Darwina.pl – degustacja dla blogerów

Udostępnij ten post

Relacje polskich importerów winiarskich i blogosfery nie należą do łatwych. Można to było zauważyć już rok temu podczas III Zlotu Blogosfery i panelu, którego tematem przewodnim było pytanie, po co importerom blogi winiarskie. Również w internecie co jakich czas wybuchają zażarte dyskusje między przedstawicielami jednych i drugich.

Gwoli prawdy należy zauważyć, że jest również kilku importerów, którzy z blogerami aktywnie współpracują, tutaj z naszej perspektywy ukłony zwłaszcza dla Winkolekcji (Sławek Chrzczonowicz, dla którego ze względu na model sprzedaży skupiony głównie na segmencie restauracyjnym, blogerzy nie są koniecznym elementem układanki, mimo to zawsze przychylnym okiem spogląda w ich stronę), czy 13Win (gdzie degustacje prowadzone przez nas i Sebastiana Bazylaka są już stałym elementem krajobrazu). Jest również kilku, którzy w stronę blogosfery nie szczędzili krytycznych, niepochlebnych słów. Jestem z nich jest (był?) Zbyszek Kawelec, właściciel warszawskiej sieci sklepów Darwina.pl. Dlatego z dużym zdziwieniem przyjęliśmy informację o organizowanej przez niego degustacji skierowanej właśnie do blogerów, spodziewając się jakiegoś podstępu, czy wręcz próby zdyskredytowania naszego środowiska. Okazało się, że nasze obawy były bezpodstawne.

Darwina ma swój pomysł na odnalezienie miejsca na winiarskim rynku. Zbyszek wyjaśnił, że jego zdaniem jeśli importer chce odnieść sukces nie może skupiać się na wszystkich kanałach sprzedaży i w każdym osiągać zyski. Dodatkowo nigdy nie będzie się dobrym w imporcie win i jednocześnie ich sprzedaży. Dlatego Darwina postanowił skupić się na sprzedaży detalicznej win pozyskiwanych od innych graczy. W planach jest również stworzenie wraz z kilkunastoma współpracującymi importerami bazy wiedzy o winach, która miałaby być dodatkowo platformą dla wspólnych działań promocyjnych.

Spróbowaliśmy łączenie ponad dwudziestu win, które podawane były w ciemno. Naszą rolą była ich ocena w dziesięciostopniowej skali (za pomocą elektronicznej ankiety, z której będzie można wyciągnąć średnie wyniki, jesteśmy bardzo ciekawi, czy wina, które nam smakowały, równie pozytywnie zostaną ocenione przez pozostałych). Przy okazji próbowaliśmy (z lepszym lub gorszym skutkiem) odgadnąć jakie szczep mamy w kieliszkach, z jakiego kraju, czy regionu pochodzi wino. Z uwagi na dużą rozpiętość jakościową zaprezentowanych butelek (pochodziły one od różnych importerów, część z nich znajdzie się na półkach Darwina), poniżej opisujemy pozycje, które najbardziej nam smakowały.

Najciekawszym białym winem wieczoru okazała się Ivan Buhac Graševina 2016 (Rafa Wino). Dużo dał tutaj świeżutki, bieżący rocznik. Wino jest bardzo poukładane. Nos lekko kwiatowy, ale z obecną również nutką mineralną. Dobrze kwaskowe, zwłaszcza w długim finiszu, ale obudowane również delikatnie zaznaczonym cukrem resztkowym. Na wiosenny taras, czy do lekkiej sałatki z nowalijek to byłby świetny wybór. Dobre+. Jedynie o mgnienie powieki Graševina wyprzedziła znane przez nas i lubiane wino Braun Alltag Riesling Trocken 2o15 (13Win). Tutaj większość uczestników nie miała żadnych problemów z identyfikacją odmiany. Jest to bowiem bardzo typowy przykład podstawowego niemieckiego Rieslinga. Przez całe wino przebiega napięty, kwaskowy nerw. Do tego mamy ładną mineralność, delikatnie majaczące w tle nuty propolisu i czystość górskiego potoku. Charakterne, żwawe i żywe. Dobre+.

Problemu z rozszyfrowaniem odmiany nie było również w przypadku Sandhills Marlborough Sauvignon Blanc 2016. Wino dobrze zrobione technicznie, skomponowane pod gusta konsumentów, trochę mało autentyczne, ale i bezsprzecznie smaczne. Jest w nim dużo zielonej trawy, szparagów i nieco melona. Na podniebieniu przyjemnie kwaskowe, a w finiszu pojawia się dodatkowo delikatna pieprzność. Dobre. W porównaniu do poprzedników zdecydowanie najbardziej intensywny zapach miało Sibiliana Roceno Grillo Terre Siciliane 2015. Do głosu dochodziły nuty tropikalnych owoców, brzoskwiń i moreli, ale i jabłek oraz cytryn. W ustach z niezłą koncentracją i zaznaczoną kwasowością. Przyjemne, choć jeszcze lepiej sprawdziłoby się w towarzystwie kurczaka w śmietanowym sosie. Dobre.

Przechodząc do czerwieni, znów trudno zdecydować, która z dwóch najwyżej ocenionych butelek była lepsza. Z jednej strony mamy bowiem wino z Izraela, Recanati Yasmin Red 2015 (M&P), kupaż Caberneta Sauvignon i Merlota. Pachnie liśćmi czarnej porzeczki, papryką, ale pojawia się również delikatna nuta warzywna. W smaku pieprzne, przyjemnie taniczne. Do tego duża soczystość i pijalność. Bardzo dobre-. Z drugiej zaś strony pozycję od jednego z czołowych chilijskich winemakerów Pablo Morande. Morande Edición Limitada Cabernet Franc 2008 (Atlantika) to wino już dojrzałe i nieco bardziej wyraziste od poprzednika. Podczas winifikacji owoce spędziły 16 miesięcy we francuskim dębie. W nosie z mocniej zaakcentowaną beczką, za którą skrywają się akcenty porzeczkowo-paprykowe. Usta bardzo gęste, esencjonalne, ale i taniczne. Brakuje nieco kwasowości, która byłaby świetnym zwieńczeniem tego wina. Bez niej nasza ocena jest nieco niższa, bardzo dobre-.

Z pozostałych pozycji na uwagę zasługiwało również Quinta da Espiga Vinho Regional Lisboa 2015. Jak to często w przypadku win z Portugalii, mamy tu kupaż kilku odmian, tym razem Castelao, Touriga Nacional, Tinta Roriz i Syrah. Na pierwszym planie kwitnie tu wiśniowo-śliwkowa owocowość pobita przez nuty wanilii i palonego drewna. Brakuje kwasowości, ale przez to, że koncentracja nie jest najwyższa, nie przeszkadza to w takim stopniu jak w przypadku cięższych win. Całość owocowa, trochę soczkowa, ale sprawdzi się do wiosennego grilla. Dobre+.

Niestety obok wspomnianych siedmiu pozycji, kilka zaprezentowanych butelek balansowało na cienkiej granicy pomiędzy nieprzyjemnymi chemicznymi produktami a prawdziwymi winami. Było też kilka dla nas niestrawnych, ale mogących być niestety hitem sprzedaży. To tylko pokazuje jak wciąż zróżnicowane są wina dostępne na sklepowych półkach i w katalogach importerów.

Pozostałe degustowane wina: Cortes de Lima Chaminé Vinho Regional Alentejano 2014 (średnie), Loggia del Sole Terre Siciliane Grillo 2015 (średnie-), Cantine Europa Capofeto Terre Siciliane Chardonnay 2015 (średnie-), La Chiantigiane Loggia del Sole Orvieto 2015 (średnie-), Viña San Huberto Torrontes 2016 (średnie+), Sibiliana Roceno Terre Siciliane Grecanico 2015 (kiepskie), Jardin Bellevue Blanc Moelleux (kiepskie), Loggia del Sole Terre Siciliane Nero d’Avola 2015 (średnie+), Maison Bouey Baron de Perrissac (średnie), Maison Bouey Chevalier des Dunes Merlot (średnie+), La Chiantigiane Loggia del Sole Montepulciano d’Abruzzo 2015 (kiepskie), Logia del Conte Chianti 2014 (kiepskie), Geggiano Pontignano Chianti Classico 2013 (średnie+), Viña San Huberto Malbec 2015 (średnie+), Gérard Bertrand Saint Chinan Syrah Mourvedre 2013 (średnie-), Viña Valoria Rioja Crianza (średnie+).