Węgierska oferta Lidla

Wytrwali czytelnicy bloga na pewno zauważyli, że w ciągu ostatnich kilku tygodni zwróciliśmy baczniejszą uwagę na wina z Europy Środkowo-Wschodniej. Dlatego kiedy Lidl poinformował, że jego kolejna oferta obejmie wina z Węgier, idealnie wpasował się w nasze poszukiwania. Samemu Lidlowi i Michałowi Jancikowi należą się duże brawa za odwagę i chęć przybliżenia Polakom win z kraju, który mimo niewątpliwego potencjału, nie cieszy się dużym zainteresowaniem a kojarzy się co najwyżej z półką niewyszukanych, marketowych tokajów i bikavérów. Do dyskontów trafią 24 wina (wszystkie w cenie do 30 zł!), mieliśmy okazję spróbować 19 z nich. Przyznajemy szczerze, że czerwone butelki nie należą do naszych faworytów, ale wśród słodkich znalazły się ciekawe propozycje. Tradycyjnie pogrubionym czerwonym kolorem oznaczamy te najbliższe naszym upodobaniom.
Białe:
Taschner Soproni Irsai Olivér 2014 (14,99 zł) – o bardzo atrakcyjnym nosie pełnym tropikalnych owoców, nieco perfumowanym. W ustach młodzieńcza świeżość i gorzki posmak. Trochę sztuczne, ale gdyby za oknem było o 15 stopni cieplej, sprawiłoby się idealne w kategoriach orzeźwienia. Średnie.
Chateau Dereszla Tokaji Furmint Dry 2013 (19,99 zł) – tutaj w nosie mamy ponownie szał tropików (marakuja, ananas, mango), ale dla równowagi usta są równie ciekawe. Ładna kwasowość, a samo wino dobrze wyważone i czyste. W tej cenie to naprawdę solidna pozycja. Dobre+.
Maurus Móri Ezerjó 2012 (27,99 zł) – zamknięte, mało wyrazisty nos i wąskie usta , niewiele owocu, zamiast tego sporo nut kwaskowych i mokrego kamienia. Kiepskie+ zwłaszcza w tej cenie.
Bárdos Mátrai Sárga Muskotály 2014 (19,99 zł) – bardzo lekkie, półwytrawne, ale o dobrej równowadze pomiędzy cukrem, a owocem i kwasowością. Niby nie ma w sobie nic specjalnego, ale trudno też znaleźć jaką wadę. Średnie+.
Château Tarcal Tokaji Muscat Blanc 2012 (17,99 zł) – w nosie o kwiatowo-miodowych nutach, z cukrem sugerującym półwytrawność, ale bez głębi i ciała. Kiepskie.
Różowe:
Szekszárdi Cuveé „Rosi” Bodri 2014 (16,99 zł) – owocowa oranżada, a do tego zupełnie rowodniona. Kiepskie-.
Frittmann Rosé Cuvée 2014 (16,99 zł) – trochę lepsze od poprzedniej butelki, z nutami zmywacza do paznokci, ale i gorzkim nieprzyjemnym posmakiem. Kiepskie.
Czerwone:
Nyolcas es Fia Borház Kékfrankos 2012 (19,99 zł) – o ładnym malinowym kolorze, z nutami podsmażanych owoców i liści. Ziemisty i rustykalny. W ustach mało ciała i niska kwasowość. Może się podobać, ale dla nas kiepskie+.
Tóth Ferenc Egir Bikavér 2011 (19,99 zł) – w tej butelce mamy zdecydowanie za dużo nut beczkowych, którym nie pomaga nawet dekantacja i przez to zupełnie przesłaniają owocowość. Do tego niska koncentracja. Kiepskie.
Juhász Egir Merlot 2011 (22,99 zł) – w nosie wiśniowa konfitura, do tego nieco porzeczki i nut roślinnych. W ustach z niską kwasowością, wyczuwalnymi w finiszu taninami i gorzkim finiszem. Lepsze od poprzednich, ale wciąż zaledwie średnie.
Gál Tibor Egir Bikavér 2011 (24,99 zł) – butelka od znanego producenta, ale tutaj nadmiernie nie zachwyca. Mamy co prawda sporo nut leśnych owoców, wiśni i trochę buraczka. W ustach świeże, może niezbyt skoncentrowane, ale w gruncie rzeczy przyjemne. Średnie+.
Wekler Szekszárdi Bikavér 2012 (24,99 zł) – nos z nutami warzyw, liści, gałęzi, ściółki. W ustach ciut lepsze, z większą owocowością, ale nadal rozwodnioną. Średnie.
Takler Szekszárdi Merlot 2012 (29,99 zł) – najdroższa ale i najlepsza z czerwonych butelek. Jak to Merlot dość miękkie i okrągłe wino. Dużo nut owocowych (wiśnie i czereśnie). Osobiście nie przepadamy za takim stylem wina, ale obiektywnie to dobra butelka.
Varga Pincészet Badacsonyi Pinot Noir „Töpszli” 2013 (13,99 zł) – półsłodkie dziwadło, przypominające mocno posłodzony kompot z wiśni. Za namową Mariusza Boguszewskiego spróbowaliśmy je z podanym na słodko pieczonym boczkiem i to połączenie okazało się znakomite. Mimo wszystko nadaje się tylko do takich kulinarnych zastosowań. Średnie.
Półsłodkie i słodkie:
Dorombor Tokaji Cuvée Nem Szaraz 2013 (19,99 zł) – bardzo słodkie, miodowo-lipowe w nosie. Usta znów zdominowane przez cukier, ale gdzieś w tle majaczy nieco cytrusowej kwasowości, przez co wino nie nuży. Dobre.
Tokaji Classic Tokaji Cuvée 2009 (21,99 zł) – butelka nie dla każdego, zdradzająca ślady utlenienia, z nutami przejrzałych jabłek, drożdży, skórki chlebowej. W ustach bardzo dobra równowaga cukru i kwasowości. Ciekawe wino, najlepsze w całej ofercie, choć trzeba lubić taki nieoczywisty styl. Bardzo dobre.
Varga Pincészet Badacsonyi Olaszrizling 2013 (19,99 zł) – całkiem ładna słodycz, ale niestety poza tym mało wyraziste. Trudno powiedzieć o nim coś konkretnego. Kiepskie.
Dormbor Tokaji Cuvéen Nagyon Édes 2011 (17,99 zł) – w nosie dużo tropikalnych owoców, nam wydało się trochę sztuczne, mało atrakcyjne. Średnie.
Bodvin Tokaji Cuvée 2013 (24,99 zł) – w zapachu ładne nuty papierówek, w ustach mamy gruszki w zalewie, nieco zbyt słodkie, choć w podsumowaniu wychodzi na dobre.