Toskania z balkonu 2020: Tagliatelle z królikiem + Rosso di Montalcino San Giorgio

Poszperałem trochę znowu w swojej lodówce i pomyślałem sobie że fajnie by było otworzyć coś z toskańskich zapasów, przenieść się choć na chwilę do Montalcino i powspominać czasy kiedy podróżowanie było zupełnie swobodne. Myślałem taż nad jakimś toskańskim połączeniem, ale młodzież nim się zorientowałem zagniotła makaron, więc nie było wyjścia – padło na pastę. Zrobiłem toskańskie tagliatelle z królikiem i otworzyłem do niego jakże owocowe Rosso 2015 od Tenuta San Giorgio.
Miejmy w takim razie makaron za sobą a potem przejdziemy do moich lodówkowych wykopalisk. Na oliwie z oliwek robimy sofritto (czyli delikatnie przesmażamy – cebulę, marchewkę i seler naciowy z 2ma gałązkami rozmarynu aż warzywa będą miękkie). W tym samym czasie na drugiej patelni dokładnie rumienimy kawałki królika ze wszystkich stron. Deglazujemy patelnię winem, skrobiemy dno i przekładamy całość z płynem do warzyw. Doprawiamy solą i pieprzem i odparowujemy wino. Wyciągamy kawałki królika i zdejmujemy mięso z kości. Królik jest jeszcze półsurowy, wiec musimy sobie pomagać w niektórych momentach ostrym nożem. Siekamy mięso oraz króliczą wątrobę i wrzucamy je z powrotem do warzyw. Dodajemy pomidory – świeże (w sezonie) lub z puszki, mieszamy i gotujemy około 30 minut na wolnym ogniu aż kawałeczki królika będą miękkie, pomidor się rozgotuje a sos zgęstnieje. Doprawiamy solą i pieprzem. Do sosu dodajemy ugotowane al’dente tagliatelle, mieszamy i podajemy z Parmezanem albo Grana Padano.
San Giorgio to winnica należąca do dużej firmy z sąsiedniego Montecucco – Colle Massari. Robią tam niezłą robotę, bo region jest ciągle mało znany a ich wina są porządne i stanowią niezłą wizytówkę jego możliwości. Colle Massari ma też w swoim portfolio inną winnicę z Montalcino – okrzyczaną Poggio di Sotto, a także Gratamacco z Bolgheri. Dziś jednak zaglądamy do ich niedawnej inwestycji z 2016 roku Tenute San Giorgio położnej na południowym wschodzie apelacji w pobliżu opactwa Sant’Antimo. Działki (26 ha pod Sangiovese i 26 ha pod gajem oliwnym) mają ekspozycję wschodnią i południowo wschodnią i rozciąga się z nich widok na dolinę rzeki Orcia – czyli granicy apelacji Brunello i Montecucco. A nad wszystkim góruje malowniczy, wygasły wulkan Monte Amiata. Jest pięknie!
W San Giorgio robią tylko Rosso i Brunello i jest to moje pierwsze spotkanie z ich winami. Rosso di Montalcino DOC 2015, Tenuta San Giorgio – owoce Sangiovese na to wino pochodzą z krzewów w wieku 10-15 lat, gdzie wydajność jest prowadzona na poziomie 5,5 tony z ha (znacznie poniżej górnej granicy 8 ton). Fermentacja w stali i dosyć długa maceracja sprzyjająca dobrej ekstrakcji tanin. Wino dojrzewa w mocno używanych – 3 i 4 letnich barriques przez 12 miesięcy a potem jeszcze w butelce do momentu w którym producent uzna że już jest gotowe. Legalnie rocznik 2015 mógł pojawić się na rynku 1 września 2016. Co my tu mamy? Klasyczny, ciemnio wiśniowo-rubinowy kolor, głęboki, błyszczący, świetny. Nos pełen intensywnych aromatów wiśni i czereśni, do tego dochodzą delikatne nuty tytoniowe, lekkie fiołki i inne kwiaty. Super świeży i elegancki. W ustach daje znać, żywa, średnia (+) kwasowość oraz średnia w rozmiarze, elegancka tanina. W pierwszym ataku dostajemy słodycz czereśni, dojrzałych wiśni oraz jakąś nutę śliwkową, później ogarnia podniebienie delikatna ziemistość i przyprawy (kardamon, goździki). Długa, gęsta, słodkawa końcówka. Świetne! 91/100
Ciepły i równy 2015 to super rocznik po trudnym 2014. Odwdzięcza się wspaniałe owocowością już teraz, i to jest fajny moment na otwarcie tego wina. Nie czekajcie. Wszystkiego jest na odpowiednim poziomie. Tanin, świeżości i właśnie charakterystycznego owocowego charakteru. We Włoszech to wino kosztuje 15 EUR i jest to naprawdę dobra cena. W Polsce produkty Cole Massari dystrybuuje Starwiens, ale tej etykiety niestety nie ma w ofercie. Pewnie kosztowałaby w okolicach 100 PLN, ale i tak warto.
A jak z pastą z królikiem? Klasycznie i znakomicie. Duuużo wiśni, słodyczy i tanina pracuje. Wszystko co jest magicznego w toskańskich regionalnych połączeniach się tu sprawdza! Ponieważ nie można kupić San Giorgio w Polsce polecam do taglietelle z królikiem otworzyć Chianti Classico np. od Felsiny, Volpaia czy Molino di Grace! Nie będziecie żałować!
Do Następnego!
W