciekawe wina z nutami tropikalnych owoców i przypraw, zyskujące po kilkuletnim dojrzewaniu.
Poniżej prezentujemy Wam najciekawsze wina z niezwykle bogatej selekcji producenta:
Leth Grüner Veltliner Klassik 2018 (7,50 eur – podjemy ceny przy zakupie w winiarni, obecnie producent nie jest dostępny w Polsce)
Owoce użyte do win z serii Klassik pochodzą z różnych lessowych winnic leżących wokół miasteczka Fels. Przed rozpoczęciem fermentacji owoce przechodzą krótką, 4-godzinną macerację na skórkach. Pachnie słodkimi jabłkami, cytrynami, z niewielkim dodatkiem rozpuszczonego masła. Podobnie maślane na podniebieniu, ale już po chwili objawia się również mocno zaznaczona kwasowość. Proste, ale naprawdę dobrze skomponowane i smaczne wino. Bardzo dobre- (89/100).
Leth Roter Veltliner Klassik 2018 (7,50 eur)
Zbudowany zupełnie inaczej od poprzednika, mocniej zarysowany, pikantniejszy. Mamy tu trochę kwiatów, żółte gruszki, klementynki. W ustach masywniejsze, ale nie brakuje mu również odpowiedniej dawki soczystości. W finiszu odzywają się orientalne przyprawy, cynamon. Strasznie ciekawe, indywidualne, powinno idealnie zagrać z indyjską kuchnią. Bardzo dobre (90/100).
Leth Weissburgunder Reserve 2018 (14,40 eur)
Ten Pinot Blanc po fermentacji w stalowych zbiornikach, na kilka miesięcy wraz z osadem trafia do dużych, używanych beczek. Pachnie gruszkami, słodkimi jabłkami, a w tle przewija się również przyjemna ziołowość, nuty pszczelego wosku i wyrazisty, mineralny rys. Świetnie nasycony, z przyjemną, delikatnie oleistą fakturą, ale i oczyszczającym, długim finiszem. Do spróbowania z pieczonym drobiem. Znakomite- (92/100).
Leth Scheiben Grüner Veltliner 1ÖTW 2017 (21,60 eur)
Kolejne wino pochodzi z tarasowej winnicy sklasyfikowanej przez organizację ÖTW jako parcela Erste Lage, posiadająca południową i południowo-wschodnią ekspozycję. Tutejsza gleba to oczywiście less o niewielkiej zawartości wapienia. Wino dojrzewa przez około rok częściowo w dużych, neutralnych beczkach i stalowych zbiornikach. Jest świetnie żywe (a przecież 2017 był wybitnie gorącym rocznikiem) i energetyczne. Smakuje jabłkami i słodkimi gruszkami zakropionymi sokiem z cytryny i miodem. Przenikliwe, mimo mocnej koncentracji wciąż intensywnie kwaskowe, z mineralnym finiszem. Wszystko jest w nim idealnie poukładane. Do odłożenia na 2-3 lata. Znakomite (93/100).
Leth Scheiben Roter Veltliner 2017 (21,60 eur)
Sam proces winifikacji jest podobny jak u poprzednika, ale charakter szczepu ponownie daje o sobie znać pod postacią zupełnie innego profilu smakowego. Jest tu sporo mandarynek, pomarańczy, a nawet odrobina brzoskwiń. Kwasowość jest niższa niż w przypadku Grüner Veltlinera, przez co wino wydaje się być masywniejsze, nasycone, ale dalej nie jest zbyt ciężkie. Trudno o lepszą ekspresję tej rzadko spotykanej odmiany. Bardzo dobre+ (91/100).
Leth Schillingsberg Riesling 2017 (15 eur)
Winnica Schillingsberg leżała niegdyś w miejscu, gdzie znajdował się brzeg Dunaju, stąd na tutejszym podłożu pod jedynie niewielką warstwą lessu znajdziemy bogaty w minerały czerwony żwir. Owoce zbierane są późno, zwykle w połowie października, ale używane są tylko winogrona niedotknięte szlachetną pleśnią. Wino dojrzewa też przez kilka miesięcy na osadzie w stalowych zbiornikach. Aż czuć w nim skrzącą się świeżość, energetyczny powiew ożywczej kwasowości i stalowej mineralności. Jest cytrynowo-jabłkowe, z woskowym tłem, które dodaje mu głębi i większej powagi. Pięknie zrównoważone, w ciemno śmiało można by obstawiać, że to butelka z chłodniejszego regionu. Znakomite (93/100).
Leth GIGAMA Grüner Veltliner Grande Reserve 2016 (26 eur)
To tego specjalnego wina używane są najlepsze winogrona zebrane z dwóch siedlisk sklasyfikowanych jako parcele Erste Lagen – Scheiben i Brunnthal. Jedna trzecia owoców fermentuje następnie na swoich skórkach, a pozostała cześć przechodzi ten proces w 500-litrowych beczkach. Następnie całość trafia najpierw na 9 miesięcy do dębu, a później (ciągle z osadem) na taki sam okres do stalowych zbiorników. Dzięki takiemu kompleksowemu podejściu wino jest ze wszech miar eleganckie, teksturalne, a ładnie podkreślonymi, ale zupełnie nieagresywnymi taninami. Pełne owoców, jabłek i gruszek, ale też intensywnie, wręcz wibrująco kwasowe. Coś wspaniałego, do odłożenia nawet na dekadę. Arcydzieło (95/100).
Weingut Leth to jeden z tych producentów, którego wina można kupować praktycznie w ciemno. Na tle sygnalizowanych obaw co do win z Wagram, butelki od Franza zawsze stoją po dobrej, świeżej i rześkiej stronie. Jeśli lubicie trochę pełniejsze, mocniej zbudowane wina, które jednak próbuje się z autentycznym smakiem i radością, zwróćcie swoją uwagę na tego świetnego winiarza.