50 Great Greek Wines

Udostępnij ten post

Yiannis Karakasis MW to jeden z największych promotorów greckiego winiarstwa na świecie. Jest również pomysłodawcą konkursu, w którym wybieranych jest 50 najciekawszych greckich win. W poprzednim tygodniu mieliśmy okazję spróbować 9 butelek z tej selekcji.


W jaki sposób wybrano wina?

Otóż, okazuje się, że formuła konkursu jest bardzo przemyślana. W szranki stają bowiem wina zakupione na rynku, a nie dostarczone przez samych producentów. Ma to na celu uniknięcie przygotowywania tzw. dziennikarskich cuveé, zmory winiarskiego świata, mieszanek dedykowanych specjalnie na konkursy, niemających pokrycia z butelkami, które trafiają do faktycznej sprzedaży, do tego co de facto pijemy na co dzień.

Dodatkowo w pięcioosobowym jury znajduje się aż czworo obcokrajowców (w tym reprezentant Polski w osobie Wojtka Bońkowskiego), a przedstawiciele greccy zmieniają się każdego dnia. Wymogiem jest również brak konfliktu interesów.

Odmiennie od wielu konkursów, winom nie przyznaje się medali, bo prowadzić to może do tak absurdalnych sytuacji, gdy wyróżnionych zostaje większość degustowanych win. W tym przypadku bazując na punktach przyznanych przez jury wybrano po prostu 50 najlepszych butelek ze wszystkich degustowanych.

Spróbowane wina

Mylonas Savatiano 2019 (33 miejsce w konkursie)

Savatiano było przez lata uważane za bardzo przeciętną odmianę, wykorzystywaną do produkcji mało wyrazistych win lub po prostu retsiny. Jednak coraz większa ilość producentów udowadnia, że mogą powstawać z niej naprawdę interesujące pozycje. Winiarnia Stamatisa Mylonasa położona jest kilkanaście kilometrów na południowy-wschód od Aten, a do swojego savatiano używa on owoców ze starych, ponad 60-letnich krzewów rosnących na wapiennym, skalistym podłożu.

Pachnie mocno, intensywnie, kwiatami, karmelem i miodem. Na podniebieniu choć ze sporą esencją, to również bardzo świeże i rześkie (i to pomimo niezbyt wysokiej kwasowości). Owoc jest słodkawy, tropikalny, z nutami papaji i cytrusów. Świetna interpretacja odmiany. Bardzo dobre+ (91/100).

Vriniotis Assyrtiko Sur Lies 2018 (32 miejsce w konkursie)

Assyrtiko to znów oczywiście najbardziej znana biała odmiana Grecji, która zasłynęła na świecie głównie dzięki winom z Santorini. Jednakże assyrtiko uprawiane jest również w innych miejscach kraju, w tym na drugiej co do wielkości greckiej wyspie Evia (Eubea). W przypadku wina Konstantinosa Vriniotisa, podczas winifikacji jego cześć dojrzewa na osadzie przez 6 miesięcy.

W nosie delikatne, o wycofanym, odrobinę woskowym charakterze. Rozwija się bardzo powoli, pokazując nuty dojrzałych jabłek, gruszek i propolisu (przypomina w tym nieco rieslingi). Za to na podniebieniu esencjonalne, morelowe-brzoskwiniowe, ale też okraszone typową dla assyrtiko intensywnie cytrynową nutą. Bardzo dobre+ (91/100).

Volcanic Slopes Vineyards Pure 2017 (8 miejsce w konkursie)

Oczywiście w zestawieniu nie mogło zabraknąć assyrtiko już z samego Santorini. Pochodzi ono od stosunkowo młodego projektu Volcanic Slopes Vineyards, którego twarzą jest Matthew Argyros. Z owoców pochodzących z ponad 200-letnich krzewów produkuje on tylko jedną etykietę o nazwie Pure. Winogrona fermentują w cemencie, a następnie przez 14 miesięcy wino dojrzewa na osadzie.

W nosie wręcz uderza nas mineralnym obuchem, jest też pięknie kwaskowe, cytrynowe, bardzo chrupie i soczyste. Owocowość jest słoneczna, ciepła, ale jednocześnie wręcz skrząca się w ustach, przebiegająca po zębach jak iskierki. Bez śladu ewolucji, z wielkim potencjałem dojrzewania. Znakomite+ (94/100).

Douloufakis Asparos Lagos Vidiano 2019 (44 miejsce w konkursie)

Kreta to jedno z gorętszych miejsc (i nie chodzi nam tylko o panujące tu temperatury) na winiarskiej mapie Grecji. To też swojego rodzaju miejsce osobne, wyspiarze uważają się za odrębny naród, czujący niewiele pokrewieństwa z mieszkańcami kontynentu. Atutem Krety są bez wątpienia lokalne odmiany winorośli, wśród których wyróżnia się vidiano, swoim charakterem przypominające esencjonalne wina ze szczepu viognier. Próbowane przez nas wino przez 5 miesięcy dojrzewało w dębowych beczkach.

Na języku jest gęste, oleiste, ale utrzymujące również odpowiednią soczystość. Pachnie gruszkami, z dodatkiem przypraw, smażonych bananów. Podoba nam się w tym winie równowaga, bo pomimo sporej masy nie ma się wrażenia ociężałości, czy przytłumienia. Kończy się goryczkowym, grejpfrutowym finiszem. Znakomite- (92/100).

Papagiannakopoulos Ypsilon Agiorgtiko 2019 (20 wino w konkursie)

Agiorgiotiko to obok xinomavro najpopularniejsza czerwona odmiana w Grecji. Zwykle kojarzona jest z Peloponezem, gdzie historycznie powstawały z niej mocne, esencjonalne wina, często o wyraziście beczkowym charakterze. Na szczęście, ostatnio ten styl ewoluuje w kierunku win lżejszych, bardziej soczystych, owocowych. Przedstawicielem tej nowej fali jest choćby pozycja pochodząca spod ręki Panosa Papagiannakopoulosa.

Aromat utrzymany pod dyktandem ciemnych owoców – wiśnie i lekko podsuszane śliwki, delikatnie obsypane czarnym pieprzem. Zaskakująco lekkie, niezbyt mocno zbudowane, z żywymi, drapiącymi podniebienie garbnikami. Będzie świetne do makaronów z mięsno-pomidorowymi sosami. Bardzo dobre (90/100).

Aslanis Family Limnio 2018 (23 wino w konkursie)

Uważa się, że limnio to jedna z najstarszych greckich odmian, z historią sięgającą nawet czasów antycznych. Początkowo utożsamiana była z wyspą Limnos, ale obecnie uprawiana jest głównie w północnej części kraju. W tym przypadku, po dość krótkiej ekstrakcji wino na 8 miesięcy trafiło do dębowych beczek.

Bardzo ciekawe wino, pachnące fermentującymi truskawkami, z dodatkiem akcentów pieprznych, ale i miętowych. Na podniebieniu dość mroczne, tu owoc jest mocniej przemacerowany, konfiturowy, z dodatkiem garbowanej skóry i jesiennych liści. Wyróżniają się również mocne, wysuszające garbniki. Bardzo dobre (90/100).

Domaine Skouras Nemea 2018 (19 wino w konkursie)

Wróciliśmy na Peloponez i do agiorgiotiko, ale w innym niż uprzednio wydaniu. Domaine Skuras to duży producent, ale w pierwszej 20-tce konkursu znalazły się jego trzy wina, co świadczy o klasie winiarni. Owoce pochodzą z wysoko położonych winnic, znajdujących się na ok. 650 metrach nad poziomem morza. Podczas dojrzewania wino spędziło 12 miesięcy w używanych francuskich beczkach.

Świeży nos pachnący czerwonymi kwiatami i galaretką z wiśni. Do tego pojawiają się zioła, a także przyjemna ziemistość. Energetyczne, mocno kwaskowe, z taninami, które dobre temperują ten rozbuchany owoc. Znakomite- (92/100).

Oenops Wines Xinomavraw 2018 (7 wino w konkursie)

Przez swoje wyjątkowo intensywne garbniki oraz podobną warstwę aromatyczną xinomavro jest regularnie porównywane z nebbiolo i stanowi nasz ulubiony czerwony grecki szczep. Jak wskazuje już sama nazwa wina, jego autor Nikos Karatzas stawia na naturalny styl, z minimalną interwencją w proces winifikacji, stara się również unikać siarkowania, a swoje wino dojrzewa w amforach.

Pachnie suszonym organo, żurawiną, jodem i krwistym befsztykiem. Do tego pojawiają się aromaty leśnej ściółki oraz jeżyn. Potężnie taniczne, pestkowe, po przełknięciu ma się wręcz wrażenie, że na języku pozostaje popiół, ale też to wszystko trzyma się w ryzach. Dziś młodziutkie, jeszcze nieokrzesane, jesteśmy ciekawi jak będzie się prezentowało za 2-3 lata. Znakomite (93/100).

Foundi Estate 2015 (40 wino w konkursie)

To natomiast xinomavro w „starym stylu” powstające z owoców z pojedynczej winnicy Karaoutsa w apelacji Naoussa. Winorośle rosną na ubogiej, piaszczystej glebie, a wino 12 miesięcy spędza we francuskich baryłkach (cześciowo nowych).

Wydaje się już dość posunięte w czasie, pachnie liściem laurowym, suszonymi truskawkami, garbowaną skórą. Taniny są oczywiście nadal bardzo mocne, a na podniebieniu owocowość wciąż soczysta i świeża. Wbrew pierwszemu wrażenia ma przed sobą jeszcze długie lata życia. Bardzo dobre (90/100).


Szkoda, że greckie wina są wciąż tak słabo reprezentowane w Polsce, bo tamtejsze winiarstwo przeżywa prawdziwy rozkwit. Zdajemy sobie sprawę, że degustowaliśmy już wina uprzednio wyselekcjonowane, ze ścisłej czołówki, ale i tak ich jakość była po prostu zachwycająca.