Quick and easy: Łosoś na brokułach plus dwie iberyjskie biele

Dostałem ostatnio kilka słów wsparcia i zachęty dla częstszego publikowania przepisów z kategorii Quick&Easy. Argument ten sam – dzieci w domu, praca w domu, wszystko na głowie, a obiad być musi. Ja właśnie myśląc o mojej Hani i jej całodniowej nauce przed lap-topem, przygotowałem dzisiejszą propozycję. Dziecko uwielbia łososia i brokuły więc postanowiłem połączyć oba składniki. Smażony łosoś na brokułach! Jest więc szybko, prosto i co najważniejsze zdrowo.
Proporcje w daniu są raczej dowolne. Łososia pozbawiamy skóry i kroimy w podłużne steaki o szerokości ok 3 cm a potem w kwadraty. Potrzebujemy mieć kawałki na 1-2 kęsy. Doprawiamy je solą i pieprzem Z brokułu wykrawamy różyczki i dzielimy je na mniejsze (zwykle na 4-6). Gotujemy w osolonej i osłodzonej wodzie dosłownie 4 minuty. Odcedzamy. Natkę pietruszki, czosnek i orzechy piniowe dokładnie siekamy i mieszamy. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i smażymy na złoto kawałki łososia. Krótko i na mocnym ogniu – aby były rumiane na zewnątrz a szkliste/surowe w środku. Przekładamy rybę na ogrzany talerz. Zmniejszamy ogień i na tę samą patelnię wkładamy gotowane brokuły. Dodajemy pietruszkowy miks i dokładnie mieszamy. Podgrzewamy tak około 1-2 minuty, potrząsając kilka razy patelnią. Doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Przekładamy brokuły na talerze i na wierzchu układamy kawałki łososia. Polewamy delikatnie swoją ulubioną oliwą extra vergine. Na końcu dodajemy cieniutko pokrojoną ostrą papryczkę chilli. Normalnie dołożyłbym ją już w trakcie przesmażania brokułów, ale ponieważ ideą jest nakarmienie dzieci to zostawiając sobie chilli na koniec mamy wybór czy i ile jej dać. Możemy też zastąpić chilli słodką Ramiro – wprowadzimy kolor, chrupkość a nie będzie ostrości. Bawcie się smakiem! 🙂
Danie w małym rozmiarze może być świetną propozycja na lunch czy na przystawkę, ale jak zrobimy trochę większe porcje to na kolacje też się sprawdzi. Ja sobie przetestowałem właśnie kolacyjnie dwa wina. Sprawdziłem dwie koncepcje – Chardonnay (które zwykle się lubi z łososiem) i coś kompletnie mało aromatycznego, ale kwasowego – czyli Dao na bazie Encruzado i Bical. Dwa różne bieguny, a do tego wina których wcześniej nie degustowałem.
Na początek Chardonnay Navarra DO 2019, Vina Zorzal – Piłem kilka razy chardonnay z północy Hiszpanii i nie było to dla mnie jakieś specjalnie poruszające przeżycie. Jednak Zorzal robi niezłe Garnache, więc zaryzykowałem. Tu mamy Chardonnay bez beczki, które zostało zabutelkowane w listopadzie 2019. Nie ma co się jednak za bardzo rozpisywać. W nosie tłusta owocowa bomba – papaja, melon, brzoskwinia, mango i trochę słodkawych karmelowych nut. Usta z kwasowością w średnim rozmiarze i średnim (+) ciałem. Znowu dużo słodkawego owocu – brzoskwinia, morela, dojrzałe mango. Dosyć długa końcówka z delikatną nutą siana. Jest też znowu słodki karmel. Bardzo poprawne, dobrze zrobione i niestety nudne. 85/100 (Winecorner/Vini e Affini 55 PLN) A do łososia z brokułami – za mało kwasu a za dużo słodyczy i dojrzałego południowego owocu. Nieudana próba.
Drugim strzałem był Lote 9 Branco Dao DOC 2019, M.O.B. – Biel z krainy czerwieni – Dao, autorstwa spółki trzech winemakerów – Jorge Moreira (Dust), Francisco Olazabal (Quinta do ValeMeao) i Jorge Borges Serofio (Wine&Soul). To blend Encruzado 45%, Bical 45% i 10% Malvasia Fina. Po składzie widać że będzie kwasowo i raczej mało aromatycznie. Wino fermentowane jest w stali i dębie a następnie dojrzewa 8 miesięcy w barriques. Do tego dochodzi niezbyt intensywny battonage. W kieliszku wino prezentuje się jasno cytrynowym, zimnym kolorem. Jest absolutnie eleganckie. Nos zdecydowanie surowy o średniej intensywności. Dużo nut smolisto-stalowych, mineralnych z lekkim migdałowym dodatkiem. Później pojawia się delikatna brzoskwinia i cytryna. Oj czujemy w ustach tę wysoką kwasowość! Jest i mineralna stalowo-krzemowo-granitowa nuta. Pojawia się też trochę owocu, głównie w postaci chrupkich, zielonych jabłek i winogron. Długa słonawa końcówka. Wino jest oszczędne, szczupłe i eleganckie. Uniwersalne kulinarnie. 88/100 Butelkę kupiłem u Mielżyńskiego za 54 PLN.
A jak takie uniwersalne to co z łososiem na brokułach? Znakomicie! Kwas przecina tłustą rybę a wino swoją przyjemną neutralnością podpartą mineralnością świetnie gra z brokułami i pietruszką. Nawet chilli się dobrze wkomponowuje! Dla mnie świetne połączenie.
Oj dobre to Dao i do tego za rozsądne pieniądze, będzie Was cieszyć i zimą i latem. Do jedzenia i solo. Bardzo udana, nie aspirująca butelka. Myślę że dobrze przechowywana będzie się ciekawie rozwijać.
Do następnego! W