Ribolla gialla do spaghetti z bobem i ricotta salata

Udostępnij ten post

No to wróciliśmy do szkoły… Mam nadzieję, że permanentnie, bo to nie tylko zdrowie psychiczne naszych dzieci cierpi podczas izolacji i lekcji on-line, ale też sam proces dydaktyczny mocno kuleje. No a jak wróciliśmy do powakacyjnych obowiązków, to też do codziennych poszkolnych i popracowych obiadów.

Dorwałem na bazarze paczkę bobu i w związku z powyższym przygotowałem prosty, ale za to jakże smaczny makaron. Spaghetti z bobem i twardą ricottą. Skorzystałem z ricotty salata – czyli twardej wersji tego twarożku. Owczy ser jest odciśnięty, wysuszony i starzony. Wygląda i smakuje trochę jak sucha feta. Zaczynamy!

Gotujemy bób przez krótki czas, zwykle kilka minut (o ile nie jest starszy, wtedy trochę dłużej). Po ugotowaniu odcedzamy, zachowując wodę. Aby zatrzymać proces gotowania, zalewamy go zimną wodą. Następnie łuskamy. W tej samej wodzie gotujemy spaghetti al dente. Kolejne kroki tego przepisu znajdziecie tutaj: Spaghetti z bobem i ricotta salata.

Do takich dań o bardzo naturalnym, nie podbitym smaku lubię otworzyć białe wino z raczej chłodnego klimatu, gdzie przy produkcji nie zastosowano intensywnych technik post fermentacyjnych. Ma być świeżo, nie przesadnie aromatycznie a i trochę ziołowości by się przydało.

Wybrałem z mojej piwniczki wino z jednego z moich ulubionych szczepów północnych Włoch/Słowenii – ribolla gialla. Daje zwykle wina o cytrusowych i pieprznych nutach a także wysokiej kwasowości. Otworzyłem wino od rodzinnego producenta z Collio – Sturm, który stopniowo przechodzi na produkcję win organicznych. Ma ich coraz więcej w swoim portfolio i wypierają one powoli klasyczne butelki. Tu mamy jednak Ribollę w klasycznym wydaniu. Fermentacja w stali i w tychże zbiornikach dojrzewa na osadzie kilka miesięcy. Ja przywiozłem wino w 2019 roku i spędziło dokładnie 2 lata w lodówce.

Jasno cytrynowy, bardzo ładny kolor. W nosie kwiaty polne, rumianek, szałwia, oregano. Z owoców są jabłka, niedojrzałe gruszki, trochę winogron. Pojawia się tez stalowa nuta. Generalnie przyjemnie delikatny o średniej intensywności. Na podniebieniu czujemy średnią (+), dobrą kwasowość. Mamy lekką, ziołową goryczkę (szałwia, rumianek, mięta). Są nuty cytrusowe – dojrzała cytryna i pomelo. Pojawiają się także jabłka. Średniej (+) długości końcówka, lekko pikantna z nutami białego pieprzu. Świetna równowaga, elegancja i świeżość. Bardzo dobre! 90/100.

Za wino w Enotece w Cormons zapłaciłem 16 EUR. Niestety nie widziałem etykiet tego producenta w Polsce, ale szukajcie win z ribolli gialli (rebuli po słoweńsku) od innych producentów w sklepach specjalistycznych. Na pewno znajdziecie pomarańczki (bo ten szczep jest wykorzystywany często do produkcji win z długą maceracją na skórkach), ale przy takich daniach chodzi właśnie o jak najprostszą interpretację tej odmiany.  

Właśnie, a jak ze spaghetti z bobem i twardą ricottą? Świetnie! Łagodnie, ziołowo, elegancko. Wszystko się zgrywa w fajną parę. Niestety to już była ostatnia Ribolla z mojej lodówki… Bób też się kończy więc trzeba się spieszyć!

Do następnego!

W