Urodzinowo – Dow’s Vintage Port 1985

Niepostrzeżenie obojgu nam w tym roku stuknęła 30-tka. Od dawna nosiliśmy się z zamiarem aby takie okrągłe urodziny uświetnić winem. Długo nie mogliśmy nigdzie trafić na ten szlachetny rocznik 1985. Na szczęście w końcu udało się nam złowić taki skarb w Porto, akurat na kilka dni przed urodzinami Roberta. Naszym łupem padła butelka Dow’s Vintage Port 1985.
Wiemy co prawda, że rocznik 1985 pomimo początkowych zachwytów nie okazał się prawdziwie wybitny. Jednak w tym przypadku zawodowe oceny i punktacje odkładamy trochę na bok. Wypić w urodziny, a tym bardziej okrągłe, wino z własnego rocznika to przecież coś więcej niż zwykła degustacja. To chwila w pewnien sposób nawet magiczna.
Dow’s to marka Porto należąca obecnie do rodziny Symingtonów, obok takich etykiet jak Graham’s, Cockburn’s, Warre’s czy Quinta do Vesuvio. Tradycyjnie wina od Dow’s dzięki nieco dłuższej fermentacji są bardziej wytrawne niż inne Porto.
Nasze jest w kieliszku o ciemnym, głębokim, nieprzejrzystym kolorze z jedynie delikatną jaśniejszą obręczą. W nosie wyraźne nuty suszonej śliwki, ale i jagód, żurawiny, dojrzałych soczystych wiśni oraz przypraw. Usta bardziej przypominające babcine śliwkowe powidła z kawałkami owoców, bardzo gęste. Do tego dochodzą nuty czekolady, drewna. Wciąż mnóstwo owoców dobrze współgrających z niemeczącą słodyczą. W finiszu wyczuwalne, choć już wypolerowane taniny. Wino (mamy nadzieję, że podobnie jak my ) znakomicie przetrwało te 30 lat. Jest złożone, ale wciąż świeże i zupełnie nieprzemęczone. Wspaniałe doświadczenie.
Ocena – znakomite+.