Francja w Lidlu #1 – Muscadet Sèvre-et-Maine Sur Lie 2013

Oficjalnie od wczoraj w Lidlu dostępna jest oferta win z Francji. Podążając tropem winiarskich blogerów jako pierwsze wypróbowaliśmy Muscadet Sèvre-et-Maine Sur Lie Réserve Numérotée 2013 od Chéreau-Carré (19,99 zł).
O Muscadetach pisaliśmy niedawno przy okazji ostatniej oferty Biedronki. Postanowiliśmy porównać obie butelki. Są to wina ze szczepu Melon de Bourgogne, produkowane w Dolinie Loary – najlepsze wersje powstają podczas dojrzewania na osadzie. Podobnie dzieje się tą butelką, o czym świadczy dopisek „sur lie”.
Samo wino ma delikatnie żółty, bardzo jasny kolor z ładnym połyskiem. W nosie mamy nuty cytryny i jabłek, trochę mineralne. Kwasowość jest ładnie zaznaczona, ale nie za wysoka – przynajmniej na wstępie. Jej pełną klasę i elegancję czujemy dopiero w finiszu, który na tej kwaskowej nucie balansuje bardzo długo i aż się doprasza o rybę. Poza tym w ustach mamy powtórzenie skalisto-mineralnych nut które czuliśmy w zapachu.
Robert: Wino kojarzy się z nadmorską, surową, smaganą słonymi wiatrami skałą. Jest ascetyczne, chłodne, może nie nadzwyczajnie rozbudowane, ale eleganckie w swojej prostocie. Żałuję, że na podorędziu nie mieliśmy jakiejś ryby, to wino aż się o nią prosiło. W starciu z Biedronką wygrywa bez sekundy wahania.
Marta: Dla mnie za proste. Jedyne co daje to przyspieszonego kopa, trudno skupić się na niuansach; finisz faktycznie wydłużony ale ta Francja elegancja absolutnie nie pasowała mi do picia solo i albo jestem wybredna, albo brakowało mi jakiegoś dania. Faktycznie wygrywa z biedronkowym graczem, ale w przeciwieństwie do Roberta wahałam się dłużej niż sekundę i to wcale nie przez brak zdecydowania, które z nich jest lepsze 😉
Ocena – dobre.