Nowy (inaugurowany jesienią) projekt Lidla, internetowy serwis do rezerwacji alkoholi www.winnicalidla.pl nabiera rozmachu. Poza (jak wskazuje nazwa) winami, do oferty trafiły niedawno mocniejsze pozycje z których polecamy zwłaszcza whisky Hibiki Harmony (339,99 zł), koniaka Rémy Martin Accord Royal 1738 (279,99 zł) oraz Metaxa Private Reserve (259,99 zł). Jakby tego było mało, dosłownie kilka dni temu, na stronie zadebiutowały klasztorne piwa z Belgii.
Jak zaś kształtuje się selekcja samych win? Podczas V Zlotu Winnej Blogosfery, niemiecki dyskont zaprezentował 30 win z Francji, dedykowanych zbliżającym się świętom Wielkiejnocy. Poniżej przedstawiamy Wam kilka butelek, na które warto zwrócić uwagę.

Po raz kolejny Lidl daje możliwość zakupu szampana w atrakcyjnej (przynajmniej jak na tę kategorię) cenie. Bernard Gantois Champagne Grand Cru (99,99 zł) jest przyjemnym winem musującym, jednak uczciwie należy wskazać na dwa „ale”. Po pierwsze daje małe pojęcie o możliwościach szampanów, bo nie jest pozycją zbyt złożoną, a po drugie nietrudno znaleźć na polskim rynku porównywalne musiaki, jednak kosztujące dwa razy mniej. Wracając zaś do zawartości butelki, to znajdziemy tu nuty brioszki, skórki jabłkowej i gruszki. W ustach delikatnie słodkawe, zbudowane w oparciu o akcenty owocowe. Bardzo dobre- (87/100).

Spośród kilku zaprezentowanych Chardonnay najbardziej przypadł nam do gustu Marc Alexandre Montagny 2015 (39,99 zł). Apelacja Motagny leży na południu Burgundii, w regionie Côte Chalonnaise, dlatego pochodzące stąd wina są zwykle cięższe i pełniejsze od swoi braci z północy. Tu znajdziemy intensywne akcenty ziołowe (mięta), bogate, dymne ciało, ale i kwasowość, która nie pozwala nam znudzić się winem po pierwszym kieliszku. Dobre+ (85/100).

Ile de Beauté, czyli „piękna wyspa” to poetycka nazwa najszerszej apelacji regionalnej Korsyki. Nie przypominamy sobie, aby wcześniej wina z tej wyspy gościły na dyskontowych półach, więc takie rozszerzenie asortymentu odbieramy bardzo pozytywnie. Umamu Choradonnay/Vermentinu 2016 (29,99 zł) jest ładnie zrównoważone, delikatnie jabłkowe i ziołowe. W sumie żaden aspekt się w nim nie wybija, ale też zarówno owocowość, kwasowość oraz świeżość są na swoim miejscu. Niektórzy mogą powiedzieć, że to neutralne wino środka, ale czyż czasem na świątecznym stole nie potrzebujemy butelki, która wpisze się w gusta wielu osób? Dobre+ (85/100).

Od dawna jesteśmy fanami win z Beaujolais, a Lidl wydaje się mieć dobrą rękę do pozycji z tego regionu. Smakował nam zarówno Léon Roux Saint-Amour 2016 (34,99 zł) jak i droższy Domaine Bergeron Juliénas 2016 (39,99 zł). Ten pierwszy jest przyjemnie ziemisty, wzmocniony przez nuty wiśniowe, pojawiającą się w ustach kwasowość i pieprzny finisz. Drugi dla odmiany odznacza się intensywniejszą i bardziej skoncentrowaną owocowością, idącą w kierunku truskawek, choć brakuje mu znów mocniejszej kwasowości. Oba bardzo dobre- (87/100).

Pewnie wiecie, że nie jesteśmy fanami win potężnie zbudowanych, nadmiernie beczkowych. Niestety większość Bordeaux zaprezentowanych przez Lidla grała właśnie w takiej przypakowanej lidze. Trochę paradoksalnie najlepiej zrównoważonym winem okazała się pozycja najdroższa – Château Haut de la Bécade Pauillac 2014 (99,99 zł). Pozycja z Lewego Brzegu miała w sobie sporo wiśnio-śliwkowego owocu, a także nuty czarnych porzeczek, jeżyn, czekolady i tytoniu. Akcenty beczkowe powoli wtapiają się w materię wina, a kwasowość sprawia, że całość jest przyjemnie pijalna. Bardzo dobre (89/100).
Biorąc pod uwagę zbliżające się Święta, oczekiwalibyśmy od Lidla lepszej selekcji win z cukrem resztkowym, których poza jedną czerwienią, tym razem zabrakło. Tym niemniej, z powyższych pozycji można zmontować całkiem przyjemny zestaw, który dobrze zagra z wieloma daniami, które wylądują w te dni na stole (my ostrzymy sobie zęby na białą kiełbaskę w połączeniu z którymś ze wspomnianych Beaujolais).