Wielkanoc 2015

Udostępnij ten post

Zbliżają się Święta. Stąd pomysł na dzisiejszy odcinek – wino do białej kiełbasy, która jest typową wielkanocną wędliną. Przetestowaliśmy dwie różne butelki i dwie różne kiełbasy. Pierwsza z nich to wyrób z dziczyzny – biała surowa kiełbasa z daniela i dzika z dodatkiem tłuszczu z jelenia. Mięso jest rwane (a nie mielone), mieszane z tłuszczem oraz przyprawami i ziołami (głównie rozmarynem i pietruszką), a następnie wtłaczane do flaków z dzika lub wieprzowych. Kiełbasa ta bywa dostępna na stoisku „Myśliwskie Smaki” na bazarze na Olkuskiej. Kiełbasę wkładamy do garnka, zalewamy zimną wodą i gotujemy od momentu jej zawrzenia przez około 12-15 minut. Kiełbasa jest bardzo aromatyczna, ma świetną strukturę. Czuć kawałki mięsa i głębię, a także wielopoziomowość smaku. Drugą testowaną – była kiełbasa biała surowa wieprzowa „Tarczyńskiego”, dostępna m.in. w Lidlu. To oczywiście bardziej „popularny produkt”, ale dosyć markowy producent, cena produktu wyższa niż łopatki wieprzowej, co powinno gwarantować produkt prawdziwie „mięsny”. Na opakowaniu rzeczywiście informacja – 95% mięsa wieprzowego. Ta kiełbasa ma bardziej – jednolitą strukturę i bardziej płaski smak. Jest smaczna i aromatyczna, bo przyprawy jednak trochę pracują, jednak to zupełnie inna liga. Pomóc trochę jej może chrzan lub musztarda. W naszej degustacji nie będziemy ich jednak używać. Właśnie takiego porównania chcieliśmy – dwóch różnych produktów masarskich, aby zdegustować dwa różne wina i zobaczyć, co nam się uda dopasować.

Do wędlin lubimy otworzyć lekkie, owocowe Gamay. Beaujolais jest dobrym partnerem świątecznego śniadania z uwagi na niezbyt wysoki poziom alkoholu, co powoduje, że nie odczuwamy niepotrzebnego zmęczenia. Dodatkowo można szukać butelek od bardziej podstawowych, z wyższej półki – Villages oraz Cru Beaujolais (Morgon, Fleurie, Moulin a Vent etc..). W Żużu Bistro (101win.pl) pojawiła się cała gama win z Winnic Trenel Fils. Rodzinnego producenta starającego się mieć w swoim katalogu każą apelację Beaujolais. Niestety w dosyć wysokich cenach – od 50 PLN za podstawę do 100 PLN za Cru. Omijaliśmy je z godnością osobistą (mając w pamięci fenomenalne wina od Marcel’a Lapierre’a z Enoteki Polskiej po znacznie niższych cenach), jednak teraz okazało się, że jest 50% obniżka na całą gamę tego producenta. Czyli jak znalazł na degustację ewentualnych świątecznych zakupów. Kupiliśmy trzy butelki, z czego jedną (środkową – Villages) zdegustowaliśmy do kiełbas, a dwie pozostałe przy innych okazjach.

Podstawa Cuvee Rochebonne Beaujolias 2013, Trenel Fils okazała się zdecydowanie najsłabszą pozycją. Oko bardzo ładne malinowe. Nos „zielony”, kwasowy, nawet lekko „tekturowy”. Słaby. W ustach dużo owocu, pełne niedojrzałych truskawek. Całkiem wysoka kwasowość. Proste o lekko słodkawej końcówce. 83/100 Cena nieadekwatna – przed obniżką 52 PLN.

No i Cru – my kupiliśmy akurat Morgon (jakoś z sentymentu do lżejszego, archetypowego dla Beaujolias stylu tego topowego Cru – w kontraście do Moulin a Vent) Cena oryginalna 77 PLN. Morgon Cote du Py 2013, Trenel Fils – ciemno – malinowe, przezroczyste bardzo ładne. Nos elegancki – truskawkowo-poziomkowy, świeży, głęboki, wciągający. Usta z początku trochę „mięsne”, ale potem te aromaty ulatują. Średnia, widoczna kwasowość; soczyste czerwone porzeczki i truskawki. Fajna rzecz. 87/100 Oryginalna cena jeszcze nie zabija, ale za 38,50 PLN to możemy rozmawiać 🙂

Do kiełbas oprócz Beaujolais Villages 2013, Trenel Fils zdecydowaliśmy się sprawdzić Rieslinga. „Riesling dobry na wszystko” (rzeczywiście, jeśli dodatkowo wziąć pod uwagę ilość możliwych inkarnacji win z tego szczepu można zaryzykować, że nadaje się do ogromnej większości potraw) a więc też na stół świąteczny się może nadać. Myśmy kupili tym razem bardziej popularną, wytrawną wersję – Wilhem Victor Reserve Riesling Alsace AOC 2012, Jean Biecher et Fils (dostępny w Lidlu za 22 PLN). Celowo poruszamy się po różnych przedziałach cenowych, żeby każdy przed Świętami mógł ewentualnie znaleźć cos dla siebie. Kolor wina jasno złoty – klasyka bez historii. Nos o trochę kwasowych aromatach z dodatkiem słodszych lipowych nut. Dosyć świeży. Usta bardzo łagodne, nawet dosyć zrównoważone. Przyjemna kwasowość, niezła harmonia. Lekko wapienna końcówka. Trochę bezpłciowy ten Riesling, ale bez jakiś błędów. 83/100

Beaujolais Villages 2013, Trenel Fils – kosztowało 58 PLN, czyli 29 PLN na promocji. Kolor ciemno-malinowy z jasnym brzegiem, przezroczyste i ładne. Nos prosty – bardzo świeży – miks ciemnych i czerwonych owoców. Usta kwasowe, owocowe z pudrowymi nutami. Gęściejszy słodki, śliwkowy finisz. Przyjemna rzecz – ale za 50 % ceny wyjściowej. 85/100

Jak wina się zaprezentowałyby na świątecznym stole do naszego zestawu białych kiełbas? Wilhem Victor Reserve Riesling Alsace AOC 2012, Jean Biecher et Fils do białej wieprzowej od Tarczyńskiego wypadł bardzo obojętnie. Po prostu „przelatuje”. Może ciut za mdły, ale generalnie obok. Do kiełbasy z dziczyzny nastąpiło jakieś dziwne wybicie kwasowości, które zamiast podkreślić – przyćmiło mocny smak kiełbasy. A pikantne nuty pojawiały się w końcówce. Jakoś bez przekonania.

Beaujolais Villages 2013, Trenel Fils do lidlowej białej Tarczyńskiego poszło też obojętnie. Kiełbasa jest zbyt łagodna w tym zestawieniu i wino nie daje nic od siebie. Nie pracuje. Do dziczyzny jest konkretnie! Pikantność tej wędliny i przyprawy fantastycznie grają z owocem. Teraz jakby bardziej leśnym. Każdy łyk odświeża po ziołowym smaku mięsa i zachęca do dalszej konsumpcji. Trafiony zestaw. Przypuszczalnie, gdyby kiełbasa wieprzowa nie była tak „mainstreamowa” jak Tarczyński, a bardziej rustykalna – też by fajnie „poszła” z Beaujolais.

A więc mamy dwa pasywne połączenia (czyli takie trochę obok), jedno dziwne i nieprzekonujące a jedno trafione w dziesiątkę! Kupiliśmy więc Gamay i dzika z danielem na Święta 🙂 Co Wam również polecamy.

Wszystkiego najlepszego! Wesołego jaja i całej masy kolorowych królików 🙂

A&W