Pionówka rieslingów ze Schlehdorn od Petera Jakoba Kühna

Jak wspominałem w niedawnym wpisie dotyczącym Summy, ten festiwal to nie tylko możliwość spróbowania win od znakomitych winiarzy, ale także niesamowite tematyczne degustacje, w których można wziąć udział. Dzisiaj o pierwszej z nich, podczas której prezentowano wina od Petera Jakoba Kühn z pojedynczej winnicy Schlehdorn.
O samym winiarzu nie będę Wam tym razem opowiadał, bo przecież w lipcu zeszłego roku odwiedziliśmy go osobiście, więc zapraszam do relacji z tamtej wizyty.
Degustację poprowadziła Viktoria, która wraz ze swoim mężem Peterem Bernhardem (synem Petera Jakoba) prowadzą obecnie posiadłość.


Schlehdorn – charakterystyka terroir
Schlehdorn to winnica w miejscowości Mittleheim, położona zaledwie 150 metrów od brzegu Renu. Dzisiaj stanowi ona część większego siedliska o nazwie Sankt Nikolaus (sklasyfikowanego jako VDP.Grosse Lage), ale na dawnych mapach była ona oznacza osobno i rodzina doceniając jej unikatowość zdecydowała się na osobne butelkowanie wina pochodzącego z rosnących tutaj krzewów. Wspomniana bliskość rzeki sprawia, że to niezwykle ciepła parcela, Ren działa po prostu jak wielki kaloryfer i zwykle winorośle na Schlehdorn choćby jako pierwsze zakwitają.
Jeśli zaś chodzi o glebę, to jest ona zaskakująco lekka jak na taką bliskość rzeki, zamiast ciężkich żwirów jakich można by się spodziewać mamy tutaj piasek i nieco lessu. Takie podłoże pozwala na uprawę krzewów bez amerykańskich podkładek, bowiem filoksera (a przeciwko niej stosuje się taką taktykę) nie toleruje piaszczystej gleby. Nasadzenia miały miejsce w 1954 roku.
Schlehdorn – winifikacja
Choć oczywiście poszczególne etapy procesu wytwarzania wina (zwłaszcza długość dojrzewania w dębie) mogą się delikatnie różnić w zależności od rocznika, to ogólne zasady pozostają podobne. Zbiory dokonywane są ręcznie, a pod delikatnym ciśnieniem wytłaczaniu podlegają pełne koście owoców. Samo tłoczenie trwa też powoli i bardzo długo, nawet dwadzieścia godzin. Po sedymentacji osadu sok trafia do 600-litrowych beczek, gdzie przechodzi fermentację. Nie jest ona w żaden sposób przyśpieszana, a fermentacja malolaktyczna również nie jest wymuszana. Takie dojrzewania w beczkach trwa zwykle 18 miesięcy, a również tyle samo czasu wino spędza w butelkach nim trafi na rynek.
Spróbowane wina
Wina próbowane były od najstarszych do najmłodszych i w takiej kolejności prezentujemy je poniżej.

Peter Jakob Kühn Schlehdorn Riesling PJK.UNIKAT 2013

Rocznik 2013 był dość trudny, bowiem duża ilość opadów wymusiła sporą selekcję owoców i stosunkowo niskie zbiory. W tym przypadku podczas dojrzewania w beczkach zaszła fermentacja malolaktyczna. Pachnie już dość ewoluowanie – rozpuszczonym masłem, woskiem, dojrzałymi cytrynami, ale też wyraźnie krzemiennie i mineralnie. Na podniebieniu esencjonalne, ładnie gęste, niesamowicie mocno zbudowane, ale jednocześnie żywe, radosne i świeże. Wspaniałe i kompleksowe, wielkie wino, obezwładniające swoją mocą, ale też elegancją. Arcydzieło (96/100).

Peter Jakob Kühn Schlehdorn Riesling PJK.UNIKAT 2015

Mówi się, że rok 2015 był pierwszym prawdziwie gorącym rocznikiem w Niemczech. Stąd też wino potrzebowało dłuższego dojrzewania w butelkach (aż 2,5 roku), nim trafiło na rynek. Jest bardzo dymne, pachnące prochem, mineralne ale w taki ciemny, mroczny sposób. Za to w ustach z pełniejszym owocem (nawet pieczone jabłka i słodkie gruszki), dalej mocno skoncentrowane, choć też kwaskowe. Jakby tych wszystkich atrakcji było mało, w finiszu wychodzi dodatkowo ciekawa słoność. Znakomite+ (94/100).

Peter Jakob Kühn Schlehdorn Riesling PJK.UNIKAT 2016

To kolejny z chłodniejszych, deszczowych roczników. W tym przypadku zbiory okazały się nawet 60-70% niższe niż standardowo. Trzecie wino pokazało jeszcze inne, odmienne oblicze. Tym razem na pierwszym planie mamy mocną, limonkową kwasowość, ale też odrobinę gruszek. Na podniebieniu dalej pełne, skoncentrowane, wydaje się również nieco bardziej słodsze od dwóch poprzednich win, pełniejsze. Za to w posmaku pięknie wyciągnięte, pionowe, wyraźnie cytrynowe. Znakomite (93/100).

Peter Jakob Kühn Schlehdorn Riesling PJK.UNIKAT 2017

Choć w 2017 roku Rheinagu nawiedziły w kwietniu przymrozki, to krzewy na Schlehdorn ich uniknęły z uwagi na wspomnianą bliskość Renu i generowane przez rzekę ciepło. Tutaj ponownie wracamy do wyraźnie mineralnego charakteru wina. Może całość (przynajmniej na tym etapie) jest mało rozbudowana, ale przy każdym łyku niemal czuje się kryształ, drobinki minerałów łaskoczące podniebienie. Pojawiają się dopiero pierwsze oznaki wosku i jabłek, ale to właśnie ten surowy, stalowy nos stanowi o charakterze tego rieslinga. Znakomite+ (94/100).

Peter Jakob Kühn Schlehdorn Riesling PJK.UNIKAT 2019

Zakończyliśmy winem z kolejnego, gorącego rocznika, w którym na szczęście trochę deszczu latem przyniosło winoroślom orzeźwienie. Oczywiście to wino jest młodziutkie, w tym momencie bardzo skupione i ściśnięte. Na tym etapie jest bardzo ziołowe (rumianek) i apteczne. Mimo takiej charakterystyki rocznika wydaje się być raczej po chłodnej, kwaskowej stronie, ale też póki co siarczyny są zbyt wyraźnie wyczuwalne. Rocznik ten trafi na rynek dopiero za pół roku i pewnie wtedy będzie bardziej poukładany. Znakomite- (92/100).
Jak wszystkie wina producenta, także i te rieslingi nie są winami prostymi, łatwymi, bezpośrednimi. Wymagają spokojnego smakowania i odkrywania kolejnych warstw i niuansów. Ale gdy już dotrzemy do ich samego sedna, to naszym oczom ukazuje się prawdziwe bogactwo i piękno jednych z najlepszych win znad Renu.