Chilean Wine Tour – degustacja win z Chile

Wracamy na Chilean Wine Tour. Po udziale w seminarium, oraz przepysznym lunchu „Morskie przysmaki z Chile”, nadszedł czas na degustację win od 18, obecnych tego dnia producentów. Postawiłem sobie za zadanie aby idąc tropem przedpołudniowego seminarium, znaleźć butelki z mniej popularnych w Chile szczepów.
Morande Edicion Limitada Sangiovese 2012 (poszukuje importera) – to butelka z winnicy będącej dzieckiem enologa Pablo Morande, który prowadził wspomniane seminarium. Sangiovese to szczep powszechnie kojarzony z Toskanią. Próbując wersji z Chile, nie należy oczekiwać wrażeń podobnych choćby do Chianti. Tutaj wszystkiego jest więcej – barwy, owoców, koncentracji. Nie wyszło to jednak na dobre, gdyż ogólna kompozycja wydaje się trochę za ciężka i bez polotu. Średnie+.
Viñedos Villaseñor Cabernet Franc 2010 (poszukuje importera) – charakter szczepu można odnaleźć w nutach ziemistych i warzywnych obecnych zwłaszcza w nosie. W ustach dochodzi więcej owocowej słodyczy ale i kwasowości. To prosto wyłożone wino, brakuje mu trochę drugiego dna. Średnie.
Bodegas Re Chardonnoir 2013 (poszukuje importera) – Bodegas Re to założona w 2008 roku druga z winnic Pablo Morande, gdzie produkuje wina z nietypowych kupaży. Jak wskazuje nazwa to połączenie Chardonnay i Pinot Noir. Mamy więc kupaż znany raczej z Szampanów niż ze spokojnych win. Całość jest lekka i świeża. W nosie bardzo aromatyczne, o nutach jabłek i melona. Zupełnie nie przypominało ciężkich Chardonnay, jakie prezentowało większość pozostałych producentów. Dobre.
Bodegas Re Pinotel 2014 – dużą frajdę sprawiało mi domyślanie się użytych w tych winach odmian: tutaj jest to Pinot Noir i Moscatel (a więc znów czerwono-biały kupaż). Lekkie, choć bez większego wyrazu. Średnie.
Bodegas Re Syragnan 2013 – to oczywiście kupaż Syrah i Carignan, jedna z najlepszych butelek które tego dnia spróbowałem. Trochę asfaltowe, z nutami lakieru do paznokci, owoców leśnych, pieprzu i ziół. W ustach o dobrej kwasowości, która podbita jest czarnymi owocami. Dobre+.
Bodegas Re Cabergnan 2009 – połączenie Caberneta Sauvignon i Carignan, już nieco gorsze od poprzednika, z konfiturowym nosem, dobrymi taninami, ale niższą kwasowością, która sprawia, że nuty owocowe mogą być na dłuższą metę trochę nużące. Dobre.
Q Clay Bisquertt 2011 (importer: Mondovino) – kupaż Syrah i Caberneta Sauvignon, najlepsze wino dnia. W nosie o gęstych nutach owocowych komponujących się w idealną całość z beczkową wanilią. W ustach o dobrej koncentracji, delikatnie konfiturowych nutach owocowych i wtopionych taninach. Już teraz bardzo dobre, a podejrzewam, że kilka lat na półce doda mu jeszcze więcej klasy i złożoności.
Tralca Bisquertt 2010 – drugie z topowych win tego producenta. Owocowość jest prostsza, bardziej intensywna. Dominuje czarna porzeczka i wiśnie. Wino jest kompleksowe, dobrze zbudowane. Dobre+.
Większość producentów wydaje się robić wina pod szeroką publiczność, co sprawia, że stają się one do siebie łudząco podobne, pełne nut beczkowych i z niską kwasowością. Sprawdza się tutaj stara zasada, mająca zastosowanie nie tylko w winnym świecie – zamiast podążać za tłumem warto iść pod prąd!